Spis treści
- Czy inteligentne ogrzewanie naprawdę obniża rachunki? Wyniki badań mogą zaskoczyć
- Inteligentny termostat - kiedy harmonogram ogrzewania pozwala oszczędzać?
- Inteligentne głowice termostatyczne. Czy warto montować je na grzejnikach?
- Regulacja pogodowa i krzywa grzewcza – sposób na tańsze ogrzewanie bez dodatkowych gadżetów
- Jak zmniejszyć zużycie gazu? Eksperyment pokazał znaczenie temperatury zasilania
- Pompa ciepła i podłogówka - dlaczego częste wyłączanie ogrzewania może zwiększyć koszty?
- Smart home, fotowoltaika i taryfy prądu - oszczędności dzięki odpowiedniej godzinie
- Smart home w nowym domu - co zaplanować już podczas budowy?
- Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu i kiedy smart home się zwróci?
Czy inteligentne ogrzewanie naprawdę obniża rachunki? Wyniki badań mogą zaskoczyć
Dom sam obniża temperaturę, gdy wychodzimy do pracy, dogrzewa salon przed naszym powrotem i dostosowuje ogrzewanie do pogody. Brzmi jak sposób na niższe rachunki? Owszem, pod warunkiem że automatyka nie tylko ułatwia życie, ale rzeczywiście ogranicza niepotrzebne zużycie energii.
Co ciekawe, czasem większe oszczędności przynosi prawidłowe ustawienie kotła niż zakup kolejnego inteligentnego urządzenia. Warto więc wiedzieć, za które funkcje smart home rzeczywiście opłaca się zapłacić.
Producenci inteligentnych systemów sterowania często kuszą obietnicami dużych oszczędności. Tymczasem wyniki badań pokazują, że korzyści bywają znacznie skromniejsze.
Naukowcy z brytyjskiego Loughborough University przebadali 68 domów ogrzewanych gazem. W części z nich zamontowano system pozwalający niezależnie sterować temperaturą w poszczególnych pomieszczeniach. Jak wynika z publikacji w „Energy and Buildings”, średnie zużycie gazu spadło o 3,5% w porównaniu z grupą kontrolną. Co jednak zaskakujące, w jednej trzeciej domów wyposażonych w nowe sterowanie zużycie wzrosło.
Z kolei badacze National Bureau of Economic Research, analizując dwa eksperymenty i 18 miesięcy danych, nie znaleźli przekonujących dowodów na istotne oszczędności energii dzięki samemu montażowi inteligentnych termostatów.
Wniosek? Smart home oszczędza przede wszystkim wtedy, gdy eliminuje konkretne błędy w ogrzewaniu. Jeśli instalacja już działa efektywnie, dodatkowa automatyka może poprawić wygodę, ale niekoniecznie obniży rachunki.
- Pisaliśmy też: Jak ustawić krzywą grzewczą, by temperatura w domu była optymalna, a rachunki nie przerażały?
Inteligentny termostat - kiedy harmonogram ogrzewania pozwala oszczędzać?
Jednym z najprostszych sposobów ograniczenia kosztów jest dopasowanie temperatury do rytmu życia domowników.
Jeśli wszyscy wychodzą rano i wracają późnym popołudniem, w domu z kotłem gazowym często można okresowo obniżać temperaturę. Inteligentny termostat zrobi to automatycznie, a przed powrotem mieszkańców uruchomi ogrzewanie.
Niektóre modele wykorzystują geolokalizację telefonów, prognozy pogody i funkcję uczenia się tempa nagrzewania budynku. Nie trzeba więc pamiętać o codziennym przestawianiu regulatora.
Ale uwaga - podobne oszczędności może zapewnić tańszy termostat programowalny. Jak podkreśla brytyjska organizacja Energy Saving Trust, podstawą efektywnego sterowania jest utrzymywanie najniższej temperatury zapewniającej komfort, zwykle w granicach 18-21°C.
