Wyciągasz ładowarkę z kontaktu? Sprawdziliśmy, czy to ma sens

Wiele osób po naładowaniu telefonu od razu wyciąga ładowarkę z gniazdka, przekonani, że pozostawiona w kontakcie niepotrzebnie pobiera prąd. Inni nie robią tego nigdy, twierdząc, że współczesne ładowarki nie zużywają energii. Kto ma rację? Sprawdziliśmy, ile prądu pobiera ładowarka bez podłączonego telefonu i czy ten nawyk może mieć wpływ na wysokość rachunków.

Osoba trzymająca białą ładowarkę przed gniazdkiem elektrycznym. O oszczędzaniu prądu przeczytasz na Muratordom.
Autor: Getty Images Ładowarka do telefonu czy do laptopa pobiera prąd nawet wtedy, gdy nie jest podłączona do urządzenia, a znajduje się w kontakcie

Czy ładowarka pobiera prąd, gdy nie ładuje telefonu?

Większość nowoczesnych ładowarek do smartfonów jest wyposażona w zasilacze impulsowe. Nawet wtedy, gdy telefon nie jest podłączony, układ elektroniczny pozostaje gotowy do rozpoczęcia ładowania. Oznacza to, że urządzenie pobiera niewielką ilość energii z sieci.

Eksperci określają takie zjawisko mianem poboru energii w trybie czuwania, czyli tzw. stand-by. Dotyczy ono nie tylko ładowarek, ale także telewizorów, dekoderów, ekspresów do kawy czy konsol do gier.

Dobra wiadomość jest taka, że współczesne ładowarki spełniają rygorystyczne normy dotyczące efektywności energetycznej. Ich pobór mocy jest więc wielokrotnie niższy niż jeszcze kilkanaście lat temu.

Ile prądu pobiera ładowarka pozostawiona w gniazdku?

Nowoczesna ładowarka do telefonu pobiera w stanie bezczynności zwykle od 0,05 do 0,3 W.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to niewiele i rzeczywiście tak jest.

Jeżeli przyjmiemy średni pobór mocy na poziomie 0,1 W, ładowarka pozostawiona w gniazdku przez całą dobę zużyje około 0,0001 kWh w ciągu godziny.

Przez cały rok daje to około 0,88 kWh energii.

Zakładając cenę energii wraz z opłatami na poziomie 1,10 zł za 1 kWh, koszt pozostawienia jednej ładowarki w kontakcie przez 365 dni wyniesie około 1 zł rocznie.

Nawet przy wyższym poborze energii, wynoszącym 0,3 W, roczny koszt nie przekroczy 3 zł.

W większości domów znajduje się znacznie więcej niż jedna ładowarka. Smartfony, tablety, smartwatche, słuchawki bezprzewodowe czy laptopy sprawiają, że liczba zasilaczy szybko rośnie.

Jeżeli w domu stale podłączonych jest 10 ładowarek, a każda pobiera około 0,1 W, ich łączny pobór wynosi około 1 W.

W takiej sytuacji roczny koszt energii to około 9–10 zł.

Jeżeli są to starsze modele o większym poborze energii, rachunek może wzrosnąć do 20–30 zł rocznie, ale nadal nie będzie to kwota, która znacząco wpłynie na domowy budżet.

Polecamy: Rachunki za prąd a klimatyzacja. Sprawdzamy, ile kosztuje ochłodzenie mieszkania

Więcej kosztuje samo ładowanie telefonu

Co ciekawe, większym wydatkiem jest energia potrzebna do naładowania baterii niż pozostawienie ładowarki w gniazdku.

Współczesny smartfon potrzebuje do pełnego naładowania zwykle od 0,015 do 0,025 kWh energii.

Przy cenie 1,10 zł za 1 kWh oznacza to koszt około 2–3 groszy za jedno pełne ładowanie.

Jeżeli telefon jest ładowany codziennie, roczny koszt energii wynosi około 8–11 zł.

Oznacza to, że przez cały rok więcej zapłacimy za regularne ładowanie telefonu niż za samo pozostawienie ładowarki w gniazdku.

Czy starsze ładowarki pobierają więcej prądu?

Starsze ładowarki, szczególnie te wyprodukowane kilkanaście lat temu lub tanie modele niewiadomego pochodzenia, mogą pobierać znacznie więcej energii w stanie spoczynku.

W skrajnych przypadkach pobór może przekraczać 0,5 W, co oznacza roczny koszt na poziomie około 5 zł dla jednej ładowarki.

Choć nadal nie są to wysokie kwoty, różnica względem nowoczesnych modeli jest zauważalna.

Czytaj także: Ile kosztuje praca klimatyzacji? Czy używanie klimatyzacji jest drogie?

Czy warto wyciągać ładowarkę z gniazdka?

Jeżeli robimy to wyłącznie po to, by obniżyć rachunki za prąd, oszczędności będą praktycznie niezauważalne.

Znacznie większy wpływ na domowy budżet mają urządzenia grzewcze, takie jak piekarnik, płyta indukcyjna, suszarka bębnowa czy klimatyzator.

Nie oznacza to jednak, że pozostawianie ładowarki w kontakcie jest zawsze dobrym rozwiązaniem.

Specjaliści zwracają uwagę, że odłączanie ładowarki ma również inne zalety.

  • zmniejsza ryzyko uszkodzenia urządzenia podczas przepięć w sieci elektrycznej, na przykład w czasie burzy.
  • ogranicza nagrzewanie się zasilacza, co może wydłużyć jego żywotność.
  • eliminuje niewielkie, ale jednak występujące zużycie energii.

Choć oszczędności finansowe są symboliczne, wyrobienie sobie takiego nawyku może mieć znaczenie, zwłaszcza gdy podobnie postępujemy z innymi urządzeniami pozostającymi w trybie czuwania.

* Artykuł powstał przy wykorzystaniu AI. 

Murator Remontuje #3: Klejenie i fugowanie płytek w łazience
Materiał sponsorowany
Murowane starcie
Ogrzewanie – podłogowe czy grzejniki? MUROWANE STARCIE