Spis treści
Zmiany w zawodzie agenta nieruchomości. Deregulacja się nie sprawdziła?
Przeprowadzona 12 lat temu deregulacja zawodu pośrednika nieruchomości zlikwidowała obowiązek posiadania licencji. Sprawiło to, że nie trzeba już było kończyć specjalnego kursu ani zdawać egzaminu, żeby zostać agentem. Z perspektywy czasu ta zmiana jest różnie oceniana, ale niewątpliwie miała swoje minusy. Przykładowo w 2023 r. Polska Federacja Rynku Nieruchomości zauważyła, że zauważalny wzrost liczby roszczeń o odszkodowanie to efekt tego, że dziś w biurze nieruchomości może pracować każdy, niezależnie od wiedzy czy wykształcenia.
Teraz, jak dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”, rząd rozważa ponowne uregulowanie zawodu pośrednika. Postulowała to zresztą sama branża, domagając się m.in. przywrócenia egzaminów oraz stworzenia rejestru osób wykonujących zawód agenta nieruchomości. To na razie tylko propozycja branży, jednak Ministerstwo Rozwoju i Technologii potwierdza, że zajmuje się tematem pośredników. Warto dodać, że przedstawiciele branży chcieliby, żeby za naruszanie standardów zawodowych pośrednik mógł zostać skreślony z listy, co oznaczałoby zakaz wykonywania zawodu.
Koniec podwójnych prowizji dla biur nieruchomości
O nowych przepisach na razie wiadomo niewiele, nie ma też terminu ich wdrożenia. Pewne jest jednak, iż jedną z głównych zmian ma być zakaz pobierania podwójnej prowizji – zarówno od sprzedającego, jak i od kupującego. Dziś to praktyka powszechna, a że prowizja wynosi przeciętnie od 1 do 3% wartości nieruchomości, w przypadku transakcji na wyższe kwoty do kieszeni pośrednika wpadają niebagatelne sumy. Po zmianie prawa stałoby się to niemożliwe.
Można zgadywać, że w ramach regulacji branży rząd zechce też ukrócić inne niekorzystne dla klientów praktyki agentów, np. zmuszanie klienta do podpisania umowy z biurem nieruchomości, zanim zaprezentuje mu się mieszkanie czy dom. Póki co pozostaje jednak tylko czekać na szczegóły.
- Przejdź do galerii: Kontrowersyjne budowy domów w Polsce