Dom bez kątów prostych, który ma 56 okien i bryłę jak z Paryża. Krzysztof i Magda zbudowali go na Żuławach

Ucieczka z gwarnego centrum Gdańska na spokojne Żuławy miała być jedynie zmianą adresu, a stała się początkiem budowy jednej z najbardziej oryginalnych konstrukcji nad Szkarpawą. Choć dom nie jest jeszcze wykończony, już wzbudza ciekawość. Krzysztof i Magda stworzyli dom na planie dwunastoboku, który łączy surowość gdańskiej Twierdzy Wisłoujście z artystycznym duchem paryskiego „Ula” zaprojektowanego przez Gustave’a Eiffla. Nie rzuca się jednak w oczy, bo stoi na uboczu, w Izbiskach. To niedaleko gwarnych miejscowości wakacyjnych na Mierzei Wiślanej. Jest spełnieniem marzeń o życiu nad wodą, domem i pracownią, a będzie miejscem artystycznych spotkań z turystami.

Gdańsk, choć piękny, może męczyć, szczególnie tych, którzy mieszkają blisko głównych ulic, tłumnie odwiedzanych przez turystów. Narastający z roku na rok ruch i gwar były powodem chęci wyprowadzki Krzysztofa i jego rodziny z ul. Długiej. Znaleźli swoje miejsce na Żuławach, które nie były jeszcze spenetrowane przez gdańskich mieszczuchów. Zaczęli budowę, którą jednak musieli przerwać i zająć się ważniejszymi sprawami. Teraz już od kilku lat są na miejscu i realizują swoje marzenie.

Z Gdańska na Żuławy

Życie w turystycznym sercu miasta stawało się coraz trudniejsze. Hałas, nocne imprezy i nieustanny ruch były już dla rodziny Krzysztofa trudne do zniesienia. – Tam po latach przestało się dać mieszkać ze względu na liczbę turystów – wspomina Krzysztof.

Początkowo rozważali Kaszuby, ale coraz mocniej przyciągały ich Żuławy. Wtedy nie były jeszcze tak popularnym kierunkiem przeprowadzek z Trójmiasta. To była prawdziwa wieś – pola uprawne, łąki i rozrzucone pośród nich wioski. – Jeździliśmy po Żuławach i zakochaliśmy się w tym terenie, w klimacie tego miejsca, w prawdziwie sielskim krajobrazie, jeszcze wtedy bez mieszczuchów i bez turystów – opowiada Krzysztof. Przyjęli założenie, że szukają ładnie położonej działki, ale tylko pod lasem lub nad wodą. Nie było łatwo. Wreszcie po ponad roku poszukiwań, dzięki lokalnym kontaktom, trafili na ofertę sprzedaży w Izbiskach. Działka była z dala od sąsiednich zabudowań i leżała nad Szkarpawą. Zdecydowali, że to jest właśnie idealne miejsce na przeprowadzkę.

Dom z wielu inspiracji, ale w lokalnej tradycji

Dom zbudowany na rzucie dwunastoboku z wieżą pośrodku od razu przywołuje skojarzenia z dawnymi obiektami obronnymi, a materiałem wykończenia – z żuławskim budownictwem drewnianym. Koncepcję przygotowali Krzysztof i jego ojciec, a ostateczny projekt budowlany zrealizował architekt.

Zanim jednak powstały pierwsze szkice, rodzina przemierzała wąskie żuławskie drogi w poszukiwaniu inspiracji.

– W poszukiwaniu wzorców na nasz przyszły dom jeździliśmy po całych Żuławach i dokumentowaliśmy ich architekturę. Oglądaliśmy rozproszone po wsiach regionu domy podcieniowe, ale i inne zachowane stare budynki. Robiliśmy bardzo dużo zdjęć, mierzyliśmy belki, proporcje między elementami i na podstawie tego audytu siedliśmy potem do projektu – mówi Krzysztof.

Nie chodziło o prostą kopię zabytku, ale o stworzenie całkiem nowego budynku, który będzie wyrastał z lokalnej tradycji.

Efekt okazał się zaskakująco naturalny. Wielu mieszkańców jest przekonanych, że budynek stał w tym miejscu od dawna. Tymczasem jego budowę rozpoczęto około 2010 roku.

Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach
Autor: Darek Jędrzejewski Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach

Twierdza Wisłoujście i paryski „Ul”

Dom w Izbiskach połączył w swojej formie i technologii budowy architekturę Żuław z dwoma szczególnymi obiektami – pierwszym jest Twierdza Wisłoujście w Gdańsku, a drugim La Ruche, słynny paryski „Ul” na Montparnasse zbudowany na Wystawę Światową w 1900 r.. Charakterystyczna wieża z wieńcem zabudowy pierwszego z nich i dwunastobok budynku zaprojektowanego przez Gustave’a Eiffla w Paryżu stały się ważnym punktem odniesienia dla formy domu.

