Bezpieczne ogrzewanie kominkowe

2012-10-29 13:21

Ogrzewanie kominkowe może zastąpić kocioł, jeśli masz kominek z płaszczem wodnym, który podłącza się do instalacji centralnego ogrzewania. Ale trzeba to zrobić tak, by nie stwarzał zagrożenia dla mieszkańców. Jak wykonać bezpieczną obudowę kominka? Do czego służy otwarte naczynie wzbiorcze i wężownica? Na te i wiele innych pytań znajdziesz odpowiedź w artykule.

Kominek z kaflami - kratki.pl
Autor: Kratki.pl Proste zabudowy kominkowe świetnie sprawdzają się w nowoczesnych wnętrzach

Rzadko się zdarza, by ktoś z obecnie budujących dom nie chciał mieć w nim kominka. Drewno to tanie paliwo, więc wiele osób zamierza wykorzystywać kominek jako urządzenie grzewcze. Jeśli kominek ma pracować często, warto wybrać taki, który może podgrzewać wodę, by zasilać instalację centralnego ogrzewania. Tego typu urządzenia przyjęło się nazywać kominkami z płaszczem wodnym. Kominek z płaszczem wodnym jest alternatywą dla kotłów na drewno i działa dokładnie w ten sam sposób. W związku z tym przy jego instalowaniu trzeba się stosować do zasad gwarantujących bezpieczną eksploatację - takich samych, jakie obowiązują w przypadku montażu kotłów na paliwo stałe. Tym bardziej że kominek z płaszczem wodnym nie pracuje w wydzielonym pomieszczeniu technicznym, tylko w salonie, a użytkownicy często znajdują się blisko niego.

Niebezpieczne ciśnienie - rola otwartego naczynia wzbiorczego

W przypadku kominka podgrzewającego wodę zagrożenie stanowi wzrastające w instalacji ciśnienie. Wraz z podniesieniem temperatury wody zwiększa się jej objętość. Jeśli instalacja nie będzie na to przygotowana, podgrzewana woda będzie parła na ścianki rur i wymiennik ciepła w kominku z coraz większą siłą, co może doprowadzić do rozerwania któregoś z elementów. Skutki takiej awarii mogą być katastrofalne, ale można się przed nią łatwo zabezpieczyć.

Standardowym zabezpieczeniem przed wzrostem ciśnienia w instalacjach ze źródłami ciepła na paliwa stałe jest otwarte naczynie wzbiorcze – umieszczony nad najwyższym punktem instalacji zbiornik z otworem u góry. Po napełnieniu instalacji zimną wodą naczynie nie jest nią całkowicie wypełnione, ale kiedy zostanie podgrzana, jej objętość w instalacji się zwiększa i wtedy jej nadmiar trafia właśnie do niego. Otwór jest potrzebny, by mogło z niego uchodzić powietrze – dzięki temu ciśnienie w instalacji nie wzrasta.

Gdy temperatura wody się obniża, woda z naczynia z powrotem trafia do rur, a przez otwór jest zasysane powietrze. Przy prawidłowo dobranej wielkości zbiornika nie powinno dochodzić do jego przepełnienia, ale na wypadek gdyby się tak stało, jest on wyposażony w rurę przelewową, z której woda trafia do kanalizacji. W takiej sytuacji po obniżeniu się temperatury trzeba uzupełnić brakującą wodę, dlatego w otwartych naczyniach wzbiorczych montuje się zawory pływakowe samoczynnie się otwierające, gdy poziom wody staje się zbyt niski. Naczynie powinno być połączone bezpośrednio ze źródłem ciepła pionową rurą o średnicy co najmniej 25 mm.

Warto wiedzieć

Bezpieczna obudowa kominka

  • By jak najwięcej ciepła wytwarzanego ze spalanego paliwa trafiało do instalacji c.o. i grzejników, najlepiej jest obudować wkład kominkowy ognioodpornymi płytami gipsowo-kartonowymi na stelażu z aluminiowych profili. Od wewnątrz mocuje się do nich izolację cieplną z wełny mineralnej z ekranem aluminiowym odbijającym promieniowanie cieplne. Dekoracją obudowy mogą być zwykły tynk i farba, kamień, cegła.
  • Wewnątrz obudowy wokół wkładu potrzebna jest wolna przestrzeń, w której będzie cyrkulować powietrze, co zapobiega przegrzewaniu się wkładu.
  • W górnej części obudowy, kilkadziesiąt centymetrów pod stropem, umieszcza się poziomą płytę izolacyjną, której zadaniem jest ochrona stropu przed nadmiernym wzrostem temperatury.
  • W bocznych ścianach obudowy wykonuje się otwory wentylacyjne, przez które gorące powietrze znad wkładu wypływa do pomieszczenia. W dolnej części obudowy potrzebny jest jego wlot umożliwiający cyrkulację.
  • Obudowa powinna umożliwiać dostęp do podzespołów kominka mogących wymagać konserwacji lub naprawy – dobrze jest tak wybrać usytuowanie i kształt otworów wentylacyjnych, by móc przez nie wykonywać czynności obsługowe.

Bez dopływu powietrza

Systemy z otwartym naczyniem wzbiorczym mają poważną wadę – wypełniająca je woda jest w stałym kontakcie z powietrzem, przez co rozpuszcza się w niej tlen, a to stanowi przyczynę korozji stalowych elementów.

