Poczucie prywatności we własnym domu to jeden z głównych powodów, dla których decydujemy się na budowę. Tym bardziej przykre okazuje się rozczarowanie ewentualnym dyskomfortem akustycznym. Bywa też, że dom, który początkowo spełniał nasze oczekiwania, okazuje się nieodpowiedni, kiedy zmienia się sytuacja rodzinna albo przeznaczenie części pomieszczeń.
Zobacz także: Panele akustyczne na ścianę i sufit do wnętrz. Czy panele akustyczne są skuteczne?
Nie zawsze mamy wpływ na akustykę panującą w budynku, ale dzięki odpowiednio skonstruowanym ekranom wyciszającym możemy przynajmniej częściowo ograniczyć rozprzestrzenianie się hałasu. Ekrany to wolno stojące ścianki lub sufity podwieszane przymocowane do istniejących przegród – ścian i stropów. Podobnie jak tradycyjne ściany szkieletowe mają bardzo dobre właściwości akustyczne – przy grubości kilku centymetrów tłumią dźwięki o kilkanaście decybeli. Przegrody tłumiące są lekkie, zajmują niewiele miejsca i nie wymagają prac mokrych, a poza tym można wykonywać je zarówno w nowych budynkach, jak i w już wykończonych wnętrzach.
Ekran nie jest przegrodą oddzielającą pomieszczenia, jest tylko jedną z jej warstw dokładaną w celu zwiększenia wskaźnika izolacyjności akustycznej!
Kiedy wyciszać?
Problem nadmiernego hałasu najczęściej dotyczy bliźniaków lub domów w zabudowie szeregowej. W wielu przypadkach poszczególne części ich konstrukcji niesą całkowicie rozdzielone, a wspólne dla wszystkich segmentów stropy i fundamenty są doskonałym nośnikiem drgań. To sprawia, że hałas rozprzestrzenia sięw różnych kierunkach i aby go ograniczyć, musimy wykonać ekrany wyciszające od wewnątrz, od strony głośnych pomieszczeń.
Problem hałasu dotyczy nie tylko domów wielorodzinnych. Nie jest przecież regułą, że w budynku wolno stojącym mieszka tylko jedna rodzina. Bardzo często kilka pokoleń zajmuje oddzielne kondygnacje lub wydzieloną część domu. Zdarza się też, że jeden z członków rodziny uczy się gry na instrumencie czy głośno słucha muzyki albo jedno z pomieszczeń zaadaptowano na salę do ćwiczeń lub kino domowe. Takie miejsca bywają źródłem hałasu uciążliwego dla domowników. Jakakolwiek jest przyczyna dyskomfortu akustycznego, na pewno warto z nim walczyć – jeśli tylko jest to możliwe. Dźwięki rozchodzą się w postaci fal powietrznych i drgań. Ich wyciszanie polega na zwiększeniu oporu akustycznego istniejących przegród.
Zobacz także: Płoty akustyczne - jak działają, jak zbudować? Jak dobrze chronią przed hałasem ekrany dźwiękochłonne?
Najgorsza sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy chcemy oddzielić dwie kondygnacje, a łączące je schody znajdują się w centralnej części domu. Wówczas podział jest czysto umowny, nie da się odizolować obu części, bo przez otwór w stropie i tak wszystko słychać. Aby wyciszanie miało sens, dom powinien być wyraźnie podzielony na zamknięte strefy, na przykład mieć osobne wejście albo wydzieloną klatkę schodową. Jeżeli tak nie jest, najpierw trzeba przemyśleć istniejący układ pomieszczeń i zastanowić się, które z nich są otwarte (tych nie da się wyciszyć), a które ewentualnie można odizolować. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że drgania docierają nie tylko drogą bezpośrednią, ale też przez przenoszenie boczne – ze ścian na strop i podłogę oraz odwrotnie.
