Spis treści
Polskie domy przechodzą cichą rewolucję energetyczną
Polska energetyka domowa przechodzi cichą rewolucję. Choć przez dekady symbolem polskiej zimy był dym z węglowych pieców, najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 rok malują zupełnie inny obraz. Udział węgla kamiennego w ogrzewaniu pomieszczeń spadł do rekordowo niskiego poziomu 17,1 proc., co jest wynikiem niemal o połowę niższym niż jeszcze kilka lat temu. Jednak nadal największa część energii w domach (62,6 proc. ) jest zużywana na ogrzewanie pomieszczeń, choć udział ten wykazuje tendencję spadkową.
Polska blisko średniej europejskiej
Opublikowany przez Główny Urząd Statystyczny dokument przedstawia strukturę i dynamikę zużycia energii w polskich gospodarstwach domowych w 2024 roku, wskazując na ich znaczący, wynoszący 20,3 proc., udział w krajowym zużyciu energii (z wyłączeniem paliw silnikowych).
Polska, ze średnim zużyciem na poziomie 22,8 GJ na mieszkańca, plasuje się blisko średniej europejskiej. Kluczowym elementem raportu jest analiza nośników energii wykorzystywanych do ogrzewania, gdzie zauważalny jest odwrót od paliw stałych na rzecz ciepła z sieci oraz gazu ziemnego. Raport porusza również problematykę wyposażenia domów w urządzenia energochłonne oraz analizuje zjawisko ubóstwa energetycznego, które według niektórych miar dotyka nawet co piąte gospodarstwo.
- Polecamy też: Fiński gigant wchodzi do Polski. Czy uda się nadrobić 70 lat opóźnień w kwestii budowy schronów?
Ciepło z sieci i gazowi liderzy
Obecnie to ciepło systemowe jest najpopularniejszym sposobem na utrzymanie temperatury w naszych mieszkaniach, z którego korzysta już ponad 44 proc. gospodarstw.
W dużych miastach ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i przekracza 64 proc. Drugim kluczowym graczem stał się gaz ziemny – choć ponad połowa Polaków używa go do gotowania, to już co piąty dom jest nim ogrzewany. Co ciekawe, energia elektryczna wciąż jest postrzegana jako zbyt droga, by być głównym źródłem ciepła, pełniąc zazwyczaj rolę wspomagającą.
Efekt pompy ciepła
Prawdziwym „czarnym koniem” statystyk są pompy ciepła. Choć w 2015 roku korzystało z nich zaledwie 0,07 proc. domostw, dziś ten wskaźnik wynosi 2,4 proc. Ten trzydziestokrotny wzrost pokazuje, że Polacy coraz chętniej inwestują w nowoczesne rozwiązania, szukając alternatywy dla tradycyjnych paliw stałych. Jednocześnie niemal co drugie gospodarstwo wyposażone jest w kocioł dwufunkcyjny, który pozwala na jednoczesne ogrzewanie wody i mieszkania.
Energetyczny paradoks
Mimo że nasze budynki są w coraz lepszym stanie technicznym – rzadziej narzekamy na przeciekające dachy czy brak komfortu cieplnego – statystyki obnażają gorzką prawdę o naszych portfelach.
Aż 20,1 procent gospodarstw domowych znajduje się w strefie ubóstwa energetycznego według wskaźnika podwójnej mediany wydatków. Oznacza to, że co piąta rodzina w Polsce musi przeznaczać nieproporcjonalnie dużą część swoich dochodów na opłacenie rachunków za energię.
Prąd na wagę złota
Nasze apetyty na energię elektryczną rosną – od 2002 roku średnie zużycie prądu wzrosło o ponad 23 procent. Wynika to z faktu, że niemal każdy z nas posiada dziś pralkę automatyczną (86,3 proc.), telewizor (82,9 proc.) czy chłodziarko-zamrażarkę (81,1 proc.). Przeciętny Polak zużywa rocznie 22,8 GJ energii, co stawia nas nieco powyżej średniej dla całej Unii Europejskiej.
Dane za 2024 rok pokazują jednoznacznie, że polskie gospodarstwa domowe przestają być „węglowym skansenem” Europy, jednak transformacja ta wiąże się z ogromnymi wyzwaniami ekonomicznymi dla najuboższych mieszkańców. Czy nowoczesne technologie, takie jak pompy ciepła i OZE, zdołają w przyszłości obniżyć te koszty? Odpowiedź na to pytanie poznamy w kolejnych latach.
Kluczowe dane z raportu GUS
- 20,3 proc.– udział gospodarstw domowych w krajowym zużyciu energii.
- 22,8 GJ – średnie zużycie energii na jednego mieszkańca Polski.
- 62,6 proc. – odsetek energii przeznaczanej na ogrzewanie pomieszczeń.
- 44,3 proc. – udział ciepła z sieci w strukturze ogrzewania pomieszczeń.
- 17,1 proc.– udział węgla kamiennego oraz (osobno) drewna opałowego w ogrzewaniu.
- 23,6 proc. – wzrost średniego zużycia energii elektrycznej w porównaniu z 2002 rokiem.
- 20,1 proc. – odsetek gospodarstw dotkniętych ubóstwem energetycznym według wskaźnika 2M.