Ceny węgla, pelletu i drewna w kwietniu 2026. Czy warto zrobić wiosną zapasy na kolejną zimę?

Wiosna to czas, gdy wielu właścicieli domów zaczyna myśleć o kolejnym sezonie grzewczym. Po mroźnej i nieprzewidywalnej zimie rynek opału powoli się stabilizuje, a w składach pojawiają się pierwsze posezonowe oferty. Czy warto już teraz zrobić zapasy węgla, pelletu czy drewna, czy lepiej poczekać? Analizujemy aktualne ceny opału.

Opał

i

Autor: Maho/ Getty Images

Miniona zima zaskoczyła cenami opału

Miniony sezon grzewczy 2025/2026 przyniósł spore zaskoczenia dla wielu polskich gospodarstw domowych. Szczególnie dotkliwe okazały się wahania cen pelletu drzewnego - surowca, który jeszcze jesienią wydawał się stabilną i wygodną alternatywą dla węgla.

W szczycie zimy pellet klasy A1 momentami znikał ze składów, a jego ceny w marketach i u niektórych dystrybutorów sięgały nawet 2500-4000 zł za tonę. Wysoki popyt połączony z ograniczeniami podaży surowca (trocin i zrębków) spowodował, że wielu użytkowników kotłów automatycznych musiało płacić znacznie więcej niż planowało lub szukać zamienników w ostatniej chwili.

Ceny węgla, choć bardziej stabilne dzięki krajowej produkcji, także reagowały na mrozy wzrostami w lokalnych składach. To doświadczenie pokazało, jak ważne jest planowanie z wyprzedzeniem.

Polecamy: Ceny opału: Polska kontra sąsiedzi. Kto ma najtaniej, a kto najdrożej?

Kiedy warto robić zapasy opału na zimę?

Robienie zapasów opału poza sezonem grzewczym to sprawdzona strategia, która od lat pozwala polskim domownikom obniżyć koszty ogrzewania. Najlepszy okres na zakupy przypada zazwyczaj na miesiące od kwietnia do czerwca - wtedy popyt spada, a składy i producenci oferują posezonowe wyprzedaże oraz korzystniejsze warunki dostawy.

Węgiel i pellet dobrze znoszą magazynowanie (pod warunkiem suchego i wentylowanego pomieszczenia), a drewno sezonowane wiosną ma czas na naturalne wyschnięcie przed zimą. Wczesne zakupy nie tylko chronią przed jesiennymi kolejkami i wzrostami cen, ale też dają możliwość negocjacji rabatów przy większych partiach.

Eksperci rynku podkreślają, że odkładanie decyzji na wrzesień czy październik zwykle oznacza wyższe wydatki - nawet o kilkaset złotych na tonie.

Aktualne ceny opału w kwietniu 2026

W kwietniu 2026 roku ceny opału ustabilizowały się na poziomie niższym niż w szczycie zimy, choć wciąż różnią się w zależności od kanału sprzedaży i formy pakowania.

Najkorzystniejsze oferty węgla oferują bezpośredni producenci - w e-sklepie Polskiej Grupy Górniczej (PGG) tona orzecha lub groszku luzem kosztuje około 1150 zł. Ekogroszek workowany (np. Karlik czy Pieklorz) jest dostępny w cenie 1255–1400 zł za tonę, a po uwzględnieniu rabatów lojalnościowych (np. „Aktywny Klient” – 250 zł zniżki na tonę) realna cena może spaść nawet poniżej 1000 zł za tonę przy zakupie luzem.

W lokalnych składach prywatnych ceny są wyższe o 200–400 zł za tonę ze względu na marże i transport - orzech lub groszek to wydatek rzędu 1400–1900 zł za tonę.

Pellet drzewny klasy A1 w hurtowniach i u producentów (m.in. Barlinek, Stelmet oraz lokalne tartaki) oscyluje w przedziale 1800–2300 zł za tonę, przy czym najtańsze oferty u lokalnych dostawców w regionach drzewnych (Podkarpacie, Warmia-Mazury, Lubelszczyzna) zaczynają się od 1500–2000 zł za tonę. W marketach budowlanych ceny są najwyższe - przeliczeniowo nawet 2000–3000 zł za tonę przy zakupie worków 15 kg. Średnia cena pelletu A1 w marcu wyniosła około 1936 zł za tonę i w kwietniu utrzymuje się na zbliżonym poziomie, choć pojawiają się pierwsze sygnały stabilizacji po zimowych brakach.

Drewno opałowe pozostaje najtańszą opcją w przeliczeniu na metr sześcienny, szczególnie gdy kupujemy bezpośrednio w Lasach Państwowych.

  • Drewno iglaste (sosna, świerk) S4 kosztuje 150–200 zł za m³,
  • miękkie liściaste (brzoza, klon) 180–250 zł za m³, 
  • twarde (buk, dąb, grab) 270–370 zł za m³.

W prywatnych składach opału ceny sezonowanego, pociętego i połupanego drewna są znacznie wyższe - od 400 do 800 zł za metr przestrzenny, w zależności od gatunku i wilgotności.

Przeczytaj także: Wycinka drzew – ceny 2026. Ile zapłacisz w swojej okolicy?

Czy warto robić zapasy opału już wiosną 2026? Ile można zaoszczędzić?

Tak, kwiecień 2026 to dobry moment na zakupy zapasów - zwłaszcza że analitycy wskazują na możliwe posezonowe wyprzedaże w prywatnych składach. Kupując węgiel bezpośrednio w PGG lub PKW zamiast w lokalnym składzie, można zaoszczędzić nawet 300–500 zł na tonie w porównaniu z cenami jesiennymi. W przypadku pelletu różnica między cenami zimowymi (nawet 2500–3000 zł/t) a obecnymi (1800–2300 zł/t) wynosi kilkaset złotych na tonie, co przy zapotrzebowaniu 4–5 ton na sezon daje oszczędność rzędu 1000–2000 zł. Drewno z Lasów Państwowych kupione wiosną i odpowiednio sezonowane pozwala uniknąć droższych ofert prywatnych składów jesienią (różnica nawet 200–400 zł na m³).

Kluczowe jest jednak dostosowanie strategii do typu ogrzewania i możliwości magazynowania. Przy zakupie większych ilości (kilka ton lub kilkanaście metrów drewna) wielu dostawców oferuje rabaty i darmową lub tańszą dostawę.

Podsumowując, wczesne planowanie zapasów w kwietniu 2026 pozwala nie tylko zabezpieczyć się przed ewentualnymi wzrostami cen jesienią, ale też realnie obniżyć roczne koszty ogrzewania o kilkanaście procent. Warto śledzić oferty PGG, lokalnych producentów pelletu oraz nadleśnictw - to one dyktują najkorzystniejsze warunki w tym okresie.

*Artykuł powstał przy wykorzystaniu AI. 

Debata Muratora: Czym ogrzewać dom, żeby nie zbankrutować
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany
Murowane starcie
Pompa ciepła – gruntowa czy powietrzna? MUROWANE STARCIE
Murator Google News