Jeśli przeszkadzają nam odgłosy z góry, nie wystarczy wyciszenie sufitu – drgania ze stropu przeniosą się na ściany i fale dźwiękowe i tak dotrą do naszych uszu. Podobnie, wyciszając samą ścianę, nie likwidujemy problemu dobiegających zza niej dźwięków, bo przeniosą się one w postaci drgań na strop. Tylko szczelny system ekranów może ograniczyć natężenie migrujących fal dźwiękowych i zapewnić komfort akustyczny.
Rozważając zagadnienie akustyki, trzeba zachować zdrowy rozsądek. Po pierwsze, o komfort ciszy powinniśmy zadbać, budując ściany rozdzielające pomieszczenia, a ekrany traktować tylko jako ostateczność, jako rozwiązanie w istniejącym domu. Po drugie, wyciszać powinniśmy tylko wybrane pomieszczenia – te, które są źródłem hałasu, albo te, które mają być ciche, na przykład sypialnię czy gabinet do pracy. W nowoczesnych budynkach, w których dominują otwarte, przestronne wnętrza, z założenia głośne, inny sposób poprawienia akustyki nie ma sensu, poza tym życie rodzinne nie polega przecież na całkowitym izolowaniu się od wszelkich dźwięków, tylko na unikaniu tych uciążliwych.
Zobacz także: Izolacja akustyczna dachów skośnych – jak zapewnić komfort akustyczny na poddaszu użytkowym?
Czym wyciszać? Wpływ materiałów
Aby skutecznie tłumić dźwięki, potrzebne są materiały miękkie, chłonne, zmniejszające natężenie fal dźwiękowych lub rozpraszające je. Bezkonkurencyjna pod tym względem jest wełna mineralna (o gęstości powyżej 30 kg/m3), dlatego to właśnie jej używa się w ekranach jako materiału wypełniającego. Warstwa grubości 5; 7,5 lub 10 cm (zależy od szerokości profili) ogranicza natężenie dźwięków przedostających się przez ścianę nawet o kilkanaście decybeli.
Oceniając izolacyjność przegrody, posługujemy się wskaźnikiem RA1’ [dB]. Określa on, ile decybeli „pochłonie” przegroda, a więc o ile mniejsze będzie natężenie hałasu za nią w stosunku do poziomu emitowanego przez źródło po jej drugiej stronie. Wartość wskaźnika RA1’ uwzględnia nie tylko właściwości materiałów, z jakich składa się przegroda (ich parametry określa ważony wskaźnik izolacyjności akustycznej właściwej Rw), lecz również wpływ przenoszenia bocznego i poprawki obliczeniowe (w sumie wynoszą one około 6 dB). Nie jest to więc wartość teoretyczna, ale miarodajna dla konkretnego budynku. Trudnookreślić poziom izolacyjności dla ekranu wyciszającego. Przyjmując, że między pomieszczeniami w domu wolno stojącym przegroda powinna mieć wskaźnik RA1’ = 35-45 dB, a między segmentami szeregówki około 60 dB, ekran powinien zapewniać wyciszenie średnio o kilkanaście decybeli.
Warto jednak pamiętać, że izolację akustyczną uzyskuje się nieco inaczej niż cieplną – zwiększanie grubości wełny nie wywołuje stałego proporcjonalnego wzrostu wskaźnika RA1’. Dla wyciszenia wystarczy ekran na profilach 5-centymetrowych, z wypełnieniem z wełny grubości 5 cm. Grubsze ścianki mają zbliżony poziom redukcji hałasu, a zajmują więcej miejsca. Zwłaszcza w małych wnętrzach trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek.
Okładzina z płyt gipsowo-kartonowych także stanowi pewną barierę dla hałasu, choć w porównaniu z wełną jej wpływ na izolacyjność całej ścianki nie ma większego znaczenia. Jeśli jednak zależy nam na wykonaniu ścianki jak najcieńszej, a jednocześnie o jak najlepszych parametrach, możemy ułożyć dwie warstwy płyt zamiast jednej. Zwiększy to grubość ścianki zaledwie o 1,25 cm, a ograniczy natężenie dźwięku o prawie 2 dB.
