Spis treści
Fenomen szklanych ryb
W czasach PRL szklane dekoracyjne ryby spotykało się w wielu domach, były niemal obowiązkowym elementem wyposażenia wnętrz. Ustawiane na telewizorach (stąd ich zwyczajowa nazwa – ryba telewizyjna), na regałach i w witrynach, odgrywały rolę efektownego bibelotu. Nie były dziełami sztuki, lecz przykładem rzemiosła artystycznego, które idealnie wpisało się w estetykę epoki.
Popularność szklanych ryb wynikała z kilku czynników: masowej produkcji hutniczej, ręcznego formowania oraz odważnej kolorystyki. W czasach ograniczonego dostępu do dekoracji wnętrz takie formy dawały namiastkę luksusu i nowoczesności, a jednocześnie były dostępne, także cenowo.
Nie bez znaczenia jest fakt, że w latach 60. i 70. XX wieku polskie huty szkła, jak te w Ząbkowicach, Krośnie czy Hortensja w Piotrkowie Trybunalskim, to miejsca niezwykle intensywnej produkcji szkła użytkowego i dekoracyjnego: od ciężkich, barwnych naczyń po smukłe wazony o bogatym wzornictwie. Dzięki pracy wybitnych projektantów i zespołów wzorniczych polskie szkło zyskało rozpoznawalny styl, co przyczyniło się do jego eksportu i renomy. Techniki takie jak barwienie szkła w masie, ręczne formowanie, dmuchanie oraz nowatorskie formy prasowanego szkła nadawały przedmiotom z PRL-u wyjątkowy charakter.
Można zaryzykować więc stwierdzenie, że szklane ryby "popłynęły" na fali popularności rodzimych dekoracji ze szkła w tamtym okresie.
Kto projektował szklane ryby z PRL? Fakty i mity
Klasyczne dekoracyjne figurki ryb nie nie były sygnowane nazwiskami wielkich polskich projektantów, jak Zbigniew Horbowy czy Jan Drost, którzy tworzyli nowoczesne szkło użytkowe i artystyczne. Szklane ryby powstawały w działach produkcji dekoracyjnej, które istniały w wielu hutach, na początku jako prace wykonywane przez hutników po godzinach, w ramach eksperymentów – ta praktyka jest szeroko opisywana w literaturze o szkle PRL.
Wiele ryb wykonywano w technice millefiori (z włoskiego "tysiąc kwiatów"), polegającej na zdobieniu szkła w masie poprzez wtapianie wielobarwnych prętów szkła mozaikowego. Efektem był melanż kolorów na transparentnej strukturze. Technika ta ma długą historię – znana była już w starożytnym Rzymie, a jej najsłynniejsze realizacje powstawały na wyspie Murano w XV i XVI wieku. W latach 50. XX wieku tę technikę i produkcję ryb rozpoczęły huty w Czechosłowacji i na Węgrzech, w latach 70. moda dotarła do Polski. Szklane kolorowe ryby często były nazywane polskim Murano.
Tak mogłoby wyglądać wnętrze z lat 70. z rybą telewizyjną w roli głównej.
i
Forma i kolor – dlaczego szklane ryby przyciągają wzrok?
Typowa szklana ryba z PRL wykonywana była ze szkła bezbarwnego, w które wtapiano kolorowe mozaiki barwne. Gładki korpus zdobiły charakterystyczne, wypukłe oczy, a całość opierała się na dekoracyjnie uformowanych płetwach. Ręczne formowanie sprawiało, że każdy egzemplarz był niepowtarzalny. Oprócz figurek dostępne były także szklane wazony w kształcie ryby, produkowane w podobnej technice, obecnie rzadziej spotykane i szczególnie cenione przez kolekcjonerów.
Szklane ryby cały czas budzą zainteresowanie kolekcjonerów i miłośników designu, zwłaszcza stylu vintage. Na aukcjach internetowych osiągają ceny sięgające nawet kilkuset złotych.
Szklane ryby produkowane współcześnie w Krośnie nawiązują do kultowych wzorów z PRL, zachowując charakterystyczny design. To symbol polskiego rzemiosła i dowód, że klasyka może świetnie funkcjonować w nowoczesnych wnętrzach. Nie brakuje też wystaw poświęcanych tym szklanym dekoracjom, jak chociażby ta w Swarzędzkim Centrum Historii i Sztuki, zorganizowana w sierpniu zeszłego roku, prezentująca ryby z kolekcji Pana Zbigniewa Staniszewskiego, mieszkańca Swarzędza, który od lat wyszukuje kolejne egzemplarze na targach i aukcjach internetowych.
Szklane ryby w stylu PRL to nie tylko nostalgiczna dekoracja, ale także oryginalny prezent dla kolekcjonerów i miłośników designu z dawnych lat. Kiedyś zapomniane, znów zdobią mieszkania – tym razem jako świadomy wybór estetyczny i ukłon w stronę historii polskiego wzornictwa.