Jak nie popełnić błędu przy odwiertach do gruntowej pompy ciepła?

Pierwsza połowa bieżącego roku przyniosła wyraźne ożywienie na rynku pomp ciepła. Szczególnym zainteresowaniem inwestorów cieszą się systemy gruntowe, które jak wynika z danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, odnotowały rekordowy, 33% wzrost sprzedaży. Równocześnie, jak wynika z danych GUS, rośnie liczba pozwoleń na budowę, a to prawdopodobnie zwiększy popyt na alternatywne źródła ciepła. Dlatego też ci, którzy zdecydują się na gruntowe pompy ciepła muszą wiedzieć, że o ich efektywności w dużej mierze decyduje jakość dolnego źródła i poprawność wykonania odwiertów.

Wiertnica przy ścianie domu wykonuje odwiert pod pompę ciepła. O poprawnym montażu przeczytasz na Muratordom.
Autor: Pan Studniarz/ Materiały prasowe
Murator Remontuje #3: Klejenie i fugowanie płytek w łazience
Materiał sponsorowany

Takie same pompy, podobne domy, a inne rachunki

Coraz więcej osób rozpoczynających budowę domu szuka rozwiązań, które pozwolą ograniczyć koszty ogrzewania w kolejnych latach. Jednym z najczęściej wybieranych są pompy ciepła, w tym systemy gruntowe. Eksperci zwracają jednak uwagę, że inwestorzy decydujący się na to rozwiązanie skupiają się głównie na parametrach urządzenia, zapominając o dolnym źródle i jakości wykonanych odwiertów.

Tymczasem system odwiertów odpowiadający za pobieranie energii z gruntu ma kluczowe znaczenie. Inwestorzy jednak zapominają o tym i na etapie wyboru instalacji najczęściej porównują moc urządzenia, współczynnik COP, klasę energetyczną czy renomę producenta. W praktyce może się zaś okazać, że nawet dwie identyczne pompy ciepła zamontowane w podobnych budynkach mogą osiągać zupełnie inne wyniki eksploatacyjne.

Przyczyna tej sytuacji znajduje się pod ziemią, ponieważ o wydajności całego układu decydują m.in. warunki geologiczne, głębokość odwiertów, liczba sond oraz sposób ich wykonania. Grunt w różnych lokalizacjach może mieć zupełnie inne właściwości energetyczne, a każdy błąd popełniony na etapie projektowania lub realizacji odwiertów będzie odczuwalny przez cały okres użytkowania instalacji.

Jeżeli odwierty zostały zaprojektowane „na styk”, grunt nie jest w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości energii. W efekcie uruchamiane są grzałki elektryczne, które znacząco zwiększają zużycie prądu. W przypadku ciepłych zim, do których się przyzwyczailiśmy, instalacja może funkcjonować poprawnie. Problemy pojawiają się wówczas, gdy przyjdzie długotrwała fala potężnych mrozów, czego doświadczyliśmy ostatniej zimy – mówi Piotr Sroka z firmy Pan Studniarz. – Tymczasem wystarczyłoby kilka dodatkowych metrów odwiertu lub zastosowanie bardziej wydajnych rozwiązań technologicznych, aby uniknąć takich sytuacji przez kolejnych kilkadziesiąt lat eksploatacji.

Prawdziwa oszczędność zaczyna się od dziury w ziemi

Może się wydawać, że odwierty pod gruntowe pompy ciepła, to przecież tylko dziury w ziemi, dlatego oszczędzanie na nich przychodzi inwestorom stosunkowo łatwo. Tyle tylko, że te dziury źle zrobione, mogą w przyszłości wydrenować ich portfele. Przepis na to jest stosunkowo prosty. Najpierw zmniejszamy liczbę odwiertów, potem ograniczamy ich głębokość, a na koniec rezygnujemy z części prac projektowych. Pozorny efekt - oszczędność, ale ten realny i dostrzegalny dopiero w perspektywie kolejnych dekad, to wyższe koszty eksploatacyjne.