Warto też stosować okładziny z korka albo z miękkich tkanin, które nie tylko tłumią drgania przenikające przez przegrody, ale także redukują zjawisko pogłosu w pomieszczeniu. W skrajnych przypadkach, gdy natężenie hałasu dobiegającego zza ściany czy znad stropu przekracza 60-70 dB, tradycyjne materiały mogą się okazać niewystarczające. Można wtedy sięgnąć po produkty specjalistyczne, na przykład maty i folie tłumiące kilkumilimetrowej grubości albo perforowane płyty gipsowo-kartonowe zapewniające lepsze pochłanianie lub rozpraszanie dźwięków.
Nie wolno jednak zapominać, że najczęściej to nie powierzchnia ekranu, ale jego krawędzie, styki z konstrukcją budynku, sufitem czy podłogą są miejscami, przez które przedostaje się hałas. Zamiast więc w nieskończoność polepszać parametry ścianki, lepiej zadbać o zlikwidowanie potencjalnych mostków akustycznych.
Konstrukcja ekranu - jak to zrobić?
Przypomina wolno stojącą szkieletową ścianę działową, tyle że od strony wyciszanej przegrody nie ma okładziny. Pełniący funkcję nośną ruszt z metalowych profili ustawia się mniej więcej 3 cm od ściany. Aby ekran nie chwiał się i nie przewrócił, słupki mocuje się do niej uchwytami. Wszystkie obwodowe profile ekranu – przy podłodze, suficie i prostopadłych ścianach – muszą być przykręcone do podłoża. Aby nie stanowiły nośników drgań, izoluje się je od podłoża pasami taśmy akustycznej z tektury filcowej impregnowanej masą bitumiczną. Taśmę umieszcza się też pod wszystkimi łącznikami stykającymi się z wyciszaną ścianą. W przestrzeni między nią a rusztem oraz między słupkami ścianki umieszcza się szczelne wypełnienie z wełny.
Nie może być zbyt grube, bo wypchnie okładzinę z płyt (na ekranie powstaną wybrzuszenia), ale nie powinno też być zbyt cienkie, gdyż puste przestrzenie powietrzne pogorszą parametry akustyczne ścianki. Najlepiej układać je w dwóch warstwach – pierwsza grubości takiej jak przerwa między ścianą a rusztem, a druga odpowiadająca szerokości profili. Po ułożeniu warstwy tłumiącej z wełny do rusztu przykręca się okładzinę. Płyty układa się mijankowo, aby linie ich spoin nie pokrywały się. Na górze i na dole trzeba pozostawić centymetrową szczelinę dylatacyjną, żeby płyty nie stykały się ze stropem ani z podłogą. Najłatwiej oprzeć płyty na czas montażu na drewnianych podkładkach, które usuwa się po przykręceniu okładziny do rusztu.
W analogiczny sposób montuje się ekran wyciszający pod stropem. Ruszt mocuje się do stropu uchwytami typu ES lub wieszakami obrotowymi, umieszczając pod każdym z nich przekładkę z taśmy akustycznej. Do rusztu przykręca się okładzinę z płyt, a na niej umieszcza warstwę wełny mineralnej. Konstrukcję sufitu, rozstaw profili i odległości między łącznikami dobiera się w zależności od planowanych obciążeń i wymiarów wyciszanego stropu. To, czy najpierw wykonuje się sufit podwieszany, czy ekran przy ścianie, zależy od specyfiki budynku, ale najczęściej najpierw wycisza się ściany. Łatwiej wówczas estetycznie wykończyć połączenie z sufitem.
Ważne, aby wszystkie narożniki wzdłuż styków ekranów były od wewnątrz uszczelnione wełną, która zapobiegnie powstawaniu tam mostków termicznych. Ekran jest okładziną silnie pracującą, więc miejsca połączeń i narożniki trzeba elastycznie wykończyć, żeby nie pękały. Ostatnim etapem jest wykończenie powierzchni ekranu.
Zobacz także: Porażka na Saskiej Kępie. Blaszany mur rozdziera dzielnicę na pół i odsłania wstydliwy problem Warszawy