Przez lata dom w zabudowie bliźniaczej kojarzył się przede wszystkim z dwiema identycznymi połówkami, rozdzielonymi ścianą i płotem. Tymczasem architekci udowadniają, że ten sposób budowania daje dużo większą swobodę. Można stworzyć niewielkie osiedle ze wspólnym ogrodem, dom przypominający mazurską zagrodę, geometryczną willę z dwoma niezależnymi skrzydłami albo budynek, w którym połówki różnią się nawet organizacją wnętrz.
Najciekawsze realizacje łączy nie tyle styl, ile sposób rozwiązania trzech problemów: jak rozsądnie wykorzystać działkę, jak zapewnić prywatność i jak uniknąć monotonnego powielania brył. Oto sześć autorskich pomysłów.
Wrocław: cztery rodziny, dwa bliźniaki i ogród bez płotów
Punktem wyjścia była działka, na którą pojedyncza rodzina nie mogła sobie pozwolić. We Wrocławiu kupiły ją wspólnie cztery rodziny, a zamiast jednego rozległego domu powstały dwa budynki bliźniacze. Każdy z czterech segmentów ma około 150 m². Projekt przygotowali Wojciech Chrzanowski z pracowni ch+ architekci oraz Monika i Sebastian Stanisławscy.
Wąskie pasy terenu, miejscami szerokie na około 11 m, nie zostały odgrodzone. Ogród jest wspólną, otwartą przestrzenią, lecz tarasy i okna rozmieszczono tak, żeby mieszkańcy nie zaglądali sobie do wnętrz. Tę samą zasadę spójności i indywidualności widać na fasadach: białe ściany, białe dachy i podobny rytm szczytów łączą całość, ale układy okien i pomieszczeń w poszczególnych segmentach są odmienne.
To przykład bliźniaka rozumianego także jako pomysł na organizację sąsiedztwa. Bliskość innych rodzin nie musi oznaczać szeregu oddzielonych płotami ogródków. Warunkiem jest jednak zgodność mieszkańców co do zasad korzystania z przestrzeni oraz przemyślane sytuowanie przeszkleń i tarasów.
Mazury: bliźniaki mogą wyglądać jak stara zagroda
W otulinie Puszczy Piskiej Magdalena i Mateusz Górnik z pracowni Górnik Architects zaprojektowali dla dwóch zaprzyjaźnionych rodzin współczesną interpretację mazurskiej zagrody. Od drogi widać ciemne drewniane bryły z czerwonymi dachami, które mogłyby przypominać dawne stodoły. Dopiero od ogrodu ujawnia się nowoczesna architektura: całkowicie przeszklone szczyty otwierają wnętrza na leśny krajobraz.
Obie rodziny chciały patrzeć w tym samym kierunku, ale bez stałego kontaktu wzrokowego i hałasu z sąsiedniego tarasu. Projektanci rozsunęli części mieszkalne o 4,2 m, lokując pomiędzy nimi strefę wejściową. Ponadto wysunęli boczne ściany i dachy przed przeszklenia o około 2 m. Powstały osłonięte ramami tarasy, w których można odpoczywać niezależnie od sąsiadów.
Wspólna forma nie wymusiła wspólnego układu wnętrz. W jednej części zaprojektowano duży salon otwarty aż pod połać dachową, w drugiej dom podzielono na więcej pomieszczeń. Bliźniak może więc na zewnątrz opowiadać jedną historię architektoniczną, a w środku mieścić dwa różne sposoby życia.
Dom 69: symetria nie musi oznaczać dwóch identycznych fasad
Robert Skitek z pracowni RS+ stanął przed nietypowym zadaniem: brat i siostra chcieli zbudować dom dla swoich rodzin, a jednocześnie mieć dwa niezależne światy. Architekt zaprojektował budynek nazwany Domem 69, odwołując się do symetrii środkowej. Układy obu części odpowiadają sobie po obróceniu o 180°, zamiast być zwykłym lustrzanym odbiciem.
Na elewacjach powstała dynamiczna kompozycja białych prostopadłościanów. Najważniejsza korzyść jest jednak praktyczna: tarasy pokojów dziennych nie leżą obok siebie. Każda rodzina korzysta z własnego ogrodu bez poczucia, że sąsiad siedzi tuż przy stoliku.
