Spis treści
- Od kolekcjonerki do twórczyni. Jak Dominika odkryła świat porcelany?
- Tradycyjna metoda zdobień. Nie jest łatwo, ale efekt wynagradza trud
- "Wyjątkowość porcelany tkwi w jej dwoistej naturze"
- Połączenie natury i nuty tajemniczości. Artystyczne inspiracje Dominiki
- Jak osiągnąć artystyczny szczyt?
- Tatuaże na porcelanie. Zobacz zdjęcia
Od kolekcjonerki do twórczyni. Jak Dominika odkryła świat porcelany?
Przygoda Dominiki (ig:dominika_burdyl) z porcelaną miała prozaiczny początek.
Wszystko zaczęło się od serwisu „Roman” z Chodzieży, który wypatrzyłam na pobliskim targowisku. Ten zakup otworzył mi drzwi do fascynującego świata kolekcjonerstwa, zaczęłam szukać unikatowych zdobień zarówno na polskiej, jak i zagranicznej porcelanie.
Wkrótce kolekcjonerstwo stało się dla niej nie tylko tymczasowym zainteresowaniem, ale prawdziwą pasją. Jednak, w miarę jak jej porcelany zbiór rósł, poszukiwanie nowych naczyń przestawało wystarczać.
- Porcelana pochłonęła mnie bez reszty, kiedy zaczęłam poznawać jej historię i techniki dekoracji. Od kolekcjonowania polskiego designu była już krótka droga do twórczości, po trzech latach bycia kolekcjonerką, zdecydowałam się zostać malarką ceramiczną.
i
Tradycyjna metoda zdobień. Nie jest łatwo, ale efekt wynagradza trud
Z chwilą, gdy Dominika postanowiła spróbować swoich sił w tworzeniu dekoracji na porcelanie, wybrała tradycyjną metodę zdobienia, która pozwalała jej uzyskać niezwykłą precyzję i wyeksponować detale.
- Początki były bardzo wymagające. Przez dziewięć miesięcy doskonaliłam warsztat: uczyłam się kontrolować krzywą wypału w piecu oraz opanowywałam trudną sztukę malowania stalówką przy użyciu farb naszkliwnych. Proces dochodzenia do perfekcji zajął mi prawie rok. Kluczowym etapem było też bezpieczeństwo, sprzedaż rozpoczęłam dopiero po uzyskaniu certyfikatu z Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych, potwierdzającego, że moje naczynia mogą mieć bezpieczny kontakt z żywnością
Malowanie porcelany stalówką techniczną i farbami naszkliwnymi to metoda, która wymaga cierpliwości i zaawansowanego rzemiosła.
- Moja technika to powrót do korzeni zdobienia porcelany. Używam stalówki technicznej i farb naszkliwnych. Niegdyś był to powszechny sposób, jednak ze względu na ogromną pracochłonność został wyparty na rzecz przemysłowej kalkomanii. To proces wymagający nie lada cierpliwości. Stalówka pozwala na niezwykłą precyzję, ale jest narzędziem kapryśnym. Działa jak dawne pióro maczane w kałamarzu, tyle że farby ceramiczne są znacznie trudniejsze w obsłudze niż atrament. Są ciężkie, gęste i błyskawicznie wchodzą w reakcję z tlenem, zmieniając swoją konsystencję. Kluczem do sukcesu jest więc idealne wyczucie grubości nakładanej warstwy i pewna ręka.
Dominika sama zaznacza, że jej praca to coś więcej niż zwykłe zdobienie – to "tatuaże na porcelanie". Wybór tej metody nie był przypadkowy – artystka ceni sobie tradycję i wierzy, że takie podejście pozwala na pełniejsze wyrażenie artystycznej wizji. W odróżnieniu od przemysłowych sposobów dekoracji stalówka daje artystce większą kontrolę nad detalami i umożliwia tworzenie wzorów o niepowtarzalnej precyzji.
Przeczytaj także: Porcelana czy ceramika? Te zastawy robią wrażenie! Co na to ekspert?
"Wyjątkowość porcelany tkwi w jej dwoistej naturze"
Dla Dominiki porcelana to nie tylko materiał, ale przestrzeń, w której może wyrazić siebie i swoje pasje. To medium, które pozwala na tworzenie przedmiotów użytkowych, ale jednocześnie wprowadza do codziennego życia coś oryginalnego.
