Dlaczego warto szukać alternatywy dla węgla?
A może, zamiast drogiego węgla, kupić opał w postaci pelletu z łusek słonecznika lub słomy? Opalanie domu roślinami uważane jest za ekologiczne, do spalenia są przeznaczone odpady, np. łuski albo pestki. Jeśli chodzi o ziarno, do celów opałowych używa się wyłącznie tego, które nie spełnia wysokich standardów jakości spożywczej. Emisja zanieczyszczeń podczas spalania roślinnych paliw, takich jak ziarna zbóż czy pestki owoców, jest relatywnie niewielka.
Popiół, który pozostaje, można wykorzystać jako nawóz w ogrodzie. Każdy z produktów roślinnych ma określoną wartość opałową. Jest ona niższa niż w przypadku węgla, ale niektóre z nich dorównują pelletom drzewnym i drewnu opałowemu. Warto rozważyć ich zastosowanie, pod warunkiem że posiadamy urządzenie grzewcze przystosowane do biopaliw. Trzeba jednak zaznaczyć, że ceny takiego opału ekologicznego również rosną, więc warto najpierw przekalkulować, czy to się opłaca.
Paliwa roślinne w ogrzewaniu – co musisz wiedzieć
Pani Marta napisała do nas: - Mam na wsi dom o powierzchni 250 m². Do jego ogrzewania chcę użyć pieca na owies. Jakiego kotła do tego użyć i czy w ogóle jest to realne? Czy jest możliwe, aby dostarczał on ciepłą wodę przez cały rok? Ile owsa potrzeba do ogrzania tej wielkości domu?
Rzeczywiście, coraz częściej się słyszy o wykorzystywaniu owsa oraz ziaren innych zbóż jako paliwa do kotłów – w Skandynawii jest to z powodzeniem praktykowane. Kotły przystosowane do takiego paliwa są produkowane i sprzedawane przez różne polskie firmy mimo obaw, że nasi rolnicy nie będą zainteresowani paleniem zboża ze względu na tradycyjny szacunek do niego.
W piecach na owies można spalać także ziarna innych zbóż i kukurydzy oraz pellety, czyli granulat z wiórów drzewnych i słomy. Jeśli mamy już kocioł na węgiel lub drewno, możemy kupić sam palnik, który umożliwi spalanie w nim ziaren zbóż. Jeżeli kocioł nie jest fabrycznie przystosowany do współpracy z palnikiem nadmuchowym, możliwa jest jego modyfikacja polegająca na zrobieniu otworu w ścianie przedniej lub na przerobieniu drzwiczek zasypowych tak, aby dało się zamontować w nich palnik.
Kocioł na owies, podobnie jak kocioł na pellety, musi współpracować z zasobnikiem paliwa. Z niego ziarno jest transportowane automatycznym podajnikiem do komory buforowej palnika. Stamtąd, również automatycznie, jest podawane do komory spalania. Palnik musi być wyposażony w wentylator dostarczający ściśle określoną ilość powietrza, z którym paliwo jest dokładnie mieszane. Nawiewane powietrze powoduje wypychanie płomienia do komory grzewczej. Rozpalenie paliwa w kotle następuje dzięki elektrycznej zapalarce. Pracą urządzenia steruje regulator zmieniający szybkość podawania paliwa oraz intensywność nawiewu powietrza w zależności od zapotrzebowania na moc kotła. Kocioł może pracować przez cały rok, latem podgrzewając jedynie wodę użytkową.
Szacuje się, że tona owsa pod względem energetycznym odpowiada 500 kg węgla kamiennego albo 330 l oleju opałowego. Z dużym przybliżeniem można przyjąć, że z tony owsa uzyskuje się 3300 kWh energii. Do ogrzewania domu jednorodzinnego przez cały sezon grzewczy trzeba przeznaczyć plony z 2 ha ziemi. Do spalania można wykorzystać ziarno zarobaczone lub spleśniałe.
Ile kosztuje owies na opał?
Kosz zakupu owsa opałowego to 600-900 zł za tonę, co czyni go tańszą alternatywą dla węgla i pelletu drzewnego.
– Nie ma problemu z kupnem owsa, przynajmniej na Mazowszu. Ja kupuję po prostu na targu od rolników. Dobrym miejscem są elewatory zbożowe. Często mają zboże suche, ale takie, które "złapało kolor" i nie ma wartości handlowej, a idealnie nadaje się do spalenia. Problemem jest ilość – elewatory sprzedają w porcjach po 20 ton, trzeba to gdzieś przechować – opowiada Pan Piotr z Dworu Mazowieckiego
i
Pellet i brykiet z łusek słonecznika – właściwości i kaloryczność
Sprasowane w drobne ruloniki łupiny ziaren słonecznika to coraz popularniejsze paliwo. Pellety mają granulację 6-8 mm, są ciemnego koloru. Pellet z łuski słonecznika ma kaloryczność 16-18 MJ/kg, czyli dorównuje drewnu. Wilgotność powinna wynosić 6-8%. Po spaleniu pozostaje 2-4% popiołu. Można znaleźć dużo ofert pelletów ziaren słonecznika workowanych lub w kartonach po 15 kg albo w big bagach.