Dom wyrósł w górę, a nie wszerz — ma cztery kondygnacje, dzięki czemu na ograniczonej działce pozostało miejsce na zieleń. Konstrukcyjnie segmenty rozdzielają osobne ściany nośne z dylatacją. To przykład, w którym niezależność mieszkańców została wpisana w geometrię i rozwiązania konstrukcyjne, a nie pozostawiona do późniejszego ustawiania ekranów.
Kraków: bliźniak z drewna, który przypomina jedną willę
W krakowskiej Olszy pracownia Studio4SPACE pod kierunkiem Bartosza Dendury zaprojektowała dom dla dwóch czteroosobowych rodzin. Z ulicy trudno w nim dostrzec klasyczny podział na dwie połowy. Ciemne, niejednakowe bryły połączono w spójną kompozycję, a pionowy prześwit w jej środku dyskretnie zaznacza granicę pomiędzy częściami.
Równie interesująca jest technologia. Dom powstał z drewnianych prefabrykatów, a jego elewacje wykończono opalanym drewnem. Płaski dach, duże narożne przeszklenia i prostokątne bryły zrywają ze stereotypem, że dom drewniany musi przypominać tradycyjny domek z dachem dwuspadowym.
Projekt pokazuje, że rodzaj konstrukcji nie narzuca stylistyki, a dwie rodziny można pomieścić w budynku, który wizualnie jest jedną współczesną willą. W tym przypadku zabudowa dla dwóch gospodarstw domowych powstała w silnie zurbanizowanym otoczeniu, nie na rozległej podmiejskiej działce.
Oleśnica: dach do ziemi i zielona granica pomiędzy rodzinami
Zupełnie inną odpowiedzią na potrzebę zamieszkania dwóch zaprzyjaźnionych rodzin jest czerwony dom w Oleśnicy. Rozłożysta, symetryczna bryła z grafitowym dachem schodzącym niemal do poziomu terenu przypomina namiot. Od strony ogrodu czerwone drewniane elewacje kontrastują z ciemnymi połaciami, a duże przeszklenia otwierają salony na południową część działki.
Podział na części mieszkalne zaznaczają wysokie, ażurowe drewniane trejaże. Wspierają roślinność i oddzielają wejścia oraz tarasy, nie zmieniając całego ogrodu w ciąg szczelnie ogrodzonych przestrzeni. Co ciekawe, nietypowa forma powstała pomimo ograniczeń planu miejscowego: projekt wykorzystał wymagany dach dwuspadowy i prostokątny rzut, ale zinterpretował je bardzo odważnie.
Ważne zastrzeżenie formalne: opisana realizacja została zaprojektowana jako budynek jednorodzinny dwulokalowy. W zestawieniu pokazuje podobną funkcję mieszkania dwóch rodzin obok siebie, choć nie należy utożsamiać tej kategorii prawnej z zabudową bliźniaczą.
Grupa Verso: bliźniak jako elastyczna przestrzeń wśród zieleni
Jeszcze inny model prezentuje kameralne osiedle zaprojektowane przez Jakuba Cieślika, Kamila Cierpioła, Michała Wręczyckiego i Sebastiana Krawczyka z Grupy Verso. Architektura bliźniaków opiera się na prostych bryłach, w których głęboko wycięte balkony i ażurowe osłony wprowadzają grę światła, cienia i roślinności. Zieleń pojawia się również w powierzchniach podjazdów wykonanych z elementów ażurowych.
Szczególnie inspirujące jest podejście do przyszłych mieszkańców. Zamiast sztywno przypisanych ścian działowych zaprojektowano wnętrza możliwe do dostosowania: można zyskać dodatkowy pokój albo większy salon. Umożliwia to prosty układ konstrukcyjny i przygotowanie instalacji w kilku miejscach, nawet jeśli nie wszystkie zostaną wykorzystane.
To propozycja na bliźniak, który może zmieniać się wraz z rodziną. Jej wartość tkwi nie tylko w atrakcyjnej elewacji i zielonych balkonach, lecz także w możliwości kształtowania funkcji bez przebudowy konstrukcji.