Nie ma również sensu ustawiać termostatu na 25°C, żeby szybciej ogrzać pomieszczenie. W typowym układzie włącz-wyłącz nie przyspieszy to nagrzewania, a może prowadzić do przegrzewania domu.
- Czytaj też: Inteligentny dom to już nie luksus, a realna oszczędność. Od czego zacząć i na co nie wydawać fortuny?
Inteligentne głowice termostatyczne. Czy warto montować je na grzejnikach?
Czy w sypialni, salonie i rzadko używanym gabinecie musi panować identyczna temperatura? Oczywiście, że nie.
Inteligentne głowice pozwalają zaprogramować temperaturę osobno dla każdego pomieszczenia. Możemy ogrzewać salon intensywniej wieczorem, utrzymywać chłodniejszą sypialnię i ograniczać grzanie w pustym pokoju gościnnym.
Nie oznacza to jednak, że trzeba wymienić wszystkie tradycyjne głowice. Zwykłe zawory termostatyczne również ograniczają przegrzewanie. Wersje smart oferują przede wszystkim harmonogramy i zdalne sterowanie.
Najwięcej zyskają właściciele domów, w których poszczególne pokoje są wykorzystywane o różnych porach. Trzeba jednak sprawdzić, czy głowice współpracują ze sterownikiem kotła lub pompy ciepła. Samo zamknięcie przepływu przez grzejnik nie oznacza jeszcze optymalizacji pracy źródła ciepła.
- Zobacz, w galerii poniżej, jak właściciele ze starej hydroforni zrobili nowoczesny dom
Regulacja pogodowa i krzywa grzewcza – sposób na tańsze ogrzewanie bez dodatkowych gadżetów
Jednym z najbardziej niedocenianych elementów automatyki jest regulacja pogodowa.
Jej zadanie jest proste: kiedy na zewnątrz robi się cieplej, system obniża temperaturę wody kierowanej do grzejników lub podłogówki. Podczas mrozów odpowiednio ją zwiększa. Zależność tę określa tzw. krzywa grzewcza.
Dlaczego to takie ważne? Zarówno kotły kondensacyjne, jak i pompy ciepła mogą działać efektywniej przy odpowiednio niskiej temperaturze zasilania.
Jak wyjaśnia Energy Saving Trust w poradniku dotyczącym pomp ciepła, regulacja pogodowa pomaga urządzeniu pracować stabilniej, ogranicza częste uruchamianie sprężarki i poprawia sprawność.
Dlatego zanim kupimy nowy system smart home, warto sprawdzić, czy krzywa grzewcza jest prawidłowo ustawiona. Niekiedy to właśnie tutaj kryją się najbardziej opłacalne oszczędności.
Jak zmniejszyć zużycie gazu? Eksperyment pokazał znaczenie temperatury zasilania
Brytyjska organizacja Nesta sprawdziła, jak zmiana jednego parametru kotła kondensacyjnego wpływa na zużycie gazu.
W eksperymencie przeprowadzonym w warunkach laboratoryjnych na University of Salford obniżenie temperatury wody zasilającej instalację z 80°C do 60°C zmniejszyło zużycie gazu na ogrzewanie o 12%.
Jak podaje Nesta w raporcie „Money Saving Boiler Challenge”, po uwzględnieniu także innych zastosowań gazu odpowiadało to około 9% całkowitego zużycia w przyjętym modelu gospodarstwa.
Nie oznacza to, że każdy właściciel kotła osiągnie identyczny wynik. W badaniu budynek nagrzewał się wolniej, a uzyskana temperatura wewnętrzna była nieco niższa. Znaczenie mają również ocieplenie domu, wielkość grzejników i warunki pogodowe.
Warto więc skonsultować nastawy z instalatorem, zwłaszcza jeśli nie znamy parametrów swojej instalacji.
Pompa ciepła i podłogówka - dlaczego częste wyłączanie ogrzewania może zwiększyć koszty?
