Spis treści
Darmowe projekty domów problematyczne?
W 2022 r. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego uruchomił bazę darmowych projektów domów jednorodzinnych do pobrania. Powstały one na podstawie konkursu przeprowadzonego w 2021 r. w ramach Polskiego Ładu. Początkowo udostępniono 72 projekty domów do 70 m², później zaś baza była rozbudowywana m.in. o darmowe projekty większych domów, a później także garaży oraz budynków gospodarczych.
Celem konkursu było wyłonienie projektów o wysokich walorach architektoniczno-funkcjonalnych, ekologicznych, oszczędnych i estetycznych, które następnie mogłyby być udostępnione obywatelom do wykorzystania przy zaspokajaniu własnych potrzeb mieszkaniowych
– wyjaśnia GUNB.
W lipcu 2026 r. te rządowe działania stały się obiektem krytyki Izby Architektów RP, która skierowała w tej sprawie pismo do Zastępcy Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Podstawowy zarzut jest taki, że baza darmowych projektów powstała i funkcjonuje bez wyraźnego oparcia w polskim prawie.
Przede wszystkim brak jest konkretnej podstawy prawnej funkcjonowania programu. (...) Stworzenie oraz dalsze prowadzenie ogólnodostępnej bazy bezpłatnych projektów architektonicznych nie znajduje wyraźnego umocowania ustawowego
– piszą architekci, zwracając uwagę, że w efekcie funkcjonowanie bazy projektów jest w duże mierze nieuregulowane.
- Sprawdź też: Dom marzeń nie zawsze jest taki sam - 10 projektów współczesnych domów na każdą działkę w modnych trendach
Państwo ingeruje w rynek, a nie bada skutków ingerencji
Nie tylko kwestie prawne wzbudziły wątpliwości Izby Architektów RP. Zauważyli oni także, iż prowadzenie bazy darmowych projektów stanowi poważną ingerencję w rynek, która może nawet naruszać zasady ochrony konkurencji. Dostępność bezpłatnych projektów może znacząco obniżać popyt na usługi projektantów, a do tego wywiera na nich presję cenową.
Nawet przy założeniu realizacji celu publicznego można analizować, czy wybrany środek był konieczny i proporcjonalny do celu. W takiej sytuacji, projektanci funkcjonujący na rynku, którzy nie oferują projektów za zaniżoną cenę lub wręcz darmowo pozostają wykluczeni z części sektora rynku, zaś państwo staje się jego uczestnikiem
– czytamy w skierowanym do rządu piśmie.
Wątpliwości architektów wzbudził też fakt, że rząd nie analizuje wystarczająco skutków tak silnej ingerencji w rynek. Jak dowiedziała się KRIA RP, rząd odnotowuje tylko, ile projektów pobrano z bazy, ale nie weryfikuje, ile na ich podstawie wydano pozwoleń na budowę oraz ile domów faktycznie zrealizowano. W tej sytuacji trudno ocenić skutki podjętych przez polityków działań.
- Sprawdź również: Ale drogo! Serio? Wielu inwestorów widzi w projekcie architekta przede wszystkim zestaw rysunków potrzebnych do uzyskania pozwolenia na budowę
Darmowe projekty mogą negatywnie wpłynąć na jakość przestrzeni
Izba podniosła także argumenty natury architektonicznej. Jak zauważono, państwo w praktyce stworzyło bazę projektów typowych do wielokrotnego powielania, co może prowadzić do obniżenia jakości przestrzeni (co jest niezgodne m.in. z licznymi dokumentami unijnymi, w których jasno wskazano, że rolą państwa jest podnosić tę jakość). Może to bowiem utrwalać „schematyczne rozwiązania architektoniczne”, prowadząc do powstawania budynków nieuwzględniających lokalnego kontekstu. Jak wskazują również architekci:
Należy podkreślić, że projekty architektoniczne nie stanowią zwykłego produktu katalogowego. Co do zasady stanowią przedmiot działalności twórczej podlegającej ochronie (...). Jej celem jest kreowanie rozwiązań odpowiadających potrzebom przyszłych użytkowników, co architekt realizuje w toku złożonego procesu zidentyfikowania i uwzględniania konkretnych wymagań miejsca, krajobrazu, ukształtowania terenu, uwarunkowań urbanistycznych, środowiskowych, przyrodniczych, kulturowych oraz energooszczędności. Upowszechnianie projektów typowych przez administrację publiczną prowadzi do promowania modelu opartego na powtarzalności rozwiązań, co do których nie ma szansy uwzględnić ww. wymagań.
W zakończeniu pisma Izba Architektów RP zaznaczyła, że architekci „nie mogą pozostawać obojętni wobec działań, które mogą prowadzić zarówno do zakłócenia zasad konkurencji, jak i do obniżenia standardów projektowania przestrzeni”. Wyrażono także nadzieję, że państwo przeanalizuje wprowadzone rozwiązania oraz podejmie dialog ze środowiskiem projektantów.
- Przejdź do galerii: Domy z lukarnami i wykuszami