Planujesz studnię przy domu? Przemyśl to. Studnie w całej Polsce wysychają

Własna studnia ma zapewniać niezależność od wodociągów i niższe rachunki za wodę. Jednak coraz częstsze susze sprawiają, że taka inwestycja może okazać się zawodna. W wielu regionach Polski poziom wód podziemnych spada, a płytkie studnie są szczególnie zagrożone wysychaniem.

Wnętrze starej studni z brudną wodą na dnie. O problemie wysychających studni w Polsce przeczytasz na Muratordom.
Autor: YNG Pictures/ Getty Images
Murator Ogroduje #3: Jak zabezpieczyć drewnianą wiatę?
Materiał sponsorowany

Susza w Polsce 2026. Poziom wód podziemnych niepokojąco spada

Własna studnia przez lata uchodziła za pewny sposób na zaopatrzenie domu w wodę. Coraz trudniej jednak zakładać, że raz wykonany odwiert będzie służył bezproblemowo przez dziesięciolecia. Wszystko przez suszę, która w Polsce staje się problemem nie tylko dla rolnictwa, ale również dla właścicieli domów jednorodzinnych. Jak podaje Ministerstwo Środowiska, na suszę narażone jest 60% powierzchni naszego kraju.

Skalę zagrożenia pokazują najnowsze dane Państwowego Instytutu Geologicznego. Według komunikatu opublikowanego 16 października 2026 r. we wrześniu poziom wód podziemnych obniżył się w ponad 70% badanych punktów obserwacyjnych. W ponad 35% punktów stwierdzono zagrożenie dotyczące rezerw zasobów wód podziemnych, szczególnie na wschodzie i północnym zachodzie kraju.

Jeszcze bardziej niepokojąca jest prognoza na październik. PIG ostrzegł przed możliwością wystąpienia niżówki hydrogeologicznej na znacznych obszarach Polski. Stan zagrożenia obejmuje 15 województw. Nie oznacza to, że wszędzie zabraknie wody, ale pokazuje, jak rozległy jest problem.

W Polsce mamy „ukrytą” suszę, która trwa nieprzerwanie od 2013 roku. (...) W pierwszej kolejności suszę odczuwają rolnicy, bo gleby wysychają i są mniejsze plony. Z czasem obniża się poziom wody w rzekach. Jeśli taki stan pogłębia się z roku na rok, stopniowo obniżają się też wody gruntowe i podziemne – wtedy zaczyna brakować wody w studniach. Taka długotrwała i głęboka susza jest nazywana suszą hydrogeologiczną. A zasoby wód podziemnych nie odnawiają się tak szybko jak te na powierzchni – odbudowa zasobów podziemnych może trwać nawet 30 do 100 lat!

– wyjaśnia Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Dlaczego studnie wysychają? Problemem nie jest tylko brak deszczu

Wysychanie studni jest jednym ze skutków długotrwałej suszy hydrogeologicznej. Zjawisko rozwija się stopniowo. Najpierw niedobór opadów powoduje wysychanie gleby, później ogranicza zasilanie rzek, a z czasem prowadzi także do obniżenia poziomu wód podziemnych.

Szczególnie niebezpieczne są wielomiesięczne i wieloletnie niedobory opadów. Nawet intensywny deszcz nie musi poprawić sytuacji. Woda może szybko spłynąć do rzek i kanalizacji deszczowej, zamiast przeniknąć w głąb gruntu. Odbudowa podziemnych zasobów wodnych jest znacznie wolniejsza niż poprawa wilgotności powierzchniowej warstwy gleby.

Problem pogłębia nadmierny pobór wody. Kiedy wielu właścicieli nieruchomości korzysta z tego samego poziomu wodonośnego, intensywne pompowanie może powodować dodatkowe obniżanie zwierciadła wody. W rezultacie studnia, która jeszcze kilka lat wcześniej zapewniała wystarczającą ilość wody, może zacząć okresowo wysychać. To częste zjawisko na obszarach, które intensywnie się zabudowują.

Zmiana klimatu powoduje, że w Polsce coraz rzadziej występują śnieżne zimy. Zwłaszcza w pasie Polski centralnej – śnieg zimą nie zalega i nie topi się stopniowo, przez co zasoby wodne nie mają szansy, aby się wystarczająco odbudować. Kiedy wiosną rusza sezon wegetacyjny i pojawia się zieleń, woda jeszcze szybciej odparowuje ze środowiska

– wyjaśnia resort środowiska.

