Spis treści
Kolory domów jak latarnie i kierunkowskazy
Kiedy mowa o krajach nordyckich, na początku historii wypadałoby się cofnąć do czasu wikingów. Ale nie będzie takiej potrzeby (zawiedzionych przepraszam - na pocieszenie wrzucam ciekawostkę: to oni wycięli na Islandii niemal wszystkie drzewa).
Wystarczy, że na chwilę zatrzymamy się przy rybołówstwie, które od wieków kształtuje kulturę i miasta nordyckie. Zanim do miast wkroczył porządek, ulice i numery, kolorowe elewacje służyły rybakom do identyfikacji swoich budynków wśród powtarzalnych szeregów na wybrzeżu (ślady tej metody zobaczymy w np. w Kopenhadze). Podobnie w głąb lądu. I podobnie zresztą w innych krajach z dostępem do mórz i oceanów. W starych miejscowości o tradycjach rybackich kolorowe domy są bardzo częstym widokiem.
Zobacz także: Ile kosztuje dom w Szwecji w 2025 r.? Czy jest drożej niż w Polsce? Przegląd cen
Kolory pozwalały zorientować się w mieście i pozostałym mieszkańcom. Konkretne funkcje oznaczano konkretnymi kolorami. Sklepy, lekarze, kościoły - i oczywiście lokalni bogacze. Wszystkie te budynki dało się odnaleźć z pomocą koloru. Również w czasie zamieci i srogiej zimy. Oprócz przypisania kolorów do funkcji, ważne były też właściwości koloru. Te oczywiste, jak pochłanianie ciepła, i te mniej oczywiste, jak odpędzanie much.
i
Kolorowe domy Islandii, porządek w chaosie
Na tle Danii, Szwecji czy Norwegii wyróżnia się Islandia, która już nieco później rozszerzyła paletę barw do granic możliwości. Spacerując po islandzkich miastach napotkamy więc domy i białe, i seledynowe; i jaskrawo różowe, i khaki. Tu dodatkowym smaczkiem są elewacje wyłożone blachą falistą łatwą do impregnacji, tanią i zatrzymującą bardzo silny wiatr.
Skąd ta dowolność koloru? Islandia ma piękny, ale jednak dość monotonny krajobraz zdominowany przez czerń, zieleń, brązy i biel, a pogoda bywa bardzo zmienna i męcząca. Kolorowa architektura to najzwyczajniej w świecie tchnięcie w przestrzeń więcej radości. Choć w barwach jest dowolność, przestrzeń nie jest chaotyczna.
Niska, często parterowa lub piętrowa zabudowa uspokaja przestrzeń - potęgują to proste lub wyoblone uporządkowane linie ulic islandzkich miast. Kolory natomiast, nawet najbardziej jaskrawe, mają swoje odniesienia w detalach na budynkach sąsiednich. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze, ale w tym szaleństwie jest metoda. I nikt nie nazywa jej pastelozą.
i
Ceglana czerwień szwedzkich domków
Po przeciwległej stronie tego bieguna znajduje się Szwecja, w której wieki temu na dobre zadomowiła się kultowa już czerwień Falu rödfarg. W Falun, górniczym mieście, w XVI wieku odkryto, że produktem ubocznym wydobywania miedzi jest czerwony pigment, który po zmieszaniu z olejem lnianym, mąkami i wodą tworzył bardzo tanią i jeszcze bardziej wytrzymałą na warunki pogodowe farbę. Bardzo szybko skradła serca rybaków, a wkrótce wylądowała na szwedzkich drewnianych domach.
Czerwień na budynkach umocniła holenderska moda na cegłę, która w Szwecji była bardzo droga. Czerwona farba z powodzeniem ją zastąpiła, a zamku w kolorze Falu rödfarg zapragnął podobno sam król.
Farba powędrowała ostatecznie do Norwegii.
i
Jakie znaczenie miały kolory domów w Norwegii?
Dom bardzo dobrze sytuowanego Norwega można było poznać po tym, że był cały biały. Kogo nie było stać na aż taką ekstrawagancję, malował na biało tylko fasadę. Białą farbę produkowano z pomocą bardzo kosztownego cynku. Bialutkie domostwa uzupełniano o kolorowe drzwi, by łatwiej było trafić do domu w śnieżycy.
Podobne znaczenie historyczne niosą za sobą żółcie. Te farby mieszane na droższych pigmentach były dostępne dla bogatszych, a kiedy przestrzeń zdominowała czerwień, pomagała się wyróżnić spośród pospólstwa.
Niebieski kolor często trafiał na magazyny żywności i budynki gospodarcze - podobno odstrasza muchy, a do tego odprowadza ciepło.
Czerń z kolei ciepło zatrzymywała. Dziś jest to kolor bardzo popularny w krajach nordyckich.
i
Grenlandia: kolor to funkcja
Wieki temu wprowadzono tu system kolorystyczny ułatwiający identyfikację budynków. I tak na Grenlandii czerwień zarezerwowana była dla najważniejszych kościołów. Żółcie - dla budynków związanych ze służbą zdrowia. Czarne były posterunki policji, szkoły i sklepy, niebieskie budynki związane z połowem ryb. Zielona zaś była poczta.
Dziś oczywiście zobaczymy tu budynki w innych kolorach. W krajach nordyckich dominuje dziś biel i szarości, kolorowe detale są jednak bardzo częste, a nowe budownictwo często nawiązuje do tradycyjnych form, kolorów i materiałów.
i
Zobacz także: Osiedle "Przyjaźń". To tutaj mieszkali budowniczowie Pałacu Kultury - miejsce przez lata obrosło w legendy