Potrzebne będą:
- ołówek
- miarka
- poziomnica
- nożyce do cięcia blachy
- nóż do płyt
- wkrętarka
- szpachelka metalowa
- paca stalowa
- paca z papierem ściernym
- pędzelek.
Zrywanie okładzin, kucie, wiercenie – odnawianie mieszkania lub domu nie należy do przyjemności, ale od czasu do czasu jest konieczne. Można oczywiście ograniczyć się do pomalowania ścian, warto jednak zdecydować się na nieco szerszy zakres prac. Sposobem na ożywienie lub wręcz odmienienie każdego wnętrza jest sufit podwieszany. I to bez ciągnącego się tygodniami bałaganu.
Zalety sufitu podwieszanego
Jednym z jego plusów jest to, że aby go zrobić, nie trzeba skuwać starego tynku z dolnej powierzchni stropu. Wystarczy usunąć luźne fragmenty, które utrudniałyby stabilny montaż rusztu, reszta i tak zostanie później przysłonięta. Okładzina sufitu ukryje też przy okazji przewody elektryczne i wentylacyjne, które najwygodniej prowadzić właśnie pod stropem. Gdyby nie było osłony w postaci sufitu podwieszanego, trzeba by wykuwać pod nie bruzdy, żeby schowały się w grubości tynku, albo zrobić później mało estetyczne obudowy.
Uwaga! W przestrzeni pod stropem nie wolno umieszczać przewodów instalacji gazowej. Jest to niezgodne z przepisami i w razie nieszczelności instalcji grozi wybuchem. Konstrukcja sufitu daje też korzyści w zakresie poprawy parametrów cieplnych i akustycznych stropu. Między elementami rusztu można bowiem ułożyć izolację z wełny mineralnej. Tłumi ona dźwięki przedostające się przez strop międzykondygnacyjny, a w przypadku stropodachów ogranicza ilość ciepła uciekającego przez nie z pomieszczenia.
Oprócz korzyści praktycznych sufit podwieszany daje też wiele możliwości aranżacji wnętrza. Łatwo wykonać w nim dekoracyjne podcięcia, wgłębienia, otwory lub zróżnicować jego poziomy.
Wszechstronne zastosowanie sufitu podlega w zasadzie tylko jednemu ograniczeniu – jest nim wysokość pomieszczenia. W wykończonym wnętrzu nie powinna ona być mniejsza niż 250 cm, jeśli zatem oscyluje wokół tej granicy jeszcze przed podwieszeniem rusztu, obniżenie jej o kolejne kilka czy nawet kilkanaście centymetrów raczej nie będzie dobrym rozwiązaniem.
W kształcie koła
Wykonanie prostokątnego sufitu podwieszanego nie jest skomplikowane. Bardziej pracochłonne jest zrobienie w nim zagłębienia w kształcie koła. Ponieważ część podwieszenia znajdzie się nad częścią kuchenną, gdzie będzie narażony na kontakt z parą wodną, na okładzinę wybraliśmy zielone płyty (typu H2) o zwiększonej odporności na wilgoć.

Autor: Piotr Mastalerz
Najpierw trasujemy linie wyznaczające dolny poziom rusztu nośnego

Autor: Piotr Mastalerz
Wzdłuż wyznaczonych linii przykręcamy obwodowe profile przyścienne UD

Autor: Piotr Mastalerz
Wyznaczamy wewnętrzny i zewnętrzny zarys planowanego koła

Autor: Piotr Mastalerz
Ścianki profilu przeznaczonego do przykręcenia po łuku trzeba ponacinać, aby dał się zgiąć. Po umocowaniu go do stropu kołkami rozporowymi powstaje baza koła

Autor: Piotr Mastalerz
Od przyściennych profili UD odmierzamy wysokość podwieszenia

Autor: Piotr Mastalerz
Z płyty g-k odcinamy pasy odpowiedniej szerokości, a następnie wyginamy je na mokro. Przykręcamy je wkrętami do profilu bazowego. Na tym etapie prac doprowadzamy przewody do podłączenia świetlówek

Autor: Piotr Mastalerz
Do dolnej krawędzi płyty mocujemy ponacinany profil obwodowy, na którym oprą się profile nośne

Autor: Piotr Mastalerz
Najpierw montujemy prostą część sufitu – w obwodowe profile UD wsuwamy skrajny profil nośny, a na nim układamy profile główne

Autor: Piotr Mastalerz
Wszystkie profile główne wokół koła dokładnie wymierzamy i docinamy, a krawędzie profili nośnych opieramy o profil obwodowy. W miejscach, gdzie profile muszą być sztukowane, stosujemy łączniki wzdłużne

Autor: Piotr Mastalerz
Po wypoziomowaniu rusztu profile łączymy łącznikami krzyżowymi. Profile główne przykręcamy do stropu krótkimi łącznikami typu ES

Autor: Piotr Mastalerz
Płyty przykręcamy dłuższą krawędzią prostopadle do profili nośnych – taki układ zapewnia większą sztywność okładziny

Autor: Piotr Mastalerz
Na płytach trasujemy koło o obwodzie nieco mniejszym niż tego wcześniej zrobionego na stropie. Dzięki temu po wycięciu otworu w płytach powstaje półka, która posłuży jako oparcie dla świetlówek Dzięki temu po wycięciu otworu w płytachpowstaje półka, która posłuży jako oparciedla świetlówek

Autor: Piotr Mastalerz
Nierówności na krawędziach powstałe po docinaniu trzeba przeszlifować

Autor: Piotr Mastalerz
Aby świetlówki nie były widoczne, wzdłuż krawędzi otworu robimy osłonę z paska płyty. Przykręcamy go do ponacinanego profilu

Autor: Piotr Mastalerz
Po przeszlifowaniu krawędzi płyt przy otworze wzmacniamy je perforowanymi narożnikami, a następnie wykańczamy powierzchnię sufitu

Autor: Piotr Mastalerz
Krawędzie płyt wzdłuż spoin ścinamy, aby masa szpachlowa mogła się w nich zagłębić i nie tworzyła zgrubień na powierzchni sufitu. Miejsca z odsłoniętym rdzeniem płyt zwilżamy, żeby zmniejszyć ich nasiąkliwość i poprawić przyczepność masy szpachlowej

Autor: Piotr Mastalerz
Przygotowaną masę szpachlową rozprowadzamy wzdłuż wszystkich spoin i w miejscach wkrętów

Autor: Piotr Mastalerz
Aby styki płyt nie pękały, zatapiamy w masie siatkę zbrojącą z włókna szklanego

Autor: Piotr Mastalerz
Masę nanosimy też wokół otworu. Gdy wyschnie, nakładamy wykończeniową masę szpachlową

Autor: Piotr Mastalerz
Następnego dnia, gdy szpachla wyschnie, cały sufit szlifujemy

Autor: Piotr Mastalerz
Po wstępnym malowaniu sufitu do wnętrza koła wsuwamy świetlówki i podłączamy do wcześniej przygotowanych przewodów

Autor: Piotr Mastalerz
Pod kołem będzie stał stół, więc w środku zagłębienia można jeszcze zamontować zwykłą lampę wiszącą. Rozświetlone od środka koło stanowi oryginalną dekorację wnętrza