– O ile pierwsza z naszych inspiracji jest dobrze znana, szczególnie gdańszczanom, to o drugiej w Polsce mało kto słyszał – mówi Krzysztof.

Dzięki temu dom nie jest ani rekonstrukcją, ani fantazją oderwaną od miejsca. To współczesna interpretacja lokalnego budownictwa, wzbogacona o formę centralną i autorski pomysł właścicieli.

Sosnowy szkielet, dębowe kołki i technologia CNC

Technologia budowy łączy tradycję ze współczesnymi rozwiązaniami.

– Budynek jest z drewna sosnowego, bo właśnie sosna była najczęściej stosowana w lokalnym budownictwie drewnianym. Elementy szkieletu stężono dębowymi kołkami, co również nawiązuje do dawnych metod ciesielskich. Cały budynek jednak stoi na płycie fundamentowej – to już jest oczywiście współczesna rzecz – mówi Krzysztof. – Nowoczesność pojawiła się u nas także w sposobie przygotowania konstrukcji. Szkielet został zaprojektowany komputerowo i wycięty w technologii CNC, która w czasie budowy była w Polsce jeszcze rzadkością – dodaje Krzysztof.

Ogrzewanie zapewnia pompa ciepła i instalacja podłogowa. Kominek pełni przede wszystkim funkcję dekoracyjną. Drewno, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, zabezpieczono olejem.

Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach
Autor: Darek Jędrzejewski Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach

Wypełnienia ścian do wymiany – będzie glina i konopie

Nie wszystkie rozwiązania sprawdziły się po latach. Największym problemem okazały się wypełnienia między drewnianymi elementami szkieletu. Obecnie są to płyty z wełny drzewnej, ale inwestorzy przyznają, że to rozwiązanie nie spełniło oczekiwań w tym konkretnym układzie elewacji.

– Trzeba wszystkie wypełnienia zerwać i zastąpić je czymś zupełnie nowym. Rozważamy dwie koncepcje technologiczne. Pierwsza to powrót do tradycji, czyli płyta gliniana, cegła gliniana, albo powrót do rozwiązania z wełną drzewną, tylko tym razem z zastosowaniem wokół każdego modułu taśm rozprężnych – tłumaczy właściciel.

Izolację ścian z wełny drzewnej inwestorzy oceniają dobrze, zwłaszcza ze względu na odporność na okresowe zawilgocenie. Po wyschnięciu materiał zachował właściwości izolacyjne, co w domu, który przez lata miał problemy z przeciekającym dachem, miało duże znaczenie.

Do wykończenia domu jeszcze daleka droga

Budynek nigdy nie został w pełni ukończony. Prace przerwała choroba mamy inwestora, a środki przeznaczone na budowę trzeba było skierować na leczenie. Przez lata dom był użytkowany częściowo. Krzysztof i jego żona Magda dopiero od czterech lat systematycznie zajmują się remontem i wykańczaniem domu.

Najpilniejszy był dach.

– Najpierw musieliśmy naprawić dach, który przeciekał i woda lała się do środka. Jak się wprowadzałam, to ciekło nam w wielu miejscach. Już nie nadążaliśmy z podstawianiem wiader – opowiada Magda.

Docelowo dach ma zostać wykończony dachówką. Inwestorów czeka jeszcze remont elewacji i montaż okien na piętrze. Dopiero potem inwestorzy chcą spokojnie zająć się wnętrzami, które będą wykańczane stopniowo przez kolejne lata.

Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach
Autor: Darek Jędrzejewski Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach

56 okien i kompromis między historią a wygodą

Jednym z charakterystycznych elementów domu są okna – jest ich aż 56. Wynika to z chęci zachowania proporcji dawnych okien, które były stosunkowo małe. Aby dobrze doświetlić wnętrza, trzeba było zwiększyć ich liczbę.

Początkowo inwestorzy planowali okna skrzynkowe, ale szybko okazało się, że w codziennym użytkowaniu są zbyt kłopotliwe. Część takich okien już zamontowano, jednak pozostałe będą jednoramowe, z trójwarstwowymi szybami zespolonymi i prawdziwymi szprosami.

– My nie robimy rekonstrukcji historycznej, tylko budynek nawiązujący do lokalnej architektury. To ma być dom, w którym wszystkim będzie się wygodnie mieszkać, który przy okazji będzie fajnie wyglądał, ale jednak w tej kolejności, a nie odwrotnie – podkreśla Krzysztof.

