Spis treści
- Test pelletu w szklance wody. Na czym polega?
- Dobry pellet powinien tonąć czy pływać?
- Pellet rozpada się w wodzie. Czy to dobrze?
- Pellet szybko rozpadł się na trociny. To nie musi oznaczać złej jakości
- Czy kolor wody mówi coś o jakości pelletu?
- A co z klejem? Czy test wody pokaże, że producent go dodał?
- Co zatem pokazuje test ze szklanką?
- Chcesz sprawdzić pellet w domu? Najpierw zajrzyj na dno worka
Test pelletu w szklance wody. Na czym polega?
To jeden z najprostszych domowych sposobów „sprawdzania” pelletu. Nie potrzeba miernika ani żadnego specjalistycznego sprzętu. Do przezroczystego naczynia nalewa się wodę, a następnie wrzuca kilka granulek pelletu i obserwuje, co się z nimi dzieje.
W internetowych poradnikach można spotkać kilka interpretacji wyniku. Według jednej dobry pellet powinien szybko opaść na dno. Według innej powinien przez pewien czas zachować kształt, a następnie rozpaść się na trociny. Czasami można również przeczytać, że woda powinna pozostać czysta, a wszelkie przebarwienia mają świadczyć o złej jakości opału.
Problem w tym, że żaden z tych efektów sam w sobie nie jest wystarczającym dowodem jakości pelletu.
Test z wodą może być ciekawym domowym eksperymentem, ale nie zastępuje badań parametrów, na podstawie których pellet jest klasyfikowany.
Dobry pellet powinien tonąć czy pływać?
To prawdopodobnie najczęściej powtarzana zasada dotycząca testu wody: dobry pellet powinien opaść na dno.
Może się tak rzeczywiście zdarzyć. Sprasowane granulki mają dużą gęstość cząstki i po umieszczeniu w wodzie często toną. Sam fakt, że pellet znalazł się na dnie szklanki, nie oznacza jednak, że mamy przed sobą opał wysokiej jakości.
Nie dowiemy się w ten sposób, ile pellet pozostawi popiołu, jaką ma wartość opałową, ile zawiera wilgoci ani czy stężenia azotu, siarki, chloru lub pierwiastków śladowych mieszczą się w wymaganych granicach.
Co więcej, ENplus osobno określa m.in. gęstość nasypową pelletu. Dla klas ENplus A1, A2 i B wymagany przedział wynosi 600–750 kg/m³. Gęstość nasypowa jest jednak czymś innym niż prosta obserwacja tego, czy pojedyncza granulka tonie w szklance.
Dlatego zasada „tonie - dobry, pływa - zły” jest zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem.
Polecamy: Został ci pellet z zeszłej zimy? Sprawdź go, zanim wsypiesz do pieca
Pellet rozpada się w wodzie. Czy to dobrze?
Po wrzuceniu pelletu do wody zaczyna się najbardziej widowiskowa część eksperymentu. Granulki chłoną wodę, pęcznieją i z czasem tracą swój kształt.
Nie powinno to dziwić. Pellet drzewny powstaje z rozdrobnionego surowca drzewnego, który zostaje sprasowany. Kontakt z dużą ilością wody niszczy zwartą strukturę granulatu.
Po pewnym czasie na dnie naczynia zamiast równych granulek zobaczymy więc nasiąkniętą masę przypominającą trociny.
Sam rozpad pelletu w wodzie nie potwierdza jednak jego wysokiej jakości. Nie jest również testem, na podstawie którego możemy przypisać opał do klasy A1.
Znacznie ważniejszym parametrem jest wytrzymałość mechaniczna określana w kontrolowanych warunkach. Według wymagań ENplus pellet A1 powinien osiągać wytrzymałość mechaniczną na poziomie co najmniej 98 proc., natomiast dla klas A2 i B wymagane minimum wynosi 97,5 proc.
To właśnie ten parametr mówi o odporności granulatu na kruszenie podczas transportu i obchodzenia się z nim. Nie bada się go poprzez wrzucenie kilku granulek do szklanki.
Pellet szybko rozpadł się na trociny. To nie musi oznaczać złej jakości
Tu łatwo o kolejny błędny wniosek.
Jeżeli granulki po kontakcie z wodą szybko tracą kształt, można uznać, że pellet jest źle sprasowany. Tymczasem działanie wody i odporność na uszkodzenia mechaniczne to dwie różne rzeczy.
Pellet może spełniać wymagania dotyczące wytrzymałości mechanicznej, a jednocześnie po zanurzeniu w wodzie stosunkowo szybko się rozpaść.
I odwrotnie - granulka długo utrzymująca kształt w szklance nie daje nam automatycznie gwarancji dobrej jakości opału.
Dlatego nie ma sensu mierzyć ze stoperem, czy pellet rozpadł się po 30 sekundach, dwóch czy pięciu minutach i na tej podstawie wydawać werdyktu.