Ile kosztuje pellet z łusek słonecznika?
Opał z łusek słonecznika kosztuje 600–1200 zł za tonę w przypadku zakupu hurtowego (big-bag). W detalu, w workach 15 kg, cena za tonę może być wyższa i wynosić około 1800–2300 zł, z cenami jednostkowymi za worek rzędu 35-45 zł.
Brykiet i pelety ze słomy – koszty i wydajność
Są od lat produkowane z myślą o wykorzystaniu jako ściółka dla zwierząt. Teraz zwrócono na nie uwagę, ponieważ też można je spalić w kotle. Jednak mają zdecydowanie mniejszą kaloryczność – 14-15 MJ/kg. Ich wilgotność powinna być nie większa niż 12%. Pozostałość popiołu stanowi 7% masy. Pellety ze słomy można kupić w workach o wadze 15 kg lub w big bagach.
Ile kosztuje brykiet i pellet ze słomy?
Brykiet ze słomy to kosz 400–700 zł/t, pellet 1000–1700 zł/t.
Pestki owoców jako opał – kaloryczność oraz dostępność
Pestki wiśni i innych owoców są wykorzystywane jako opał przez rolników i ludność mieszkającą w pobliżu zakładów przetwórczych, w których stanowią one odpad. W tej chwili można znaleźć w Internecie, np. na forach dotyczących biomasy, oferty pestek wiśni na opał. Są to suszone, ale nieoczyszczone pestki. Uwaga, w internecie jest też dużo ofert czystych pestek wiśni do termoforów i innych zastosowań paramedycznych. Pestki wiśni mają wyższą kaloryczność niż słoma, ocenia się ją na ok. 16-17%.
Ile kosztuje tona pestek wiśni na opał?
Za tonę pestek wiśni na opał trzeba zapłacić 400-1000 zł za tonę.
Przeczytaj też: Brykiet drzewny alternatywą dla ogrzewania węgle. Czy opłaca się nim palić?
Palenie pestkami wiśni tak komentuje dla serwisu InnPoland Bernard Swoczyna - główny specjalista ds. energetyki z Fundacji Instrat: “Zasadniczo [jest to] dobry pomysł, bo pestki to odpad, który i tak zgnije, więc nie czyni to takiej szkody środowisku jak wycinka 100-letniego drzewa lub spalanie kiepskiego węgla, ale żeby spalać pestki trzeba mieć piec, który jest do nich dostosowany. Palenisko na węgiel zazwyczaj nie nadaje się do spalania biomasy, która pali się szybko i daje wysoki, świecący płomień, jak drobno połupane drewno. Niektóre kotły automatyczne można przystosować do spalania pestek, które palą się trochę podobnie jak pellet”.
Ziarno kukurydzy jako paliwo opałowe
Do palenia nadaje się również kukurydza, a dokładnie jej ziarno. Kaloryczność tego opału ocenia się na 15 MJ/kg (dla porównania kaloryczność pelletu drzewnego: 16–19 MJ/kg), wilgotność na poziomie 10-12% i bardzo mała ilość popiołu – 2-3%. To wszystko pozwala wykorzystać ją jako opał. Aby uzyskać tę samą energię co z tony pelletu drzewnego, potrzebna jest ok. 1–1,1 tony kukurydzy. Kukurydza jest pakowana w worki o wadze 25, 50 kg albo w big bagi.
Ile kosztuje tona kukurydzy na opał?
Suche ziarno kukurydzy w 2026 to koszt 800–1200 zł/t, za mokre
Jak bezpiecznie palić biomasą w domowych kotłach?
Paliwo z roślin można spalać w piecach do tego przystosowanych, o odpowiednim rodzaju palnika. Palenie w kotłach zasypowych może być uciążliwe, ponieważ tego rodzaju opał roślinny – pali się szybko intensywnym płomieniem. To wymaga ciągłego dosypywania. Dlatego pestki albo pellety roślinne można dodawać do węgla lub drewna.
Opał z roślin lepiej jest stosować w kotłach z podajnikiem. Wielu sprzedawców informuje, że może być dodawany do pelletów drzewnych albo ekogroszku. Chcąc palić pelletami z łusek słonecznika, pestkami wiśni, kukurydzą albo innymi zbożami, lepiej skonsultować się z producentem kotła, czy dopuszcza takie paliwo. Na rynku znajdziemy specjalne palniki do spalania tego typu opału, więc w razie potrzeby kocioł można dostosować.
Posiadacze kotłów z podajnikiem starego typu mogą spróbować stosować opał roślinny. W takich kotłach kiedyś montowano uniwersalne palniki, tak że można było w nich palić węglem, pelletami drzewnymi oraz zbożem. Obecnie to uległo zmianie.
Każde urządzenie grzewcze w XXI wieku jest zaprojektowane pod konkretne paliwo. Kocioł przygotowany na ekogroszek, prawdopodobnie będzie bardzo źle pracował na pellecie drzewnym – dla serwisu info.tvn24 wyjaśnia Aleksander Sobolewski, dyrektor Instytutu Technologii Paliw i Energii w Zabrzu.