Podlicznik wody ogrodowej, czyli jak taniej podlewać rośliny w ogrodzie

2020-03-03 11:39 Michał Mazik
Podlicznik wody ogrodowej
Autor: GettyImages Podlicznik dla wody ogrodowej to wodomierz, który zlicza wyłącznie wodę bezpowrotnie zużywaną w ogrodzie

Instalacja podlicznika dla wody ogrodowej nie jest działaniem powszechnym, spotykanym na większości działek. A szkoda, gdyż jednorazowy koszt zakupu i instalacji może zwrócić się nawet w ciągu 1-2 sezonów. Dlatego warto zorientować się szerzej w temacie i zdecydować czy rzeczywiście podlicznik może nam się przydać.

Od lat mówi się o słabej dostępności wody w Polsce, dlatego podlewanie roślin wykonuje się o konkretnych porach, np. rano lub wieczorem. Dodatkowo instaluje się technologie, które ograniczają zużycie wody (np. nawadnianie kropelkowe). Wciąż jednak do podlewania ogrodu zużywa się ogromne ilości wody. Średnio do podlania 1m2 ogrodu w ciągu roku potrzebujemy aż 1200 litrów wody! To oczywiście spekulacyjna liczba, zależna od wielu czynników – od przebiegu pogody począwszy po rodzaj ogrodu. Zużycie wody pomimo tego jest wciąż wysokie, a rachunki są tak samo podliczane jak za wodę trafiającą do ścieków. Tymczasem jest to woda bezpowrotnie stracona, przy której nie ma potrzeby dodatkowego płacenia za ścieki.

Podlicznik wody ogrodowej – co to jest?

Podlewając rośliny w ogrodzie (a także wykonując inne czynności, np. mycie auta) mamy świadomość, że tylko niewielka część wody zostaje wykorzystana. Woda, która spływa w głąb profilu glebowego jest bezpowrotnie stracona. Nie możemy jej ponownie wykorzystać, oczyścić i odzyskać, gdyż nie trafia do kanalizacji w formie ścieków. Tymczasem posiadając standardowy licznik płacimy tak, jakby była oczyszczana (czyli z dodatkowymi opłatami). Podlicznik dla wody ogrodowej rozwiązuje ten problem. Jest to drugi wodomierz, który zlicza wyłącznie wodę bezpowrotnie zużywaną w ogrodzie. Jest częścią wewnętrznej instalacji. Za koszty zakupu i montaż odpowiada odbiorca, czyli my. To jednak jednorazowy wydatek, który szybko może się zwrócić.

>> Przeczytaj też: Instalacja wodna w domu – elementy, sposób prowadzenia rur, sprawdzanie sprawności

Czy to się opłaca?
Podlicznik wody ogrodowej

Autor: GettyImages

Koszt zakupu i instalacji podlicznika (oraz jego zaplombowania) oscyluje w granicach 250-400 zł (uśrednione). Koszt może zwiększyć się, jeśli nie mamy na zewnątrz punktu pobierania wody (kranu). Suma na pierwszy rzut oka jest spora i wzbudza wątpliwości: czy warto go instalować? W praktyce jednak rachunki za wodę mogą zmniejszyć się o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Przy dużym zużyciu inwestycja zwróci się w ciągu 3-6 miesięcy, przy małym w ciągu 1-2 sezonów. To istotne, aby przeliczyć czy koszty zwrócą się w podanych powyżej okresach. Trzeba pamiętać, że liczniki mają swój okres legalizacyjny – 5 lat – i po tym okresie trzeba je wymieniać, co wiąże się z kolejnymi wydatkami. Dlatego zbyt długi okres zwrotu inwestycji niweluje sensowność wdrożenia takiego rozwiązania.

Jak zainstalować podlicznik wody ogrodowej?

Zakłady wodociągowe mają swoje wytyczne dotyczące ogrodowych podliczników wody ogrodowej, dlatego warto najpierw skontaktować się z nimi, aby zdobyć informacje na temat formalności. Zazwyczaj trzeba złożyć wniosek o wyrażenie zgody na montaż (równoległy lub szeregowy). Czasem konieczne są oględziny pracownika wodociągów i złożenie dodatkowego wniosku o okresowe zamknięcie przyłącza wodociągowego (przy montażu równoległym).
Wybiera się wykonawcę. Dalsza droga postępowania zależy od zasad określonych przez konkretną instytucję. Częstym ograniczeniem jest czas korzystania z wody ogrodowej – np. od 15 kwietnia do 15 września. Jeśli wody używa się poza tym okresem, jest normalnie naliczana (z opłatą ściekową). Kluczowe jest jasno określone miejsce instalacji. W licznikach nie można wykorzystywać żadnych trójników. W ten sposób zakłady wodociągowe zabezpieczają się przed oszustwami. Przy zainstalowaniu trójdzielnika trzeba liczyć się z możliwością kontroli. Takie sytuacje zdarza się, gdy m.in. nastąpi gwałtowny wzrost zużycia wody ogrodowej przy jednoczesnym spadku zużycia wody do celów bytowych.

Instalacja licznika mierzącego zużycie wody ogrodowej to dobry sposób na obniżenie rachunków. Przy dużym zużyciu wody, np. do podlewania rozległego trawnika, instalacja podlicznika może być mocno odczuwalne. W praktyce warto skusić się na takie rozwiązanie nawet w małym ogrodzie (chociaż sumarycznie oszczędności nie są tak duże). Nie trzeba płacić za coś, czego się nie używa. Oczywiście oferta jest opłacalna dla osób, które korzystają z kanalizacji, a nie szamba. Innym sposobem na oszczędzenie na wydatkach jest instalacja pojemników na deszczówkę a także wykopanie studni głębinowej.

Jak wykorzystać deszczówkę w ogrodzie. Zbiorniki na wodę opadową >>>

Sposób na odprowadzenie wody deszczowej. Pompa do wody brudnej

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

O autorze
Michał Mazik
Michał Mazik
Michał Mazik - absolwent ogrodnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Autor kilkunastu książek o tematyce ogrodniczej i zielarskiej, w tym „Ogród z pasją”, „Zioła w ogrodzie i w domu", „Dary pszczół", „Przyroda Lublina". Współpracuje z mediami, producentami, zajmuje się zakładaniem ogrodów, prowadzi szkolenia branżowe, działa w marketingu. Praktykę zdobywał w Polsce (zakładanie i pielęgnacja ogrodów), Stanach Zjednoczonych (produkcja zieleni ozdobnej), Anglii (pielęgnacja farm malinowych i jeżynowych), Włoszech (sady jabłoniowe). Współpracował z holenderskimi firmami (tworzenie baz danych roślin, ogrodnicze technologie mobilne, konferencje branżowe). Należy do lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Ogrodnictwa.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE