Lawenda – skład i właściwości lawendy. Jak zrobić olejek lawendowy

2015-07-09 12:43 Monika Majewska

Lawenda to roślina o wyjątkowych właściwościach zdrowotnych, która znalazła zastosowanie nie tylko w ziołolecznictwie, lecz także – ze względu na swój piękny zapach – w kosmetyce. Lawendę wykorzystuje się także w gospodarstwie domowym. Przeczytaj, jakie działanie ma lawenda i jak samemu zrobić olejek lawendowy.

Lawenda lekarska (łac. Lavandula officinalis) jest półkrzewem, który pochodzi prawdopodobnie z Persji lub z Wysp Kanaryjskich. Obecnie lawenda jest uprawiana w wielu krajach na całym świecie, także w Polsce. Lawendę chętnie sadzimy w naszych ogrodach, ale także w pojemnikach ustawianych na balkonach czy tarasach.

Lawenda lekarska – pozyskiwanie i suszenie surowca

W celach leczniczych wykorzystuje się kwiatostany lawendy, które zbiera się w lipcu lub w sierpniu, a następnie suszy w cieniu w temp. max. 35 st. C. Następnie od kwiatostanów odrzuca się szypułki, by otrzymać kwiaty lawendy (Flos Lavandulae). Zastosowanie w lecznictwie ma także olejek lawendowy (Oleum Lavandulae), który powstaje przez destylację kwiatów lawendy parą wodną.

Lawenda lekarska – skład i właściwości lawendy

Kwiaty lawendy zawierają garbniki, triterpeny, kumaryny, fitosterole, antocyjany, kwasy organiczne i sole mineralne. Jednak najcenniejszym składnikiem kwiatów lawendy jest olejek eteryczny. Substancje zawarte w kwiatach lawendy są pomocne przy problemach z układem trawiennym. Poleca się je stosować na przykład w postaci naparów w przypadku bólów brzucha, przy dolegliwościach trawiennych, wzdęciach i kolce jelitowej.

Olejek lawendowy i woreczki z suszonymi kwiatami lawendy

Natomiast olejek lawendowy stosuje się w stanach napięcia nerwowego i uczucia niepokoju, gdyż wykazuje działanie uspokajające. Osobom chcącym się pozbyć napięciowego lub migrenowego bólu głowy radzi się posmarować skronie kropelką olejku lawendowego.
Z kolei osoby mające problemy z zasypianiem, powinny włożyć suszone kwiaty lawendy do płóciennego woreczka i trzymać go przy poduszce. Warto wiedzieć, że taki woreczek włożony do szafy to sprawdzony sposób na mole.
Olejek lawendowy można stosować nie tylko na uspokojenie, lecz także w przypadku zmęczenia i znużenia, by się pobudzić. Wówczas wystarczy na przykład spryskać skórę wodą toaletową przygotowaną na bazie lawendy. Olejek lawendowy jest szeroko wykorzystywany także w perfumerii i w kosmetyce. Na jego bazie wytwarza się perfumy, wody toaletowe i kompozycje zapachowe do aromatyzowania mydeł czy płynów do kąpieli. Poza tym olejek lawendowy służy do produkcji kremów i maści przeznaczonych do smarowania trudno gojących się ran. Sam olejek można wcierać skórę, by przyśpieszyć regenerację naskórka, np. po ugryzieniu komarów, przy trądziku. Natomiast wtarty w skórę przy chorobie reumatycznej, zadziała przeciwbólowo. Olejek lawendowy można używać zewnętrznie także do płukania jamy ustnej i gardła przy stanach zapalnych. Należy jednak uważać, aby go nie przedawkować, gdyż przyjęcie zbyt dużej dawki doustnie może wywołać stan zapalny błony śluzowej żołądka i jelit. Natomiast wtarcie w skórę w zbyt dużej ilości może skutkować zaczerwienieniem i rozgrzaniem skóry.

>>Przeczytaj też: Lawenda w ogrodzie: kiedy i jak przycinać lawendę?

Jak samemu zrobić olejek lawendowy

Aby samodzielnie zrobić olejek lawendowy wystarczy wypełnić słoik świeżymi kwiatami lawendy, a następnie zalać je wcześniej podgrzanym w garnuszku olejkiem, np. ze słodkich migdałów. Następnie należy zakręcić szczelnie słoik i pozostawić na miesiąc w ciemnym i chłodnym miejscu, pamiętając by codziennie lekko nim potrząsnąć. Potem trzeba przecedzić zawartość słoika przez sitko. Powstały olejek lawendowy jest gotowy do użycia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Domino
|

Swojego czasu żona usilnie próbowała samodzielnie przygotowywać olejki z lawendy, nie szło jej, więc wziąłem sprawy w swoje ręce i kupiłem jej ten olejek lawendowy. Najpierw się trochę fochała, że ona sama lepiej to zrobi ale okazało się, że aromat jest równie intensywny, a teraz prawie przy każdej kąpieli tym sobie kadzi... Morał z tego taki - nie zawsze takie złe co z paki :)