Obrona konieczna - jakie są granice obrony koniecznej? Jak możemy bronić swojego domu i rodziny?

2022-10-05 13:27
obrona konieczna w Polsce
Autor: ROTO W razie włamania do naszego domu mamy prawo podjąć działania w ramach obrony koniecznej. Ale pytanie czy możemy użyć noża? Co nam grozi jak przekroczymy granice obrony koniecznej i spowodujemy śmierć napastnika?

Obrona konieczna to prawo do odparcia bezpośredniego ataku. Ma ona jednak swoje granice, a przekroczenie obrony koniecznej jest karalne. Temat obrony koniecznej odbija się szerokim echem po dramatycznym w skutkach włamaniu w Poznaniu, w wyniku którego włamywacz poniósł śmierć, a domownikom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Czym jest obrona konieczna i jak możemy bronić naszego domu, siebie i rodziny przed napastnikiem? Wyjaśniamy na przykładach

Na ile możemy sobie pozwolić, wykorzystując uprawnienie do obrony koniecznej? Czy możemy ugodzić włamywacza nożem, czy też musimy poprzestać na zagrożeniu mu tą bronią? Tego typu problemy towarzyszą instytucji obrony koniecznej od początków jej istnienia, a w mediach niejednokrotnie głośno było o wyrokach wobec osób, które broniąc swoich nieruchomości, doprowadziły do uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierci intruza. Obrona własnego domu lub mieszkania jest traktowana w szczególny sposób w przepisie Kodeksu karnego, obowiązującym od początku 2018 r.! Wyjaśniamy, kiedy dochodzi do przekroczenia granicy obrony koniecznej i kto o tym decyduje.

Wszedł na posesję, zmarł raniony nożem. Jeśli była to obrona konieczna, postępowanie zostanie umorzone

10 lat więzienia za ugodzenie włamywacza nożem i spowodowanie jego śmierci. Jak poinformowały media do 10 lat więzienia grozi trzem osobom, które w ramach obrony koniecznej, próbowały obezwładnić włamywacza i wyrzucić go z własnej posesji. Niestety podczas szarpaniny doszło do bójki. Mieszkańcy użyli nożna i kija bejsbolowego. Zraniony złodziej zmarł w szpitalu. Czy w tym wypadku została przekroczona granica obrony koniecznej?

Prokuratura bada sprawę śmierci mężczyzny, który wtargnął na posesję mieszkańców Poznania. Tam został śmiertelnie ugodzony nożem. Trzy osoby usłyszały zarzuty udziału w bójce, której następstwem była śmierć człowieka.

"Dwie osoby mają zarzut udziału w bójce, której skutkiem jest śmierć człowieka i użycia w tej bójce niebezpiecznego narzędzia" - poinformował szef Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prok. Radosław Gorczyński.

"Dysponujemy wstępną opinią biegłego z medycyny sądowej. Sekcja zwłok zmarłego dopiero się odbędzie. Najprawdopodobniej przyczyną zgonu były rany zadane nożem" - dodał.

- Jedna osoba wtargnęła na posesję, na której znajdował się dom jednorodzinny, w którym mieszkała czteroosobowa rodzina. Ta osoba dobijała się do drzwi tego domu. Domownicy próbowali usunąć tego intruza ze swojej posesji. W czasie tego zdarzenia doszło do szarpaniny, do zadawania ciosów, do użycia niebezpiecznych narzędzi w postaci noża czy też kija bejsbolowego - mówi Radosław Gorczyński, szef Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.

Jak dodaje postępowanie nakierowane jest teraz na to, by zweryfikować wyjaśnienia podejrzanych, którzy uważają, że była to obrona konieczna. Gdyby się to potwierdziło, śledztwo zostanie umorzone.

Obrona konieczna - kodeks karny

Prawo karne zezwala bronić się przed napastnikiem, złodziejem, włamywaczem lub innym intruzem, ale jednocześnie wyznacza granice tej obrony. W sytuacji gdy dochodzi do naruszenia miru domowego, mamy prawo skorzystać z tak zwanej obrony koniecznej przewidzianej w art. 25 Kodeksu karnego.

Zgodnie z art. 25 § 1 Kodeksu karnego nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

Co to oznacza w praktyce dla właściciela nieruchomości, który ma do czynienia z intruzem na swojej posesji?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wyjaśnić, że:

  • zamach na przysługujące nam prawo do decydowania o tym, kto może przebywać w naszym domu, może polegać na działaniu (wtargnięciu na teren nieruchomości) bądź zaniechaniu (nieopuszczaniu nieruchomości). Wtargnięcie na teren cudzej nieruchomości z pewnością jest zamachem bezprawnym;
  • z zamachem bezpośrednim mamy do czynienia wtedy, gdy sprawca przystąpił już do jego realizacji (na przykład przeskoczył płot i znajduje się już na naszej posesji) albo gdy z obiektywnej analizy sytuacji wynika, że niezwłocznie do niej przystąpi (wdrapuje się na ogrodzenie, usiłuje wyważyć drzwi czy otworzyć zamek). W drugiej z tych sytuacji również mamy prawo zacząć działać od razu, nie czekając na to, aż intruz znajdzie się na terenie nieruchomości.