Studnia kopana czy głębinowa? Która jest bardziej wrażliwa na suszę?

Największe ryzyko dotyczy płytkich studni kopanych, czerpiących wodę z poziomów położonych blisko powierzchni ziemi. Takie zasoby są szczególnie wrażliwe na zmiany ilości opadów i długotrwałe okresy bezdeszczowe.

Studnie głębinowe, korzystające z głębiej położonych warstw wodonośnych, mogą być mniej podatne na krótkotrwałą suszę. Nie oznacza to jednak, że są całkowicie bezpieczne. Ich wydajność zależy od lokalnych warunków geologicznych, zasobności warstwy wodonośnej i intensywności poboru wody w okolicy.

Samo wykonanie głębszego odwiertu nie gwarantuje więc niezawodności. Co więcej, pogłębianie istniejącej studni nie zawsze rozwiązuje problem. Nowe ujęcie musi trafić do odpowiedniej warstwy wodonośnej, która zapewni wystarczający dopływ wody.

Budowa studni przy domu. Co sprawdzić przed wykonaniem odwiertu?

Przed podjęciem decyzji o budowie studni warto sprawdzić lokalne warunki hydrogeologiczne. Pomocne mogą być mapy i dane Państwowego Instytutu Geologicznego, a także informacje o głębokości i wydajności studni znajdujących się na sąsiednich działkach.

Należy jednak pamiętać, że nawet w niewielkiej odległości warunki geologiczne mogą się różnić. Dlatego szczególnie ważne jest ustalenie, na jakiej głębokości znajdują się warstwy wodonośne oraz czy ich zasoby będą wystarczające do zaspokojenia potrzeb gospodarstwa domowego.

Warto zasięgnąć opinii hydrogeologa i rozważyć przeprowadzenie odpowiedniego rozpoznania terenu. Istotna jest nie tylko obecność wody, ale również przewidywana wydajność studni podczas długotrwałego poboru oraz sezonowych spadków jej poziomu. Przy planowaniu ujęcia przeznaczonego do zaopatrywania domu trzeba również uwzględnić jakość wody i ewentualną konieczność jej uzdatniania.

Czy budowa studni wymaga pozwolenia? Przepisy w 2026 roku

Zgodnie z wyjaśnieniami Wód Polskich wykonanie studni o głębokości nieprzekraczającej 30 m, służącej zwykłemu korzystaniu z wód na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego, nie wymaga pozwolenia ani zgłoszenia wodnoprawnego. W ramach zwykłego korzystania z wód obowiązuje limit poboru wynoszący średniorocznie 5 m³ na dobę.

Wykonanie głębszej studni wymaga pozwolenia wodnoprawnego. Pozwolenie jest również konieczne w przypadku poboru stanowiącego usługę wodną, niezależnie od głębokości ujęcia.

Jak zabezpieczyć dom przed wyschnięciem studni?

Osoby planujące wykorzystanie studni jako głównego źródła wody powinny przede wszystkim rozważyć możliwość zapewnienia alternatywnego zaopatrzenia. Jeśli istnieje taka możliwość, warto sprawdzić warunki podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej.

Ważne jest również ograniczanie zużycia wody. Do podlewania ogrodu można wykorzystywać deszczówkę gromadzoną w zbiornikach retencyjnych. Pomocne są także instalacje nawadniające ograniczające straty wody, odpowiedni dobór roślin i unikanie nadmiernego podlewania trawników.

W przypadku istniejącej studni warto regularnie kontrolować poziom wody i obserwować zmiany jej wydajności. Spadek ilości pompowanej wody powinien skłonić do sprawdzenia zarówno stanu instalacji, jak i samego ujęcia.

Własna studnia nadal może być dobrym rozwiązaniem, ale nie powinna być traktowana jako gwarancja nieograniczonego dostępu do wody. Te czasy niestety już minęły. W warunkach narastającego ryzyka suszy najważniejsze staje się rozpoznanie lokalnych zasobów i przygotowanie na ewentualne niedobory. Im większa zależność gospodarstwa domowego od własnego ujęcia, tym poważniejsze mogą być konsekwencje jego wyschnięcia.

Murowane starcie
Łazienka – wanna czy prysznic? MUROWANE STARCIE
ROLKI