Ściana pękła po zimie – dlaczego tak się stało, przecież wcześniej było dobrze?

2026-02-27 11:44

Zima to największy egzaminator dla naszych domów. To właśnie o tej porze roku i bezpośrednio po niej najczęściej pojawia się najwięcej uszkodzeń. Wszystkie wynikają z błędów wykonawczych, braku dbałości lub po prostu niedopatrzenia. Drobne usterki można naprawić samemu, ale poważne wymagają często gruntownego remontu i przebudowy.

Wylot rynny zbyt blisko ściany może zimą być przyczyną uszkodzenia elewacji

i

Autor: Andrzej Papliński Wylot rynny zbyt blisko ściany może zimą być przyczyną uszkodzenia elewacji

Woda – wróg numer jeden

Materiały, z których są zbudowane lub wykończone ściany budynków zawsze, w mniejszym lub większym stopniu, pochłaniają wodę. Ściany fundamentów i piwnic oraz posadzek leżących bezpośrednio na ziemi są zagrożone wilgocią gruntową, wodą opadową, a także wodami gruntowymi, jeśli występują one na małej głębokości. Zawilgocenie zagraża nie tylko podziemnym częściom budynku. Może ono zostać przeniesione na wyższe, leżące ponad ziemią części budynku, na skutek zjawiska podciągania kapilarnego.

Wszystkie ściany zewnętrzne leżące ponad powierzchnią ziemi są zagrożone wodą opadową z zewnątrz oraz wilgocią powstającą na skutek kondensacji pary wodnej przenikającej z wewnątrz budynków. Dodatkowo, jak wspomniano, zagraża im wilgoć podciągana kapilarnie z fundamentów i ścian piwnicznych z uszkodzonych lub pozbawionych izolacji poziomych i pionowych. Na zawilgocenie jest narażony zarówno mur, jak i warstwa izolacji cieplnej. 

Najbardziej narażone miejsca

Najbardziej zagrożonymi fragmentami elewacji są cokoły budynków. Główne zagrożenie to bezpośrednie oddziaływanie wody opadowej oraz zachlapywanie kroplami odbitymi od gruntu lub wodą z rozbryzgiwanych kałuż, a także woda ściekająca ze zbyt blisko położonych otworów wylotowych rynien. Cokołom zagraża także wilgoć podciągana kapilarnie z gruntu. Jej źródłem może być nieprawidłowa izolacja pionowa lub pozioma fundamentów, a także stykanie się materiału, którym wykończony jest cokół, z gruntem. Uszkodzenia cokołów mogą także wynikać z braku zachowania szczeliny dylatacyjnej pomiędzy opaską a ścianą.

Na bezpośrednie oddziaływanie wody opadowej najbardziej są narażone miejsca sąsiadujące z rynnami, rurami spustowymi, obróbkami blacharskimi gzymsów lub ozdobnych występów na ścianach, podokiennikami (parapetami), powierzchnie ścian budynków wystawione na zacinanie deszczu.

Skraplającą się parą wodną z powietrza są zagrożone ściany elewacji wschodniej, północnej lub pozostające przez dłuższą część dnia w cieniu.

Sole i mróz - szkodniki materiałów budowlanych

Głównym problemem związanym z zawilgoceniem materiałów elewacyjnych jest niszczący wpływ rozpuszczonych w wodzie soli: chlorków, siarczanów, azotanów, a zimą także oddziaływanie mrozu. Rozpuszczone w wodzie opadowej i gruntowej sole wnikają razem z nią w materiał ścian. Tą samą drogą są następnie transportowane w kierunku przeciwnym podczas wysychania, czyli odparowywania pochłoniętej wilgoci. W porach powierzchniowych materiału elewacyjnego dochodzi wówczas do zatężenia roztworu soli, co prowadzi do intensywnej krystalizacji. Proces ten widoczny jest na elewacjach budynków w postaci różnokolorowych plam, wykwitów, przebarwień i nalotów. W trwale zawilgoconych murach krystalizacja soli przebiega bez przerwy i siły powstające w wyniku parcia kryształów soli w pewnym momencie przekraczają wytrzymałość materiału budowlanego i dochodzi do rozrywania struktury i powstawania pęknięć. Intensywnemu i długotrwałemu procesowi krystalizacji soli towarzyszy osypywanie się tynku lub wypadanie cegieł elewacyjnych.

