Wszystko tu wtedy było jak z futurystycznego filmu. Oto Dom Przyszłości pracowni JEMS. Zaglądamy pod niego po 25 latach

2026-02-20 19:24

Zaprojektowany i zbudowany wtedy, gdy świat był inny: Internet dopiero wkraczał pod strzechy, a inteligentny budynek kojarzył się z futurystycznym filmem. Był wówczas uznany za dom przyszłości. Czy dziś wciąż taki jest? Sprawdzamy, które z zastosowanych w nim nowatorskich wtedy rozwiązań przetrwały próbę czasu, a które zupełnie się nie sprawdziły. Wracamy do eksperymentalnego Domu Przyszłości po 25 latach. Jak się ma?

Kiedy w 2000 r. „Murator” rozstrzygał konkurs na „Dom przyszłości”, świat był inny. Internet dopiero wkraczał pod strzechy, ekologiczne ogrzewanie kojarzyło się z luksusem, a inteligentny budynek z futurystycznym filmem. Zespół JEMS Architekci – Maciej Miłobędzki i Piotr Migdalski, zaproponowali oryginalny projekt domu. Wzbudzał ciekawość, by nie powiedzieć sensację. Szybko znalazł się inwestor i Dom Przyszłości zbudowano. Stoi do dziś, na osiedlu Choszczówka w warszawskiej dzielnicy Białołęka. Odwiedzamy to miejsce ćwierć wieku później, by sprawdzić, na ile projektanci Domu Przyszłości przewidzieli… przyszłość właśnie.

Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Czy Dom Przyszłości wytrzymał próbę czasu? Niektóre ówczesne nowinki techniczne – niekoniecznie, za to pomysł na życie mieszkańców w zgodzie z naturą – tak!

Koncepcja Domu Przyszłości: nowatorska konstrukcja i wnętrza

Z zewnątrz zaskakująco nowocześnie. Prosta bryła parterowego domu, płaski dach z cylindryczną kopułą, przeszklone ściany i drewniane żaluzje – budynek wydaje się zwarty, nie za duży, zaciekawia. Świetnie rozplanowane jest wejście do domu z wiatą na samochody.

Wchodzimy do środka. Głównym, choć umieszczonym trochę z boku, elementem wnętrza jest cylindryczny trzon z cegły klinkierowej, jakby dom obudował latarnię morską. Mieszczą się w niej dwie łazienki, WC i kominek, a na antresoli (wejście po ukrytej drabinie) pomieszczenie techniczne z pompą ciepła i jednostką centralną wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła.

Konstrukcja budynku to szkielet stalowy. Cylindryczna budowla jest elementem konstrukcyjnym budynku podtrzymującym stalowo-betonowy dach. Trzon pełni też funkcję magazynu ciepła – długo się nagrzewa, ale też długo oddaje ciepło, dzięki czemu stabilizuje temperaturę we wnętrzu. Dom posadowiony jest na płycie fundamentowej. Stalowe słupy nośne są ukryte w ścianach zewnętrznych, a stalowe belki na dachu zbiegają się do żelbetowego pierścienia wokół trzonu. Na belkach ułożone są prefabrykaty ze zbrojonego betonu architektonicznego – to równocześnie wykończenie sufitów. Wyżej warstwa betonu, izolacja i zielony dach. Ciężka konstrukcja dachu to kolejny akumulator ciepła.

Wędrując w głąb zakręcającym korytarzem pełnym szaf wnękowych, dochodzimy do kolejnych pomieszczeń: trzy sypialnie z garderobami, gabinet, kuchnia, jadalnia. Ściany działowe nie są nośne – można dowolnie kształtować wnętrze zgodnie z potrzebami domowników – to jedna z idei myślenia o przyszłości.

A kolejny, wówczas nowatorski, pomysł to przenikanie domu i ogrodu – szklane ściany otwierają się na ogród, nie ma żadnego progu, żadnej różnicy wysokości między trawnikiem a podłogą. I to działa – ogród wydaje się być zielonym salonem. Z każdej sypialni jest też wyjście na zewnątrz. To wielka przyjemność zrobić mały krok i być już w ogrodzie. Z salonu przechodzimy do ogrodu zimowego i części fitness. Początkowo projekt przewidywał powierzchnię domu 250 m2, ale tu pojawia się nowy kreator – pan Sławomir – inwestor, który zlecił budowę i przez te wszystkie lata mieszkał w domu przyszłości z rodziną.

