Dom jak jaskinia, za to z widokiem na Pilsko. Efekt dają robione na zamówienie żyrandole

Ten dom miał być jednocześnie otwarty i chroniący. Z jednej strony z dużymi przeszkleniami i widokiem na Pilsko i Tatry, z drugiej – przytulną, bezpieczną „jaskinią”, zakorzenioną w ziemi - opisują architekci. W strefie wejścia zawisły trzy żyrandole o rdzawym wykończeniu - niczym rzeźby.

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Dom w Bystrej z widokiem na Tatry i Pilsko

U podnóża Beskidów, w Bystrej w woj. śląskim, powstał dom, który - jak przekonują architekci - nie próbuje konkurować z otaczającym go krajobrazem. Zamiast dominować – wpisuje się w niego, czerpiąc z naturalnych materiałów i tożsamości miejsca. To realizacja zaprojektowana od podstaw przez Marię i Jacka Rypułów – architektów i twórców marki Gie El – we współpracy z inwestorami o dużej wrażliwości.

Projekt od początku był procesem, a nie zamkniętą wizją - czytamy w informacji prasowej. Architekci porównują go do spaceru, w który ruszyli wspólnie z inwestorami: bez sztywnego planu, za to z otwartością na kontekst, krajobraz i decyzje rodzące się po drodze.

Kluczowe założenia były tylko dwa – dom miał być jednocześnie otwarty i chroniący. Z jednej strony z dużymi przeszkleniami i widokiem na Pilsko i Tatry, z drugiej – przytulną, bezpieczną „jaskinią”, zakorzenioną w ziemi - opisują architekci.

Szkło, kamień, beton, stal i drewno - z tych materiałów zbudowali dom

W procesie projektowym ogromną rolę odegrał dialog nie tylko z inwestorami, ale także z wykonawcami i samymi materiałami, które współtworzyły ostateczny charakter miejsca. Szkło, kamień, beton, stal i drewno pozwoliły stworzyć architekturę, która nie dominuje, lecz rezonuje z otoczeniem. Dom zmienia się wraz z czasem, przyjmując patynę użytkowania jako naturalny element swojej tożsamości.

Zobacz też: Dom pokryty patyną wygląda, jakby stał tu od lat

Efektowny żyrandol w domu 

Integralną częścią architektury stało się światło. W strefie wejścia zawisły trzy żyrandole o rdzawym wykończeniu, które są niczym rzeźby i wprowadzają do surowego wnętrza ciepłe światło. W salonie, nad dużym drewnianym stołem, pojawił się stworzony przez Gie El żyrandol z ręcznie formowanymi kloszami, w których zatopione zostały pęcherzyki powietrza. Dzięki niemu światło zmienia się w zależności od pory dnia i roku, a sam żyrandol wchodzi w dialog z krajobrazem za oknem.

Gie El to polska marka żyrandoli, która działa już od 2012 roku. To coś dla tych, którzy nad gotowe lampy z salonów wolą rzeźbiarskie żyrandole, lampy wiszące oraz wieloelementowe instalacje świetlne tworzone na zamówienie. 

- Dom w Bystrej pokazuje, że architektura i światło mogą dojrzewać razem z czasem – nie jako efekt jednorazowej decyzji, lecz jako wynik uważnego, długofalowego dialogu - podają projektanci.

Murowane starcie
Płytki – przyklejać czy skuwać? MUROWANE STARCIE
Murator Google News