Czy kolor wody mówi coś o jakości pelletu?
Po wykonaniu testu woda może się przebarwić. Czasami pozostaje stosunkowo jasna, innym razem staje się żółtawa lub brązowa.
Także tutaj trzeba uważać z interpretacją.
Drewno zawiera naturalne związki, które mogą przechodzić do wody. Samo pojawienie się koloru nie dowodzi więc, że producent dodał do pelletu niedozwolone substancje albo że opał powstał z odpadów.
Z drugiej strony obecność wyraźnie nietypowych zanieczyszczeń w granulacie rzeczywiście powinna wzbudzić podejrzenia. Certyfikowany pellet drzewny nie powinien zawierać zanieczyszczeń w postaci niedrzewnych materiałów czy obcych elementów.
Nie da się jednak wiarygodnie ustalić składu opału na podstawie samego koloru wody.
A co z klejem? Czy test wody pokaże, że producent go dodał?
To kolejny popularny argument przemawiający rzekomo za wykonaniem testu w szklance. Pellet ma się rozpaść na trociny, a jeśli tego nie zrobi, można spotkać się z opinią, że został „sklejony chemią”.
To zbyt daleko idący wniosek.
Wymagania ENplus regulują stosowanie dodatków w pellecie. Ich udział jest jednym z parametrów podlegających kontroli. Samo zachowanie kilku granulek w wodzie nie pozwala jednak określić rodzaju ani ilości zastosowanych dodatków.
Jeżeli pellet nie zachowuje się w szklance tak, jak oczekiwaliśmy, nie oznacza to automatycznie, że znajduje się w nim klej lub inna niedozwolona substancja.
Takiego składu nie jesteśmy w stanie zbadać domowym eksperymentem.
Warto przeczytać: Nowa ustawa zmiecie z rynku pellet niskiej jakości? Rząd przyjął projekt ustawy
Co zatem pokazuje test ze szklanką?
Wrzucając pellet do szklanki, nie jesteśmy w stanie wiarygodnie określić jego klasy jakości.
Dla pelletu ENplus kontroluje się między innymi średnicę i długość granulek, wilgotność, zawartość popiołu, wytrzymałość mechaniczną, udział frakcji drobnej, gęstość nasypową, wartość opałową oraz zawartość określonych pierwiastków.
Dla klasy ENplus A1 wilgotność nie może przekraczać 10 proc., zawartość popiołu wynosi maksymalnie 0,70 proc. suchej masy, a wartość opałowa netto musi wynosić co najmniej 4,6 kWh/kg.
Wytrzymałość mechaniczna powinna wynosić minimum 98 proc. W przypadku pelletu A1 sprzedawanego w workach zawartość drobnej frakcji poniżej 3,15 mm jest ograniczona do maksymalnie 0,5 proc.
Żadnego z tych parametrów nie odczytamy ze szklanki z wodą.
Zobaczymy natomiast, czy granulat tonie, jak chłonie wodę, w jaki sposób pęcznieje i jak wygląda materiał po rozpadzie granulek.
Możemy również zauważyć większe, nietypowe ciała obce, jeśli rzeczywiście znajdują się w próbce.
I właściwie na tym kończy się użyteczność tego doświadczenia.
Może być ono ciekawą dodatkową obserwacją, szczególnie gdy porównujemy dwa pellety, ale nie powinno być podstawą decyzji o zakupie kilku ton opału.
Chcesz sprawdzić pellet w domu? Najpierw zajrzyj na dno worka
Bez laboratorium można zrobić coś znacznie bardziej praktycznego niż test wody.
Przede wszystkim warto przyjrzeć się zawartości worka. Granulki powinny być zwarte, a na dnie nie powinna znajdować się duża ilość pyłu i rozkruszonego pelletu.
To ma konkretne znaczenie. Ilość drobnej frakcji jest jednym z parametrów kontrolowanych w systemie ENplus. Dla pelletu A1 i A2 sprzedawanego w workach udział cząstek poniżej 3,15 mm nie powinien przekraczać 0,5 proc.
Duża ilość trocin na dnie worka może wynikać nie tylko z samej jakości produktu. Pellet może ulec uszkodzeniu także podczas nieprawidłowego transportu i magazynowania. ENplus zwraca uwagę, że problemy z wytrzymałością mechaniczną mogą pojawić się już po opuszczeniu zakładu produkcyjnego właśnie wskutek niewłaściwego obchodzenia się z produktem.
Jeżeli więc worek wygląda tak, jakby pellet w środku był częściowo zmielony, jest to znacznie bardziej praktyczny sygnał ostrzegawczy niż to, czy jedna granulka unosi się przez chwilę na powierzchni wody.
*Artykuł powstał z wykorzystaniem AI.