Spis treści
Tani dom to kwadrat
Z prostej zasady geometrii wynika, że przy takiej samej powierzchni najmniejszy obwód będzie miał budynek na planie kwadratu. W praktyce projektowej bardzo korzystny będzie więc zwarty dom na planie kwadratu albo lekko wydłużonego prostokąta.
Każdy dodatkowy metr obwodu domu to kolejne metry fundamentów, ścian konstrukcyjnych, ocieplenia, tynku i innych elementów, np. obróbek.
Dom o prostej zwartej bryle jest tańszy w budowie niż budynek o tej samej powierzchni użytkowej, ale rozczłonkowany. Regularny rzut zbliżony do kwadratu lub prostokąta zapewnia korzystny stosunek powierzchni przegród do uzyskanej przestrzeni wewnątrz.
Dom parterowy o powierzchni zabudowy 120 m² może mieć wymiary około 10,95 x 10,95 m. Obwód takiego budynku wyniesie około 43,8 m. Jeżeli te same 120 m² rozłożymy na bardzo wydłużonym prostokącie 6 x 20 m, obwód wzrośnie do 52 m.
To ponad 8 m dodatkowych fundamentów i ścian zewnętrznych, czyli prawie 19% więcej. Przy ścianach wysokości 3 m dochodzi blisko 25 m² elewacji, którą trzeba wymurować, ocieplić i wykończyć.
Zwarta bryła to także mniejsze koszty eksploatacji, a przede wszystkim ogrzewania.
Rozrzeźbiona bryła kosztuje
Jeszcze drożej robi się, gdy bryłę domu zaczynamy „rzeźbić”. Popularny w projektach wykusz wygląda efektownie, powiększa wnętrze, ale oznacza dodatkowe narożniki fundamentów, ściany, nadproża, ocieplenie oraz obróbki.
Podobnie jest z ryzalitami, wnękami wejściowymi, podcieniami czy domami na planie litery L, T albo U. Architektoniczne urozmaicenie bryły to dodatkowe pieniądze dla projektanta i ekipy na budowie.
Im więcej narożników, tym więcej miejsc wymagających dokładnego wykonania izolacji przeciwwilgociowej i termicznej. Rośnie również ryzyko powstania mostków termicznych i błędów wykonawczych.
Najtańszy dom to: cztery narożniki, cztery proste elewacje i żadnych wystających ani cofniętych części budynku.
Dach partycypuje w kosztach
Inwestor poszukujący taniego domu powinien patrzeć na wizualizację projektu nie tylko pod kątem tego, czy budynek mu się podoba. Warto policzyć również liczbę połaci, koszy, lukarn i załamań.
Najprostszym rozwiązaniem w domu o tradycyjnej architekturze jest dach dwuspadowy z dwiema dużymi, nieprzerwanymi połaciami. Ma prostą więźbę, niewiele obróbek, nie wymaga koszy dachowych i ogranicza ilość odpadów powstających przy docinaniu pokrycia.
Jeśli chcemy mieć pod nim poddasze użytkowe przy małej zwartej bryle doświetlimy je prostymi oknami w ścianach szczytowych. Okna dachowe są wygodne i funkcjonalne, ale koszt ich zakupu i montażu na dachu jest wyższy niż zwykłych dużych okien zamontowanych w ścianie.
Przy obecnych cenach różnice przestają być symboliczne. Wykonanie 100 m² prostego dachu dwuspadowego może kosztować, zależnie od pokrycia i standardu, około 25-70 tys. zł.
Jeszcze bardziej wymowne jest porównanie konstrukcji. W przypadku typowego domu jednorodzinnego różnica między prostym dachem dwuspadowym a czterospadowym może wynosić od kilkunastu do ponad 40 tys. zł. A przecież dach czterospadowy wciąż jest konstrukcją stosunkowo regularną. Jeżeli dołożymy lukarny, kosze, krzyżujące się połacie czy uskoki, koszt może wzrosnąć jeszcze bardziej.
Parterowy czy piętrowy – ważna powierzchnia
Przy niewielkiej powierzchni prosty dom parterowy to rzeczywiście rozsądne rozwiązanie. Nie ma schodów ani kosztu drugiej kondygnacji, a konstrukcja jest nieskomplikowana. Jeśli jednak inwestor potrzebuje większej powierzchni sytuacja ulega zmianie
Jeżeli chcemy uzyskać przykładowo 160 m² powierzchni w domu parterowym, potrzebujemy fundamentów i dachu przykrywających niemal całe 160 m². Ta sama powierzchnia na dwóch kondygnacjach to po około 80 m² - powierzchnia fundamentów i dachu jest mniejsza. Dochodzą wprawdzie strop i schody, ale przy większych budynkach bilans może być korzystny dla zwartego domu piętrowego. Przy dużych domach na 1 m² powierzchni użytkowej przypada mniej fundamentów, dachu i innych elementów konstrukcyjnych. Z tego właśnie powodu w przeliczeniu na metr powierzchni użytkowej zwarty dom piętrowy może być tańszy od rozłożystego parterowego.