Co wpływa na obniżenie sprawności systemu oraz wzrost kosztów ogrzewania:

  • odwierty są zbyt płytkie,
  • liczba sond jest niewystarczająca,
  • odwierty wykonano zbyt blisko siebie,
  • błędnie oszacowano parametry geologiczne gruntu,
  • nieprawidłowo przygotowano roztwór glikolu,
  • niewłaściwie wykonano uszczelnienie odwiertów,
  • zbyt płytko poprowadzono przyłącza instalacji.

Dokumentacja geologiczna to nie formalność

Szczególnie ryzykowne w przypadku instalacji gruntowych jest wykonywanie odwiertów bez odpowiedniego rozpoznania geologicznego. Brak projektu robót geologicznych oznacza konieczność opierania się na szacunkowych danych dotyczących możliwości pozyskiwania energii z gruntu. W praktyce zwiększa to ryzyko niedoszacowania dolnego źródła, a w konsekwencji problemów eksploatacyjnych w przyszłości.

Odwiert wykonywany jest raz i ma służyć przez dziesiątki lat. Dlatego każda decyzja podjęta na etapie projektu będzie miała wpływ na późniejsze koszty ogrzewania. Warto pamiętać, że pompę ciepła można kiedyś wymienić, ale dolnego źródła już nie poprawimy tak łatwo – podkreśla Piotr Sroka.

Jak wybrać wykonawcę?

Chociaż pompa ciepła pozostaje najbardziej widocznym elementem instalacji, to o jej rzeczywistej efektywności często decyduje to, czego nie widać - energia ukryta pod powierzchnią gruntu. Dlatego też wybierając wykonawcę, odpowiedzialnego za wykonanie odwiertów nie należy kierować się jedynie atrakcyjną ceną. Znaczenie mają przede wszystkim doświadczenie, opinie klientów, transparentność oferty oraz stosowane standardy realizacyjne. Dobrą praktyką jest również udostępnianie inwestorom szczegółowych standardów wykonania odwiertów i dokumentacji opisującej zakres prac. To właśnie jakość projektu i realizacji dolnego źródła w największym stopniu wpływa na to, czy gruntowa pompa ciepła będzie rzeczywiście rozwiązaniem tanim i bezproblemowym przez kolejne dekady.

Dlatego też wybierając wykonawcę warto sprawdzić, jakie dokumenty przekaże on inwestorowi po zakończeniu prac. Zwłaszcza, że etap ich odbioru jest ostatnim momentem, aby zweryfikować poprawność wykonania instalacji oraz jej zgodność z założeniami projektowymi. Co zatem powinien przekazać wykonawca? Przede wszystkim karty techniczne i certyfikaty wszystkich zastosowanych materiałów oraz urządzeń, potwierdzające ich parametry i jakość. Niezwykle ważna jest także dokumentacja geologiczna opracowana na podstawie rzeczywistych próbek pobranych podczas odwiertów. Umożliwia ona porównanie faktycznych warunków geologicznych z założeniami przyjętymi w Projekcie Robót Geologicznych (PRG) i wychwycenie ewentualnych rozbieżności mogących wpłynąć na działanie instalacji.

Inwestor powinien również otrzymać protokoły wykonania zleconych prac, w tym przede wszystkim protokół z przeprowadzonej próby szczelności instalacji, który potwierdza jej prawidłowe wykonanie i bezpieczeństwo użytkowania. Kompletna dokumentacja powykonawcza nie tylko ułatwia późniejszą eksploatację oraz serwisowanie systemu, ale stanowi także istotne zabezpieczenie na wypadek ewentualnych reklamacji lub roszczeń gwarancyjnych.

Murowane starcie
Pompa ciepła – gruntowa czy powietrzna? MUROWANE STARCIE