  1. Dążąc do wyeliminowania tej niedogodności, konstruuje się urządzenia na paliwa stałe mogące pracować w instalacjach zamkniętych – zabezpieczonych przeponowym naczyniem wzbiorczym. Od 2009 r. polskie przepisy dopuszczają ich stosowanie, warunkiem jest moc cieplna nie większa niż 300 kW i wyposażenie w urządzenia do odprowadzania nadmiaru ciepła. Wprawdzie brak w nich odwołania do polskiej normy, ale fachowcy radzą, by stosować rozwiązania opisane w jej piątej części. Jednym z nich jest wężownica schładzająca, czyli wymiennik ciepła o mocy większej niż znamionowa moc urządzenia grzewczego. Montuje się go w płaszczu wodnym, w miejscu, gdzie woda osiąga najwyższą temperaturę. Wężownica jest podłączona do instalacji z zimną wodą, której przepływ jest otwierany w przypadku przekroczenia maksymalnej dopuszczalnej temperatury w płaszczu wodnym. Przepływem zimnej wody steruje automatyczny zawór termiczny z czujnikiem zanurzonym w płaszczu wodnym. Woda przepływająca przez wężownicę odbiera ciepło od wody w płaszczu wodnym urządzenia grzewczego i jest odprowadzana do studzienki schładzającej. Wężownica jest w stanie w ciągu kilkunastu sekund obniżyć temperaturę o kilka stopni. Po jej spadku poniżej dopuszczalnej wartości zawór automatycznie odcina dopływ zimnej wody.
  2. Drugim popularnym zabezpieczeniem instalacji systemu zamkniętego ze źródłem ciepła na paliwo stałe jest specjalny zasobnik buforowy. Ze względu na jego znaczne rozmiary to rozwiązanie nieco kłopotliwe, zwłaszcza w przypadku zabezpieczenia nim kominka. Wadą są też koszty – zbiornik i układ sterujący takim systemem to wydatek rzędu co najmniej kilku tysięcy złotych. Zasobnik buforowy ma za to ważne zalety. Oprócz tego, że dzięki dużej ilości zgromadzonej w nim wody bez problemu odbiera z płaszcza wodnego nadwyżki ciepła, zdecydowanie poprawia warunki pracy kominka czy kotła. Jego włączenie do instalacji sprawia, że nie ma potrzeby ograniczania dopływu powietrza do kominka, bo dostarczane przez niego ciepło nie trafia bezpośrednio do grzejników, tylko do zbiornika buforowego, w którym jest magazynowane. Dopiero z niego w odpowiedniej ilości trafia do grzejników. Pomieszczenia nie są więc przegrzewane mimo pracy kominka zawsze z nominalną mocą. A pracując w ten sposób, osiąga on największą sprawność, czyli zużywa najmniej paliwa i emituje najmniej zanieczyszczeń.

Bezpieczna obudowa kominka

Kominek z płaszczem wodnym najczęściej kupuje się w postaci wkładu kominkowego, który jest przeznaczony do zabudowy. W tym przypadku obudowa pełni przede wszystkim funkcję dekoracyjną, nie ma większego wpływu na działanie ogrzewania. Ale ważne, by nie stwarzała zagrożenia pożarowego. Projektując ją i wykonując, trzeba brać pod uwagę obowiązujące przepisy. Zgodnie z nimi palenisko powinno być umieszczone na podłożu niepalnym o grubości co najmniej 0,15 m, a jeśli nie ma nóżek – 0,3 m.

Podłogę łatwo zapalną przed drzwiczkami paleniska należy zabezpieczyć pasem materiału niepalnego. Powinien mieć szerokość co najmniej 0,3 m, by sięgał przynajmniej 0,3 m poza krawędzie drzwiczek. Od łatwo zapalnych konstrukcyjnych części budynku palenisko metalowe powinno być oddalone co najmniej 0,6 m, a od osłoniętych okładziną z tynku grubości 25 mm – co najmniej 0,3 m. Dotyczy to też rur przyłączeniowych i otworów do czyszczenia, a odległości przewodów dymowych mogą być o połowę mniejsze.

By się nie zatruć

Do wkładu kominkowego należy doprowadzić 10 m3/h powietrza na każdy kilowat jego nominalnej mocy grzewczej. Ta ilość ma związek z wytwarzanymi spalinami, które muszą być usuwane przez komin. Brak swobodnego dopływu powietrza powoduje bowiem powstanie w pomieszczeniu podciśnienia i sprawia, że dym pozostaje w palenisku. Nie tylko utrudnia to palenie, ale stwarza też niebezpieczeństwo śmiertelnego zatrucia czadem, który na skutek podciśnienia może trafić do wnętrza domu. Aby znaczna ilość powietrza zasysanego do pomieszczenia przez kominek nie powodowała jego wychładzania, instaluje się specjalny przewód, którym powietrze z zewnątrz może dopływać bezpośrednio do kominka. Wiele wkładów kominkowych ma specjalny króciec służący do podłączenia takiego przewodu. Jeśli nie, wystarczy go doprowadzić w okolice wkładu – do wnętrza obudowy. Przewód prowadzi się najkrótszą drogą od ściany zewnętrznej, najczęściej pod podłogą. Zaleca się, by jego przekrój nie był mniejszy niż 200 cm2. Należy zamontować na nim przepustnicę umożliwiającą jego zamknięcie, by zimne powietrze nie wychładzało pomieszczenia, gdy kominek nie działa.