Działania, które podejmujemy w celu przeciwstawienia się zamachowi i ochrony naszych dóbr, są więc traktowane jako zgodne z prawem i nie stanowią przestępstwa (w rozumieniu prawa karnego) ani czynu niedozwolonego (w rozumieniu prawa cywilnego). Powinny się jednak mieścić w granicach wyznaczonych w art. 25 § 2 Kodeksu karnego, czyli sposób obrony koniecznej powinien być współmierny do niebezpieczeństwa zamachu.

Z początkiem 2018 r. wszedł w życie przepis dodatkowo wzmacniający uprawnienia obronne właścicieli nieruchomości. Nowy art. 25 § 2a Kodeksu karnego zakłada, że karom nie będzie podlegał ten, kto przekraczałby granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc.

Jednakże gdy przekroczenie granic obrony koniecznej będzie rażące, broniący się zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Przekroczenie granicy obrony koniecznej - spowodowanie śmierci napastnika

O rażącym przekroczeniu można mówić wtedy, gdy sposób obrony koniecznej lub użyte środki nie były odpowiednie do zagrożenia wynikającego z zachowania napastnika.

Weźmy na przykład taką sytuację. Włamywacz demoluje dom w poszukiwaniu łupu. Właściciel nakrywa złodzieja na gorącym uczynku i używając deski, którą akurat ma pod ręką, ogłusza go. W takiej sytuacji nie będzie podlegał karze bez względu na stan emocjonalny, w jakim się znajdował. Podobnie byłoby, gdyby przyłapał włamywacza na usiłowaniu otwarcia zamka – takie „majstrowanie” przy zamku to również bezpośredni zamach.

Gdyby natomiast po obezwładnieniu czy ogłuszeniu napastnika pobił go dotkliwie, doprowadzając do śmierci lub kalectwa, przekroczyłby granice obrony koniecznej w sposób rażący.

Przekroczenie granicy obrony koniecznej - najpierw prokurator

W praktyce przepisy kodeksu karnego oznaczają, że przypadki przekroczenia granic obrony koniecznej nie będą kierowane od razu do sądu. Każdą sprawą zajmie się najpierw prokurator, który określi, czy miało ono charakter rażący, czy też nie. Nie będzie przy tym stosował trudnych do zweryfikowania kryteriów emocjonalnych:

  • jeżeli prokurator uzna, że przekroczenie granic obrony koniecznej nie miało charakteru rażącego, będzie mógł umorzyć postępowanie już na etapie przygotowawczym. Od takiej decyzji prokuratora będzie przysługiwać zażalenie do sądu;
  • jeśli zaś prokurator uzna, że doszło do rażącego naruszenia granic obrony koniecznej, skieruje sprawę do sądu. Dopiero wówczas sąd będzie oceniał, czy działaliśmy pod wpływem strachu lub wzburzenia. Gdy dojdzie do takiego wniosku – zastosowanie znajdą dotychczasowe klauzule niekaralności wskazane w art. 25 § 2 Kodeksu karnego (sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia) i w art. 25 § 3 Kodeksu karnego (nie podlega karze ten, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu albo wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu).

Obrona konieczna - przykłady wyroków z sali sądowej

Na przykład w 2011 r. uniewinniono mężczyznę, który zadał śmiertelny cios nożem jednemu z czterech napastników, którzy wtargnęli na jego posesję, a następnie zaatakowali i pobili dwoje domowników. Oskarżony o przekroczenie granic obrony koniecznej wybiegł z domu z nożem (którym w chwili ataku obierał ziemniaki), wtedy napastnicy zaczęli rzucać w niego różnymi przedmiotami, a jeden z nich ruszył w jego kierunku i napierając, nadział się na ostrze noża. Dostał jednak drugi cios, który okazał się śmiertelny. Sąd uznał mimo to, że oskarżony miał prawo bronić siebie i swoich najbliższych.

Z kolei w 2013 r. na dziesięć lat więzienia skazano mężczyznę, który bronił się przed dwoma napastnikami. Wdarli się oni do jego mieszkania i nie chcieli opuścić go wbrew żądaniom, używali wobec domowników przemocy i grozili pozbawieniem życia. Tu oskarżony zadał pięć ciosów nożem kuchennym jednemu i dwa ciosy drugiemu napastnikowi. Obaj zmarli w ciągu kilkunastu minut. Sędziowie uznali, że sposób obrony był niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu i że sprawca działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia napastników.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE