Spis treści
To nie jest jednostkowy problem, to rzeczywistość wielu właścicieli domów jednorodzinnych – zwłaszcza tych wznoszonych w latach 60., 70. i 80. Bardzo często decyzje modernizacyjne podejmowane są bez spójnego planu na całość, pod wpływem presji czasu, dostępnych programów wsparcia albo opinii znalezionych w sieci. W efekcie remont, który miał być inwestycją w przyszłość, okazuje się procesem trudniejszym i droższym, niż zakładano.
Wymiana pieca: wybór, który nie zawsze się opłaca
Wymiana źródła ciepła to dziś temat numer jeden. Pompy ciepła, nowoczesne kotły, specjalne programy dofinansowania – wszystko to sprawia, że piec wydaje się naturalnym początkiem zmian. Problem w tym, że w wielu domach to najgorszy możliwy pierwszy krok.Jeśli budynek traci ciepło przez nieocieplone ściany, dach czy stare okna, nawet najlepsze źródło ciepła będzie pracowało ponad miarę. W praktyce oznacza to wyższe zużycie energii przez urządzenie i rachunki, które szybko weryfikują początkowy entuzjazm właścicieli. Wielu przekonuje się o tym niestety dopiero po fakcie.
Remont „na raty”? Tak, ale z zachowaniem kolejności
Mało kto może pozwolić sobie na kompleksową modernizację domu realizowaną jednorazowo, nawet przy dostępnych programach dofinansowania. To zrozumiałe – programy wsparcia nierzadko pokrywają jedynie część kosztów inwestycji. Trudności pojawiają się wtedy, gdy kolejne prace są realizowane przypadkowo czy doraźnie, bez szerszego spojrzenia na całość procesu, na przykład w zależności od dostępności wykonawców. Tymczasem to właśnie przemyślana kolejność prac jest tu bardzo istotna i nie należy przeskakiwać poszczególnych etapów.
Scenariusz, w którym modernizacja zaczyna się od wymiany pieca, później obejmuje okna, po kilku latach dach, a ocieplenie ścian odkładane jest „na później”, rzadko przynosi oczekiwane rezultaty, nie wróży nam happy endu. Dlaczego? Dom funkcjonuje wtedy przez długi czas w stanie przejściowym. Potencjalne oszczędności są znacznie niższe i efekt zwyczajnie się rozmywa. W praktyce część decyzji trzeba później korygować, choć można było przewidzieć kierunek zmian już na etapie planowania.
Traktuj dom jako całość
Podobnie jak organizm, którego sprawne funkcjonowanie zależy od współpracy wszystkich narządów, także budynek należy traktować jako system wzajemnie powiązanych elementów. Izolacja, instalacje i źródło ciepła wpływają na siebie nawzajem, a zmiana jednego z nich bez uwzględnienia pozostałych rzadko przynosi oczekiwany efekt. Bez zrozumienia tych zależności łatwo o kosztowne pomyłki.
Tymczasem w sieci pełno jest opinii, rankingów i „sprawdzonych rozwiązań”. Problem polega na tym, że nie uwzględniają one indywidualnych parametrów konkretnego budynku. Zamiast wertować kolejne strony na internetowych forach, lepiej poświęcić ten czas na wykonanie audytu energetycznego, który pozwala rzetelnie ocenić stan budynku i zaplanować kolejne kroki. Certyfikowanego audytora energetycznego, znajdziemy poprzez specjalistyczne firmy, agencje czy zrzeszenia.
Sensowna modernizacja powinna zaczynać się od poznania parametrów cieplnych budynku i ograniczenia strat energii poprzez uszczelnienie jego przegród. Dopiero wtedy będziemy wiedzieć, ile ciepła dom faktycznie potrzebuje, co pozwala rozsądnie zaplanować modernizację instalacji grzewczej i dobór źródła ciepła. Taka kolejność nie tylko zmniejsza ryzyko montażu przewymiarowanych urządzeń, ale też pozwala rozłożyć inwestycję w czasie bez utraty jej ekonomicznego sensu.
Nie bój się sięgać po pomoc specjalistów
Termomodernizacja to jedna z tych decyzji inwestycyjnych, które od większości właścicieli domów wymagają poruszania się w nieznanym terenie. Kwestie techniczne, ekonomiczne czy znajomość aktualnych przepisów nie są powszechną wiedzą i na co dzień raczej nie mamy z nimi styczności.Dlatego coraz większego znaczenia nabierają materiały przygotowywane przez specjalistów, które porządkują temat i tłumaczą go w sposób zrozumiały. A sięganie po takie źródła jest przejawem świadomego przejścia przez proces, który wcale nie jest taki oczywisty.
Jednym z takich opracowań jest najnowsza edycja poradnika „Termokompendium”, opracowana przez ekspertów Grupy Saint-Gobain. Wiedza w niej zawarta opiera się na pracach badawczo-rozwojowych w zakresie termiki budynków, prowadzonych dla marek takich, jak Isover, Rigips, Weber, Swisspacer, Glassolutions, Saint-Gobain Glass, Leca, Adfors, Maris Polymers i Chryso. Publikacja została przygotowana z myślą o osobach planujących modernizację domu i prowadzi czytelnika krok po kroku przez cały proces – od audytu energetycznego i dostępnych form finansowania, przez zagadnienia związane z izolacją przegród, aż po optymalizację instalacji i dobór źródła ciepła.
W „Termokompendium” zobrazowano także przykłady różnych decyzji inwestycyjnych. Analiza scenariuszy termomodernizacji domu jednorodzinnego z lat 70. pozwala zobaczyć, jak zakres i kolejność prac wpływają na zużycie energii oraz koszty ogrzewania w dłuższej perspektywie. Autorzy wydawnictwa zwracają uwagę przede wszystkim na znaczenie izolacji przegród jako punktu wyjścia dla dalszych działań oraz opisują, jak podejmować bardziej świadome decyzje, które przynoszą realne i trwałe oszczędności.
Najpierw plan, potem działanie
Dzisiejszy rynek oferuje wiele sprawdzonych rozwiązań i technologii, które mogą poprawić komfort i efektywność energetyczną budynków. Ich skuteczność w dużej mierze zależy jednak od tego, w jaki sposób zostaną wykorzystane.
Termomodernizacja nie musi oznaczać rewolucji. Dobrze przemyślana kolejność prac pozwala uniknąć niepotrzebnych kosztów i stopniowo poprawiać parametry domu – nawet wtedy, gdy cała inwestycja rozłożona jest na raty. Decydując się na taką inwestycję zadajmy sobie pytanie: „Od czego zacząć, by przejść przez to z głową?”. To właśnie takie podejście przełoży się na trwałe oszczędności i większy komfort codziennego życia.
- Przejdź do galerii: Najpiękniejsze domy w Polsce