Najbardziej ekonomiczną bryłą większego domu będzie prosty dom na planie zbliżonym do kwadratu o dwóch pełnych kondygnacjach.
Dom z poddaszem - rozwiązanie pośrednie
Fundamenty oraz powierzchnia dachu są mniejsze niż w rozłożystym domu parterowym, ale pod skosami tracimy część powierzchni.
Koszty zwiększą się szczególnie wtedy, gdy inwestor będzie próbował odzyskać przestrzeń poddasza przez wykonywanie lukarn. Każda lukarna komplikuje więźbę, pokrycie, izolację oraz obróbki.
Mniejszym kosztem będzie podniesienie ścian kolankowych, które wygospodarują pod dachem więcej miejsca. Zwiększając ich wysokość można też zamontować okna doświetlające wnętrze – oczywiście koszty rosną ze względu choćby na nadproża, ale rośnie też powierzchnia.
Jeśli priorytetem jest cena, znacznie korzystniejsze jest pozostawienie dwóch prostych połaci i zastosowanie okien w ścianach szczytowych, ewentualnie dodanie w odpowiednim miejscu okna dachowego.
Do domów w tej kategorii zaliczane są oczywiście współczesne stodoły, które firmuje się określeniem, że są tanie. Oczywiście mogą, bo ich zaletą jest prostota i brak konstrukcyjnych komplikacji. Jednak w większości domy takie są zbudowane na planie wydłużonego prostokąta. Dlatego prostota tak, ale trzeba zwrócić uwagę na kształt – im będzie bliższy kwadratu tym taniej.
Koszt w tego typu domu mogą także zwiększyć ogromne przeszklenia, bezokapowy dach, ukryte rynny, czy drogie okładziny elewacyjne, wielkie drzwi tarasowe.
Garaż może popsuć tanią bryłę
Jeżeli garaż jest częścią budynku, ale jest całkowicie wysunięty przed dom lub doklejony do bocznej elewacji, trzeba wykonać dodatkowe fundamenty, narożniki, dach i obróbki.
Lepszym rozwiązaniem może być włączenie garażu w bryłę budynku. Takie rozwiązanie oczywiście zabiera powierzchnię, ale warto je rozważyć mając potrzeby na większy metraż i budowę domu z dwoma kondygnacjami lub poddaszem użytkowym.
Tańszym rozwiązaniem może okazać się rezygnacja z garażu w bryle domu i postawienie prostej wiaty.
Dom tani w budowie, czyli jaki?
Jeżeli jednym z głównych kryteriów wyboru projektu jest koszt budowy, zasada jest bardzo prosta: zwarta bryła, możliwie krótki obwód, czyli dom na planie zbliżonym do kwadratu, cztery narożniki i prosty dwuspadowy dach.
Jeśli jednak chcemy, żeby był nieco inny to musimy zwrócić uwagę na:
- długość i kształt fundamentów,
- liczbę narożników budynku,
- powierzchnię ścian zewnętrznych,
- powierzchnię i konstrukcję dachu,
- liczbę połaci, koszy oraz lukarn,
- balkony, podcienia i wykusze,
- wielkość i rodzaj przeszkleń.
Ile można zaoszczędzić na prostym domu?
Nie da się podać jednej kwoty, ponieważ dwa projekty różnią się również konstrukcją, powierzchnią, materiałami i standardem wyposażenia. Koszt doprowadzenia domu do stanu deweloperskiego liczony jest już w tysiącach złotych za metr kwadratowy. Na takim poziomie cen nawet kilkuprocentowa różnica wynikająca z prostszej konstrukcji staje się poważną kwotą.
Sama zamiana skomplikowanego dachu na prosty dwuspadowy może w określonych przypadkach przynieść kilkanaście, 20, 30, a nawet ponad 40 tys. zł różnicy. Do tego dochodzą oszczędności na fundamentach, ścianach, elewacji, izolacjach oraz robociźnie.
Wybór prostszej bryły może pozostawić w kieszeni inwestora dziesiątki tysięcy złotych, które można wydać na inne cele, np. wykończenie.
Tani dom nie musi wyglądać tanio
Prosta bryła nie oznacza architektonicznej nudy. Cztery proste ściany i dwuspadowy dach można uatrakcyjnić proporcjami budynku, rozmieszczeniem okien, kolorem tynku, drewnem, klinkierem czy niewielkimi fragmentami okładziny elewacyjnej. Część takich elementów można też wykonać dopiero po zakończeniu podstawowej budowy.
Materiał przygotowany z pomocą AI