Szczegółowy plan Domu Przyszłości

Dom przyszłości
Autor: archiwum red. Powierzchnia działki: 1717 m 2, powierzchnia całkowita domu: 353 m 2, powierzchnia użytkowa: 315 m 2, kubatura: 1350 m 3. Autorzy projektu: architektura: JEMS Architekci - arch. Maciej Miłobędzki, arch. Piotr Migdalski, projekt konstrukcji: KiP Konstruktorzy

Komfort w domu przyszłości: ogród zimowy, sauna, fitness

– Pozwoliłem sobie w 2003 r. na ekstrawagancję, czyli budowę Domu Przyszłości – opowiada pan Sławomir.

– Na etapie adaptacji projektu powiększyliśmy dom o ogród zimowy i skrzydło fitness z widokiem na ogród. Są tu sauna oraz czwarta sypialnia, która obecnie pełni funkcję kina domowego, a także łazienka. W ogrodzie zimowym jest jadalnia. Z pierwotnych 250 m2 zrobiło się ponad 350 m2. Miał to być dom wielopokoleniowy, centrum życia rodzinnego, miejsce spotkań rodziców, dzieci i wnuków. I to zadanie przez lata z powodzeniem spełniał.

Kolejna idea, która się sprawdziła, to sposób zacieniania i chłodzenia budynku. Ażurowy drewniany okap nad oknami o szerokości 1,5 m oraz drewniane żaluzje – okiennice, które można zamykać w razie nadmiaru słońca, sprawiają, że zacienianie działa perfekcyjnie.

Chłodzenie budynku? Naturalne – przez otwarcie okien tarasowych i umieszczonych w korytarzu wokół cylindrycznego trzonu budynku. Wtedy powstaje przeciąg, przydatny latem. A gdy w domu działa ogrzewanie, korzysta się z wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, by oszczędzać energię.

Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Cylindryczny trzon mieści w sobie łazienki, kominek i kotłownię. Rywalizuje z salonem o miejsce
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Z lewej kuchnia, z prawej gabinet. Betonowy sufit z belkami, które znajdują oparcie na wieńcu wokół trzonu
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Konsekwentne otwarcie domu na ogród – dużymi oknami i brakiem jakichkolwiek progów
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Z każdego pokoju jest wyjście do ogrodu – kolejny wyznacznik ponadczasowych sprawdzonych rozwiązań
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Materiały wykończeniowe znakomicie przetrwały próbę czasu. Nie było ścian do malowania, nie było tynków do poprawy. Po ponad dwudziestu latach dom wygląda zaskakująco dobrze

Ogrzewanie przyszłości: udany eksperyment?

W całym domu jest ogrzewanie podłogowe. W kotłowni na antresoli zamontowana jest gruntowa pompa ciepła, dwustopniowa, 16 + 16 kW.

Najpierw włącza się pierwszy stopień, a w razie potrzeby drugi. Pompa ciepła, rokrocznie serwisowana, działa przez te wszystkie lata bezawaryjnie! W układzie grzewczym zainstalowano też zbiornik buforowy o pojemności 600 l. Umożliwia on korzystanie wyłącznie z tańszej nocnej taryfy, czyli sprawia, że ogrzewanie kosztuje mniej, oraz zmniejsza częstotliwość włączania się sprężarki pompy ciepła, co przyczynia się do wydłużenia jej żywotności.

25 lat temu niewiele osób wiedziało o takich możliwościach. Można powiedzieć, że był to eksperyment. Dziś już wiadomo, że udany. Takie rozwiązanie stało się niemal standardem.

Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Oprócz wentylacji z odzyskiem ciepła z pełną świadomością zaplanowano też przewietrzanie domu przez naturalny przeciąg
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Maszynownia w trzonie budynku – gruntowa pompa ciepła pracuje bezawaryjnie od czasu budowy domu

Instalacje w Domu Przyszłości - co zrobiono w 2003 roku

Ciepło z gruntu. Źródłem dla domu jest pompa ciepła. Ciepło czerpane jest z gruntu. W ogrodzie wykonano odwierty o głębokości około 30 m, w których umieszczono sondy gruntowe pionowe. [...]

Komfortowe i niewidoczne ogrzewanie. Wodne ogrzewanie podłogowe dostarcza ciepło do pomieszczeń. Zdecydowano się na ten rodzaj ogrzewania przede wszystkim ze względu na rodzaj źródła ciepła. Pompa ciepła pracuje najefektywniej, gdy zasila instalacje tak zwane niskotemperaturowe. Ogrzewanie podłogowe jest całkowicie niewidoczne. Żadne elementy instalacji nie zakłócają wystroju wnętrz. Szafki z rozdzielaczami, z których rozprowadzane są rury ogrzewania podłogowego, umieszczone są w ścianach korytarza okalającego trzon sanitarny.

Rury (z polietylenu z barierą antydyfuzyjną) ułożono na izolacji systemowej leżącej na płycie fundamentowej i zalano warstwą jastrychu. Podłogę wykończono nietypowo jak dla systemu ogrzewania podłogowego – drewnem.

