Spis treści
Właściciele mieszkań najczęściej obawiają się kosztów ekipy remontowej. To właśnie o stawki fachowców pytają w pierwszej kolejności. Tymczasem w wielu przypadkach robocizna stanowi zaledwie jedną czwartą całego budżetu. Znacznie większym wydatkiem okazują się meble wykonywane na wymiar, blat oraz sprzęt AGD. To właśnie te elementy decydują dziś o tym, czy remont kuchni zamknie się w kwocie 30–40 tys. zł, czy przekroczy 60 tys. zł.
Kuchnia od lat pozostaje jednym z najdroższych pomieszczeń do remontu. W jednym miejscu trzeba połączyć prace budowlane, instalacyjne, wykończeniowe i stolarskie. Do tego dochodzą urządzenia, których nie kupujemy na kilka lat, ale często na kilkanaście.
Dlaczego remont kuchni należy dziś do najdroższych remontów w domu?
Remont kuchni należy dziś do najdroższych prac modernizacyjnych w domu, ponieważ obejmuje jednocześnie kilka kosztownych elementów takich jak, wymiana instalacji, wykończenie ścian i podłóg, zakup mebli oraz sprzętu AGD. Szczególnie duży udział w budżecie mają meble wykonywane na wymiar, które muszą być dopasowane do układu pomieszczenia i zabudowy urządzeń. Dodatkowo ceny materiałów budowlanych i wyposażenia utrzymują się na wysokim poziomie, przez co nawet niewielka kuchnia może pochłonąć kilkadziesiąt tysięcy złotych. Procentowo wygląda to następująco:
- meble na wymiar – 30–50% budżetu
- sprzęt AGD – 15–30%
- robocizna – 15–25%
- instalacje – 5–15%
- materiały wykończeniowe – 10–20%
Kosztorys kuchni 8 m². Łącznie prawie 57 tys. zł
Niewielka kuchnia w bloku nie musi oznaczać niewielkich wydatków. Przy całkowitej wymianie wyposażenia i instalacji końcowy rachunek może zaskoczyć:
- meble na wymiar – 24 000 zł
- AGD – 11 000 zł
- płytki i materiały wykończeniowe – 5 500 zł
- elektryka i hydraulika – 4 500 zł
- robocizna – 12 000 zł
Łącznie: około 57 000 zł
W tym przykładzie same meble i sprzęt kosztują 35 tys. zł, czyli ponad 60 proc. całego budżetu. To właśnie dlatego doświadczeni projektanci radzą rozpoczynać planowanie remontu od wyceny zabudowy, a nie od wyboru kolorów frontów czy okładzin ściennych.
To potrafi podnieść koszt kuchni o kilkanaście tysięcy złotych
Największy wpływ na cenę mają zwykle nie metry kwadratowe, ale standard wyposażenia. Koszty szybko rosną, gdy pojawiają się:
- szafki pod sam sufit
- fronty lakierowane lub fornirowane
- systemy cargo i narożne
- szuflady premium
- blaty kamienne lub ze spieku
- wyspa kuchenna
- pełna zabudowa AGD
Każdy z tych elementów poprawia wygodę użytkowania, ale jednocześnie znacząco podnosi wartość zamówienia.
Kuchnia z wyspą w domu może kosztować ponad 100 tys. zł
W domach jednorodzinnych kuchnie są zwykle większe i częściej połączone z salonem. Oznacza to więcej zabudowy, więcej sprzętu i większe wymagania instalacyjne. Przykładowa kuchnia o powierzchni 15 m²:
- meble z wyspą – 42 000 zł
- AGD do zabudowy – 18 000 zł
- blat ze spieku – 10 000 zł
- podłoga i okładziny – 8 000 zł
- instalacje – 7 000 zł
- oświetlenie – 3 000 zł
- robocizna – 17 000 zł
Łącznie: około 105 000 zł.
W praktyce to nie sam metraż odpowiada za wysokie koszty. Największe znaczenie ma standard wyposażenia oraz liczba elementów wykonywanych na zamówienie.
Na czym można oszczędzić, a na czym lepiej nie ciąć kosztów?
Rozsądnych oszczędności warto szukać w rodzaju frontów, wyposażeniu wnętrz szafek czy wyborze materiałów wykończeniowych.
Nie warto natomiast oszczędzać na tych 5 pozycjach, to właśnie te elementy najtrudniej poprawić po zakończeniu remontu i najczęściej generują kosztowne problemy w przyszłości:
- instalacji elektrycznej
- hydraulice
- montażu mebli
- jakości zawiasów i prowadnic
- trwałości blatu