Nie każdy system grzewczy lubi częste zmiany temperatury.
W przypadku pompy ciepła zwykle korzystna jest możliwie stabilna praca przy niskiej temperaturze zasilania. Jeśli codziennie mocno wychładzamy dom, a następnie próbujemy szybko go dogrzać, urządzenie może pracować mniej efektywnie. W niektórych instalacjach uruchamia się wtedy również dodatkowa grzałka elektryczna.
Podobnie jest z ogrzewaniem podłogowym. Betonowa wylewka magazynuje ciepło i reaguje na zmiany ustawień znacznie wolniej niż tradycyjne grzejniki.
Jak opisuje branżowy portal „Polski Instalator”, duża bezwładność cieplna ogranicza skuteczność szybkiego regulowania temperatury.
Dlatego w domu z pompą ciepła i wodną podłogówką intensywne codzienne obniżki nie powinny być automatycznym ustawieniem domyślnym. Często lepiej sprawdzają się niewielkie korekty temperatury oraz odpowiednia regulacja pogodowa.
Smart home, fotowoltaika i taryfy prądu - oszczędności dzięki odpowiedniej godzinie
Inteligentne sterowanie może również współpracować z fotowoltaiką i taryfami energetycznymi.
Przykładowo automatyka może uruchamiać podgrzewanie wody użytkowej wtedy, gdy panele produkują nadwyżkę energii. Może też przesuwać część poboru prądu na godziny obowiązywania niższych stawek.
Jak wyjaśnia Urząd Regulacji Energetyki, umowy z ceną dynamiczną mogą być korzystne dla odbiorców potrafiących świadomie zarządzać zużyciem, ale nieumiejętne korzystanie z nich grozi wyższymi rachunkami.
Warto też pamiętać, że tańsza energia nie zawsze oznacza mniejsze zużycie. Przeniesienie pracy urządzenia na inną godzinę może obniżyć koszt zakupu prądu, choć liczba zużytych kilowatogodzin pozostanie podobna.
Smart home w nowym domu - co zaplanować już podczas budowy?
Budując dom, warto myśleć o automatyce już na etapie projektu instalacji grzewczej.
Podstawą powinien być prawidłowy dobór mocy źródła ciepła, grzejników lub podłogówki oraz zaprojektowanie odpowiednich przepływów. Dopiero później należy wybierać sterowniki.
Warto przewidzieć osobną regulację tam, gdzie jest rzeczywiście potrzebna, sprawdzić kompatybilność urządzeń i zaplanować miejsca montażu czujników temperatury.
Szczególnie przy pompach ciepła nadmierne dzielenie instalacji na strefy może komplikować pracę systemu. Ważniejsze od liczby termostatów jest to, czy instalacja zapewnia odpowiedni przepływ wody i stabilną pracę źródła ciepła.
Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu i kiedy smart home się zwróci?
Załóżmy, że ogrzewanie domu kosztuje 6000 zł w sezonie. Jeśli modernizacja sterowania ograniczy wydatki o 5%, oszczędność wyniesie 300 zł rocznie, przy niezmiennych cenach energii.
System kosztujący 1500 zł zwróciłby się więc po pięciu sezonach. Jeśli jednak wydamy na automatykę 4500 zł, prosty okres zwrotu wydłuży się do 15 lat.
To tylko przykład, ale dobrze pokazuje, dlaczego przed zakupem trzeba ocenić stan istniejącej instalacji.
Najbardziej opłacalny smart home to nie ten z największą liczbą czujników i aplikacji, lecz ten, który skutecznie ogranicza marnowanie energii.
Czasem będzie to inteligentny termostat, czasem sterowanie pogodowe, a niekiedy wystarczy poprawienie ustawień kotła i tradycyjnych głowic. W ogrzewaniu liczy się bowiem nie technologia sama w sobie, ale ilość ciepła dostarczonego tam, gdzie i kiedy jest naprawdę potrzebne.