Skuteczna wentylacja. W domu zaprojektowano wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła (rekuperatorem). Ciepło odzyskiwane jest ze zużytego, ogrzanego powietrza usuwanego z pomieszczeń. Nawiewane, zimne powietrze zewnętrzne w okresie grzewczym, zanim dotrze do pokoi, ogrzewa się wstępnie w rekuperatorze. Jeśli temperatura na zewnątrz jest niska, powietrze nawiewane dogrzewane jest nagrzewnicą wodną.

Czerpnia i wyrzutnia powietrza umieszczone są na dachu antresoli technicznej. Podobnie jak ogrzewanie podłogowe instalacja wentylacji mechanicznej jest niewidoczna. Kanały nawiewne prowadzone są pod podłogą, zaś kratki wylotowe usytuowano w podłodze pod oknami.” (mk-z) Murator 1/2003

Co się nie sprawdziło

– Mieliśmy wtedy ideę budowania domu z prefabrykatów. Domu, którego wnętrze można dowolnie modelować. Te nowinki technologiczne znacząco podrożyły budowę. Dom byłby znacznie tańszy, gdybyśmy wybrali tradycyjną technologię, nie rezygnując z projektowych rozwiązań – mówi arch. Maciej Miłobędzki.

Technologia okazała się też słabym punktem domu Przyszłości. Była wyzwaniem dla wykonawców. Trudno było uszczelnić budynek. Płaski dach, choć efektowny, wymagał uwagi. Zielony ogród na dachu szybko zastąpiono warstwą żwiru. Brak spadków i rynien stał się problematyczny, gdy padały intensywne deszcze. Ściany działowe zostały na swoim pierwotnym miejscu, choć wiek i potrzeby domowników się zmieniały.

Przyszłość zweryfikowała również parametr: wielkość domu.

– Dzieci dorosły i wyprowadziły się – mówi pan Sławomir. – Przestrzeń, która kiedyś tętniła życiem, zaczęła być pusta. Chcieliśmy mieć duże domy, odreagowując socjalizm. Nie myśleliśmy, co będzie za kilkadziesiąt lat. Dziś wiem, że lepiej mieć dom o powierzchni 50 m2 i dobrze zaprojektowanej przestrzeni niż 300 m2, które w pewnym okresie życia staje się ciężarem.

Finalnie jednak bilans Domu Przyszłości jest dodatni.

– Przez 22 lata ten dom był częścią naszego życia i dawał radość. Pan Sławomir ma jeszcze jedną refleksję: – Dom Przyszłości jest bardziej rozumiany po latach niż w chwili powstania. Gdy go budowano, zdziwienie i obawy budził szkielet stalowy, przeszklone ściany, brak tradycyjnego dachu. Wydawało się to ludziom niestabilne, zimne, obce.

Dziś podobne architektonicznie domy stoją na każdym nowoczesnym osiedlu. Dom Przyszłości stał się domem teraźniejszości.

Nowy rozdział przed Domem Przyszłości

Historia tego domu ma kolejną odsłonę. Po latach zamieszkiwania właściciel zdecydował się go sprzedać.

Pan Sławomir zauważa: – Paradoksalnie, trudniej sprzedać dom mimo wszystko wyjątkowy, a nie taki zwykły, ze skośnym dachem. Rynek nieruchomości nie lubi oryginałów. Choszczówka, mimo swojego uroku, nie jest postrzegana jako ekskluzywna lokalizacja, a nietypowa konstrukcja odstrasza konserwatywnych kupujących.

Dom, który w Konstancinie sprzedałby się szybko i drogo, tutaj musiał trochę poczekać na nabywcę. Nabywca się znalazł i kiedy ten numer „Muratora” trafi do czytelników, ktoś inny już pisze nowy rozdział w historii Domu Przyszłości.

Co będzie za kolejne 24 lata?

Pora na puentę. To, co było nowatorskie technologicznie w konstrukcji budynku, okazało się niepotrzebnym eksperymentem. Pompa ciepła była wyborem ogrzewania z wizją, dziś to źródło ciepła święci triumfy. A generalnie? Łatwość kontaktu z przyrodą i proste naturalne rozwiązania wygrały z technologią. Przyszłość to nieustanny powrót do natury.

Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Wideodomofon, system alarmowy i instalacja elektryczna z możliwością konfigurowania scen świetlnych dziś już nikomu nie zaimponują. Stały się standardem
Dom przyszłości
Autor: Szymon Starnawski Świetnie się sprawdził system ochrony przed słońcem – szeroki okap i drewniane okiennice
Debata Muratora: Domy na dziś, jutro i pojutrze
Murowane starcie
Pompa ciepła – gruntowa czy powietrzna? MUROWANE STARCIE
Murator Google News