Spis treści
Dwucyfrowe wzrosty inżynierskiej pensji i realny zysk
Najważniejszy wniosek płynący z ostatniego opracowania Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa jest taki, że średnie wynagrodzenie inżynierów budownictwa wzrosło w latach 2023–2025 o 18,49 proc., co przy uwzględnieniu inflacji oznacza realną poprawę sytuacji finansowej kadry technicznej. Obecnie przeciętne uprawniony inżynier może liczyć na przelew w wysokości 10 684 zł netto.
Co ciekawe, dynamika płac nie jest jednolita. Największe powody do zadowolenia mają projektanci drogowi, których zarobki skoczyły aż o 22,31 proc., osiągając średnią na poziomie 10 234 zł netto. Z kolei najmniejszy wzrost odnotowano wśród wykonawców drogowych (+10,10 proc.), co eksperci tłumaczą dużą presją cenową w kontraktach infrastrukturalnych.
- Czytaj też: Rynek budowlany w Polsce 2025. Między stabilizacją gigantów a walką o płynność mniejszych graczy
Wykonawstwo płaci lepiej, ale projektowanie goni
Tradycyjnie już sektor wykonawstwa oferuje wyższe kwoty nominalne niż biura projektowe. W budownictwie kubaturowym wykonawca z uprawnieniami zarabia średnio 11 106 zł netto, podczas gdy projektant w tej samej branży otrzymuje 9 699 zł.
Warto jednak zwrócić uwagę na tzw. złoty przedział doświadczenia zawodowego. Najsilniejszą pozycję negocjacyjną mają inżynierowie z 10–20-letnim stażem. W wykonawstwie kubaturowym ich pensje wzrosły o ponad 24 proc., przekraczając średnio 12 500 zł netto. Rynek wyraźnie premiuje ekspertów pełniących funkcje kierownicze i posiadających pełną odpowiedzialność formalną.
- Polecamy także: Kim jest polski inżynier budownictwa? Raport „Wizerunek inżyniera budownictwa w Polsce”
Ile kosztuje wolny czas inżyniera?
Raport PIIB rzuca światło na ciemniejszą stronę wysokich zarobków - zależność między pensją a czasem spędzonym w pracy. Standardowy etat (8.00–16.00 bez nadgodzin) staje się w branży rzadkością dla osób chcących zarabiać powyżej średniej.
- Osoby pracujące w sztywnych godzinach zarabiają średnio 9 883 zł netto.
- Praca w delegacji podnosi tę kwotę do 12 414 zł.
- Najbardziej zapracowani (system 7.00–17.00 plus soboty) inkasują średnio 12 449 zł, choć okupują to ogromnym obciążeniem czasowym.
Wniosek jest prosty. firmy budowlane w 2025 roku częściej decydowały się na podnoszenie dochodów obecnej kadry poprzez nadgodziny, niż na zwiększanie zatrudnienia.
Warszawa kontra reszta Polski
Lokalizacja pozostaje kluczowym czynnikiem różnicującym. Warszawa nie ma sobie równych – średnie zarobki inżyniera w stolicy to 11 886 zł netto. To tutaj kumulują się największe kontrakty i funkcje zarządzające.
Zaskoczeniem może być jednak dynamika zmian w regionach. Płace w mniejszych miejscowościach (10–50 tys. mieszkańców) rosną szybciej (nawet o 24 proc.) niż w metropoliach. Świadczy to o postępującym procesie wyrównywania stawek i ogromnym deficycie uprawnionej kadry poza głównymi ośrodkami miejskimi.
- Pisaliśmy także: Duopolis warszawsko-łódzkie i gigantyczny węzeł komunikacyjny. Jak się zmieni otoczenie Portu Polska?
Luka płacowa wciąż widoczna także wśród inżynierów
Analiza ze względu na płeć ujawnia, że branża budowlana wciąż ma wiele do zrobienia w kwestii równości. Średnie wynagrodzenie kobiet z uprawnieniami wynosi 8 934 zł netto, podczas gdy mężczyźni otrzymują 11 269 zł. Różnica ta (około 26 proc.) ma jednak charakter strukturalny, kobiety rzadziej pracują w najbardziej dochodowych, ale i najbardziej obciążających modelach, takich jak delegacje czy kierowanie budowami w terenie.
Raport mówi jasno - rynek należy do specjalistów
Budownictwo w 2025 roku stało się rynkiem doświadczonych specjalistów. Jeśli posiadasz uprawnienia, 15 lat stażu i jesteś gotowy na pracę w delegacji lub nadgodziny, Twoja wartość rynkowa nigdy nie była wyższa. Jak zauważają autorzy raportu, rynek premiuje kompetencje techniczne i dyspozycyjność, a inżynierowie budownictwa skutecznie wygrywają walkę z inflacją.
Źródło: Krzysztof Kaczorek, "Wynagrodzenia inżynierów budownictwa w Polsce 2024/2025", Polska Izba Inżynierów Budownictwa, Warszawa 2026