W okresie zimowym procesom krystalizacji soli towarzyszy zjawisko zamarzania i topnienia wody w zawilgoconym murze, co potęguje siłę niszczącą w ścianie. Na wiosnę może się okazać, że część elewacji leży już po prostu w kawałkach pod domem.

Jeśli nie zlikwidujemy źródła zawilgocenia, nie mamy co liczyć na poprawę sytuacji. Dodatkowo w sprzyjających warunkach ściany mogą pokryć się nalotem biologicznym – grzybem, pleśnią, algami.

Najlepsze porady dla budowy i remontu!

Najbardziej powszechne uszkodzenia

Zniszczenia spowodowane wilgocią mogą być powierzchniowe i obejmować niewielki obszar elewacji, ale często objęte są nimi duże powierzchnie ścian. Ich powodem są najczęściej błędy popełnione w trakcie prac budowlanych.

Jeśli zauważymy na ścianie zacieki, pęknięcia w okolicy rynien, rur spustowych, cokołu, parapetów, obróbek blacharskich, powinniśmy od razu znaleźć miejsce przecieku wody i zlikwidować uszkodzenie. W przypadku, gdy na elewacji zauważymy ślady wilgoci w postaci siatki drobnych, ciemniejszych od koloru tynku linii, co zauważalne może być w dżdżyste dni, możemy być pewni, że woda penetruje naszą elewację. Drobne pęknięcia otwierają drogę do coraz głębszego i o szerszym zasięgu wnikania wody w strukturę materiału elewacji.

Przeczytaj także: Opaska wokół domu z kostki - jak zrobić? Jaką powinna mieć szerokość?

Pęknięcia na cokole to często zasługa braku dylatacji pomiędzy murem a opaską, np. z kostki. Opaska pracuje i wciąż jest narażona na wilgoć. Podczas mrozu może podnieść wraz z gruntem pod ścianą, a potem po rozmarznięciu opada. Jeśli jest dodatkowo narażona na działanie większej ilości wody, np ze zbyt blisko ściany umiejscowionego wylotu rynny, podniesie się bardziej. Jeśli jest dociśnięta do cokołu, zachodzi na niego lub jest z nim połączona, to powoduje to powstanie naprężenia w ścianie. Znaczne zawilgocenie ściany i materiału izolacyjnego cokołu skutkuje ich osłabieniem. Naprężenia i zmiana wytrzymałości materiałów często prowadzą właśnie do pęknięć cokołu. Do uszkodzeń cokołów w takim wypadku najczęściej dochodzi w miejscach szczególnie narażonych na działanie wody, np. pod parapetami, w sąsiedztwie otworów wylotowych rynien, które kierują wodę zbyt blisko muru.

Jeśli elementy opaski (płyty, kostka) zachodzą nawet na niewielkim fragmencie, np. przy narożniku, to ich nacisk spowoduje pęknięcie na znacznie większej długości. Skucie spękanego miejsca może odkryć i inne uszkodzenia, np. odspojenie termoizolacji. Bez względu na uszkodzenia trzeba jak najszybciej przystąpić do naprawy, która wiąże się m.in. z naprawą warstwy izolacji i tynku oraz ze zdjęciem opaski i ponownym jej założeniem z dylatacją ok. 2 cm wypełnionej piaskiem, co zapewni jej elastyczność a jednocześnie przepuszczalność wody. Zanim jednak przystąpi się do naprawy, trzeba zlikwidować źródło zawilgocenia, np. przedłużyć część wylotową rynny i zwiększyć spadek, aby umożliwić wodzie opadowej szybkie odpłynięcie od ścian domu. 

Murator Remontuje #2: Odnawiamy fasadę budynku
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany
Murator Google News
Murowane starcie
Płytki – przyklejać czy skuwać? MUROWANE STARCIE

Zobacz także: Opaska z kostki betonowej – krok po kroku