Jak zaplanowano wnętrze dwunastobocznego domu?

Układ domu podporządkowany jest centralnej kompozycji. Budynek powstał na planie dwunastoboku, ale trzy moduły od strony rzeki zastąpił taras. W przyszłości ma tam powstać ogród zimowy. Główne wejście również zaplanowano od strony wody. Po wejściu przechodzi się do centralnego pomieszczenia z kominkiem i schodami prowadzącymi na piętro.

Parter jest dziś częścią mieszkalno-użytkową. Znajdują się tam dwie kuchnie: prywatna oraz druga, wykorzystywana do tłoczenia olejów i przygotowywania przetworów. Jest też kotłownia z pompą ciepła i bojlerem, dwie łazienki, pralnia, dwie sypialnie, pracownia oraz duże centralne pomieszczenie ze stołem na 12 osób, przy którym odbywają się warsztaty.

Piętro pozostaje jeszcze w stanie surowym, bez okien. Docelowo ma być prywatną częścią domowników. Parter w dalszej przyszłości może natomiast zostać otwarty dla gości jako kawiarnia lub restauracja. – Dół chcemy zagospodarować pod kątem gości, a górę prywatnie. Zobaczymy, gdzie nas ta przygoda zaprowadzi – mówi Krzysztof.

Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach
Autor: Żuławska Zielona Przystań/ Archiwum prywatne Niezwykły dom nad Szkarpawą w Izbiskach na Żuławach

Brak kątów prostych – piękno i trudność w jednym

Kształt domu robi wrażenie z zewnątrz, ale wymaga wielu kompromisów we wnętrzu. W pomieszczeniach praktycznie nie ma kątów prostych. To oznacza problemy z ustawianiem mebli, projektowaniem kuchni czy wykonywaniem zabudowy. Wiele elementów trzeba tu wykonywać na wymiar.

Ten sam kształt ma jednak ważną zaletę. Na otwartych Żuławach silne wiatry są codziennością, a budynek o wielobocznej, zwartej bryle dobrze sobie z nimi radzi.

– Tego nie przewidywaliśmy, ale okazało się, że forma naszego domu jest niespodziewanie bardzo odporna na złą pogodę. Gigantyczne wiatry, jakie na Żuławach są, w porywach po 120 km/h, naturalnie owiewają nasz dom, nie czyniąc mu szkody – opowiada Krzysztof.

Wnętrza z drewnem, kamieniem, cegłą i pomysłem na mozaikę

We wnętrzach inwestorzy chcą pokazywać konstrukcję. Belki mają przekrój około 18 x 18 cm i tam, gdzie to możliwe, pozostają widoczne. Na parterze są drewniane sufity, a w centralnym pomieszczeniu na piętrze drewniane sklepienie.

Z powodu ogrzewania podłogowego dobór posadzek jest ograniczony, ale inwestorzy wykorzystują materiały dobrze współpracujące z takim systemem. W sypialni jest to kamień – łupek, w innych pomieszczeniach cegła. Największym wyzwaniem pozostaje podłoga w centralnym, obszernym wnętrzu. Właściciele myślą o czymś wyjątkowym: mozaice, geometrycznym wzorze z jakimś charakterystycznym motywem.

– Kształt zobowiązuje, żeby zrobić tam coś fajnego. Może mozaikę lub coś, co nie będzie zwyczajne – mówi inwestor.

Dom, turystyka i dalsze plany

Na razie właściciele mieszkają na parterze razem z ojcem Krzysztofa. Ponieważ piętro czeka jeszcze na wykończenie, działalność turystyczna rozwija się w ogrodzie. Stoją tam dwa domki do wynajęcia: jeden dwuosobowy, drugi trzyosobowy z balią. W planach jest dalsze rozwijanie oferty dla gości, m.in. warsztaty czy pokazy wyciskania oleju, który gospodarze produkują na miejscu.

Inwestorzy nie traktują swojego domu jak budowy, którą trzeba szybko zakończyć. Chcą wszystko dobrze przemyśleć i dopracować, aby jak najbardziej funkcjonalnie i estetycznie rozwiązać unikalną przestrzeń.

Dom w Izbiskach już dziś jest dowodem na to, że współczesna architektura może czerpać z lokalnej tradycji, nie udawać zabytku, a jednocześnie wnosić coś nowego. Jest drewniany, żuławski w charakterze, ale zaprojektowany dla współczesnego życia.

Murator Remontuje #3: Jak wybrać okna? Fabryka Okien Redan, Połczyn-Zdrój
Materiał sponsorowany
Murator Google News
Murowane starcie
Dom – ekologiczny czy tradycyjny? MUROWANE STARCIE