Miał krzywe sufity i ciasne pokoje. Teraz zachwyca otwartą przestrzenią i tarasem na dachu

Jak zamienić klaustrofobiczny dom z lat 60. w luksusową, pełną światła przestrzeń, nie niszcząc przy tym ducha starego Żoliborza? Metamorfoza warszawskiego segmentu to prawdziwy majstersztyk, w którym architekci z pracowni Szaroszyk & Rycerski musieli zmierzyć się z krzywymi sufitami i niefunkcjonalnym układem pomieszczeń. Dzięki odważnej decyzji o budowie nowego, niskiego skrzydła, dom zyskał ponad 52 m² dodatkowej powierzchni oraz spektakularny taras na dachu. Sprytnie ukryto garaż w przyziemiu, otwarto strefę dzienną na ogród i wykorzystano świetliki dachowe, by stworzyć dom marzeń, który idealnie wpisuje się w modernistyczną architekturę dzielnicy.

To był dom z lat 60. minionego wieku

Przed rozbudową dom spełniał wymagania typowe dla lat 60. Garaż dostawiony do głównej bryły, biuro gospodarza w niskim przyziemiu, niewygodna jednobiegowa klatka schodowa, parter i piętro podzielone na małe klaustrofobiczne pomieszczenia zamieszkiwane przez dwie rodziny – wszystko to sprawiało przygnębiające wrażenie.

Przykry efekt potęgowało niestaranne wykonawstwo - sufit w największym pokoju znajdował się z jednej strony o 7 cm niżej niż z drugiej, a konstrukcyjne podciągi pozostawały odsłonięte nawet w niedużych pomieszczeniach.

Choć inwestorzy wiedzieli, że dom będzie wymagał gruntownej rozbudowy i przebudowy, zapadła decyzja o jego kupnie.

Oto jubileuszowe, 500. wydanie Muratora
Namawiam Państwa do pochwalenia się historią Waszego domu! Piotr Laskowski, redaktor naczelny Muratora: [email protected]
Rozbudowany segment
Autor: Andrzej Szandomirski, projekt domu: Pracowna Szaroszyk & Rycerski, współpraca architekt Andrzej Klimiuk

Rozbudowa domu - nowe pomieszczenia

Podczas rozbudowy domu projektanci postanowili, że w miejscu dawnego garażu, w ostrej granicy działki, zostanie dobudowane niskie skrzydło boczne zagłębione do poziomu piwnicy. W ten sposób w przyziemiu powstało miejsce na garaż, a na parterze – na przestronny hol i gabinet. Aby dodatkowo zwiększyć powierzchnie obu kondygnacji, zdecydowano się zabudować loggię.

W efekcie powierzchnia całkowita zwiększyła się o ponad 52 m2. Poza tym do głównej bryły domu dobudowano dwa portyki – wejściowy i tarasowy. Wejściowy to zadaszenie zawieszonego podestu wejściowego osłonięte od północy filarem. Tarasowy ma zadaszenie w kształcie prostokąta wsparte na dwóch słupach. Architekci nadali im proste formy i usytuowali je tak, by podkreślić asymetryczność budynku. Ważne dla geometrycznej kompozycji są także nowe okna z wyraźnymi poziomymi podziałami. Kompozycję domu w stylu modernistycznym charakterystycznym dla Żoliborza podkreślają jasnoszare tynki i betonowa cegła w strefie wejścia.

Dobudowanie drugiego garażu wymusiło zaprojektowanie nietypowego dziedzińca wejściowego. – Dojście z ulicy jest usytuowane między dwoma podjazdami do garaży i prowadzi dalej schodami do zawieszonego podestu wejściowego – mówi Jan Rycerski, jeden z autorów projektu.

Rozbudowany segment
Autor: Magdalena Niezabitowska-Krogulec Sąsiedni segment został przebudowany w podobnym stylu

Otwieranie przestrzeni przy rozbudowie domu

Zgodnie z duchem modernizmu tam, gdzie to możliwe, przestrzeń wnętrz domu pozostaje otwarta. Taka jest usytuowana na parterze strefa dzienna, którą tworzą salon, jadalnia, kuchnia i hol (w sumie 65,6 m2). Odrębność poszczególnych jej części podkreślono, nieznacznie różnicując poziomy podwieszanych sufitów albo montując w nich różne rodzaje oświetlenia. Wykorzystanie podwieszanych sufitów miało jeszcze jeden atut – pozwoliło zniwelować nierówności starych sufitów i zasłonić podciągi. Przestronne wnętrze dodatkowo zyskuje przestrzeń dzięki powiększonym oknom usytuowanym vis-à-vis – w kuchni i salonie. Dzięki temu, że zaglądają do nich stare drzewa, przebywając w strefie dziennej, ma się wrażenie, że jest ona integralną częścią ogrodu. Naturalne światło wpada do wnętrz tradycyjnie przez okna i miękko sączy się z sufitu w holu – taki efekt osiągnięto za sprawą świetlików w dachu dobudowanej części domu.

Rozbudowany segment
Autor: Andrzej Szandomirski, projekt domu: Pracowna Szaroszyk & Rycerski, współpraca architekt Andrzej Klimiuk
Rozbudowany segment
Autor: Andrzej Szandomirski, projekt domu: Pracowna Szaroszyk & Rycerski, współpraca architekt Andrzej Klimiuk

Wyczytane z planów

W wyniku przebudowy na parterze zamiast dwóch niedużych pokoi (największy miał blisko 14 m²) i zamkniętej kuchni (9,75 m²) jest przestronna otwarta strefa dzienna, w której salon płynnie łączy się nie tylko z jadalnią i kuchnią (w przestrzeń o powierzchni 52 m²), ale także z holem (13,3 m²). Dodatkowo część dzienna została powiększona o dobudowany zadaszony taras (13,4 m²).

Dzięki rozbudowie na parterze jest też duży gabinet (18,0 m²) pełniący jednocześnie funkcję biblioteki, do którego można wejść z pokoju dziennego i holu.

W miejscu wąskiej klatki schodowej powstała przestronniejsza i wygodniejsza, a jednobiegowe schody zostały zastąpione dwubiegowymi. Na piętrze zaprojektowano część nocną domu. Tu, gdzie kiedyś były trzy nieduże pokoje (od 8,4 do 13,9 m²), mała kuchnia (6,2 m²) i łazienka (3,2 m²), są teraz trzy większe sypialnie (od 13,1 do 14,2 m²), łazienka (4,3 m²) i duży hol (9,3 m²) powiększający optycznie przestrzeń piętra. Z holu prowadzą drzwi na taras usytuowany na dachu dobudowanej części domu.

W nowej, powiększonej piwnicy są dwa garaże, pokój do ćwiczeń, łazienka z sauną, pomieszczenie techniczne, a pod tarasem ogrodowym bardzo praktyczne pomieszczenie gospodarcze, tak zwane ogródkowe, w którym są przechowywane narzędzia i warzywa.

Rzuty domu
Autor: A.M. Sterniccy
Debata Muratora: Gaz, prąd, pellet? Jak mądrze wybierać energię do domu?
Materiał sponsorowany
Murowane starcie
Drzwi tarasowe – HST czy PSK? MUROWANE STARCIE