Wyjątkowość porcelany tkwi w jej dwoistej naturze: jest krucha, a zarazem niezwykle wytrzymała. Jednak tym, co nadaje jej prawdziwej magii, jest przeświecalność to, jak pięknie przepuszcza światło, sprawiając wrażenie lekkiej i eterycznej.
Artystka stawia na unikalność swoich prac, które mają być odzwierciedleniem indywidualnych historii i tożsamości ich właścicieli.
- Kieruję się chęcią nadania porcelanie osobistego charakteru. Biel naczynia jest jak czysta kartka gotowa przyjąć to, z czym się utożsamiamy. Dlaczego neurochirurg lub zoolog ma pić z filiżanki w różyczki, jeśli to nie jego bajka? Porcelana może być nośnikiem naszej tożsamości, a kontrast między kruchą, białą formą a surowym czy naukowym wzorem jest tym, co mnie najbardziej pociąga.
Zamiast tworzyć masowe produkty, artystka łączy klasyczną porcelanę z nowoczesnym designem. Bezpośrednio z tymi założeniami związana jest pierwsza nazwa marki.
- Poprzednia nazwa mojej marki była świadomą grą słów. Pierwszy człon „Rzecz-Pospolita” odnosi się do przedmiotów codziennego użytku, które są nam wszystkim znane i potrzebne. Drugi człon „Sztuka Użytkowa” podkreślała, że dzięki ręcznemu malowaniu te zwykłe przedmioty zyskują unikatowy charakter. Moja porcelana ma nie tylko cieszyć oko, ale przede wszystkim spełniać swoją funkcję użytkową na co dzień - wyjasnia i dodaje:
- Marka „Rzecz Pospolita Sztuka Użytkowa” to ważna część mojej historii, której nie zamierzam się wyrzekać. Jednak nieustannie się rozwijając, podjęłam decyzję o zmianie i od niedawna działam pod nazwą Burdyl. Pod tą nazwą zamierzam rozwijać skrzydła na arenie międzynarodowej.
i
Połączenie natury i nuty tajemniczości. Artystyczne inspiracje Dominiki
Dzień w pracowni artystki ma swój spokojny rytm, który zaczyna się od filiżanki kawy lub herbaty, pozwalającej nastroić się do pracy. Po chwili wyciszenia Dominika zanurza się w procesie twórczym, a czas przestaje mieć dla niej znaczenie.
- Gdy chwytam za stalówkę, godziny dosłownie uciekają, a ja całkowicie zatracam się w malowaniu.
Inspiracje do zdobień Dominika czerpie z życia: organiczny świat fauny, flory oraz anatomia, a także fascynacja precyzją mechaniki. To mieszanka motywów naturalnych i tajemniczych, gdzie obecne są także gusła, demony czy fantastyczne istoty, które przenosi na porcelanę. Jej prace nie są tylko technicznymi zdobieniami – to obrazy, które opowiadają historie, łączące piękno natury z odrobiną magii i mistycyzmu. W ten sposób każdy talerz, filiżanka czy miska stają się niepowtarzalnym dziełem, w którym Dominika oddaje swoją osobistą wizję świata.
Jak osiągnąć artystyczny szczyt?
Choć Dominika ma już na koncie sukcesy, jej ambicje sięgają jeszcze wyższych poziomów. Marzy o tym, by pracować ze szlachetnymi rodzajami porcelany.
- Artystycznym szczytem moich dążeń jest natomiast praca na absolutnie najwyższej jakości materiale, chciałabym kiedyś ozdobić swoimi wzorami najszlachetniejszą i najdroższą porcelanę świata.
Jej marzenie o pracy z najlepszymi materiałami nie jest tylko związane z techniczną perfekcją, ale także z pragnieniem, by jej twórczość była doceniana na całym globie. Dominika doskonale zdaje sobie sprawę, że osiągnięcie tego planu wymaga nie tylko perfekcyjnych umiejętności, ale także wytrwałości i ciągłego dążenia do doskonałości.
Z każdym projektem artystka zbliża się do swojego celu, udowadniając, że porcelana może być nie tylko funkcjonalnym przedmiotem, ale także dziełem sztuki, które przekracza granice zwykłego rzemiosła.
Tatuaże na porcelanie. Zobacz zdjęcia
Zobacz również: Biżuteria z potłuczonych talerzy. Na warsztat Magdy trafiają nawet przedwojenne fajanse