Spis treści
Ceny prądu w 2026 roku. Sam koszt energii to nie cały rachunek
Od 1 stycznia 2026 r. średnia cena energii elektrycznej w taryfach zatwierdzonych przez Prezesa URE dla gospodarstw domowych wynosi 495,16 zł/MWh. Jest o ok. 14 proc. niższa od cen wynikających z taryf zatwierdzonych na IV kwartał 2025 r. Jednocześnie wzrosły stawki dystrybucyjne. Na rachunek składa się bowiem zarówno cena samej energii, jak i koszt jej dostarczenia.
Dla domu ogrzewanego gazem czy pelletem wybór taryfy zwykle ma mniejsze znaczenie. Inaczej jest przy pompie ciepła, kotle elektrycznym, ogrzewaniu akumulacyjnym lub matach grzejnych. W takich budynkach ogrzewanie może odpowiadać za znaczną część rocznego poboru prądu.
G11, G12 czy G12w? Na czym polega różnica?
G11 to najprostsza taryfa: cena energii jest taka sama niezależnie od pory dnia. G12 dzieli dobę na dwie strefy – droższą i tańszą. Konkretne godziny zależą od operatora. Przykładowo w systemie Enei tańsza strefa obejmuje 10 godzin na dobę: 22.00–6.00 oraz 13.00–15.00. G12w dodatkowo obejmuje tańszą stawką weekendy i dni ustawowo wolne.
Różnice są zauważalne. W taryfie Enei obowiązującej od początku 2026 r. sama energia w G11 kosztuje brutto 0,6187 zł/kWh. W G12 jest to 0,7170 zł/kWh w strefie dziennej i 0,4205 zł/kWh w nocnej. W G12w odpowiednio 0,8079 i 0,4323 zł/kWh. Są to ceny energii bez pełnego kosztu dystrybucji, dlatego nie pokazują całego rachunku.
Kiedy zmiana taryfy przed zimą się opłaca?
Na samym składniku energii w powyższym przykładzie G12 zaczyna być korzystniejsza od G11, gdy nieco ponad jedna trzecia zużycia przypada na tańszą strefę. Przy G12w potrzeba mniej więcej połowy poboru w godzinach pozaszczytowych i w weekendy. Po doliczeniu dystrybucji próg może się zmienić, dlatego trzeba policzyć go według własnej taryfy.
Najłatwiej przesunąć zużycie w domu z ogrzewaniem akumulacyjnym. Urządzenia mogą pobierać energię nocą, magazynować ciepło i oddawać je później. Podobnie można sterować podgrzewaniem ciepłej wody.
Z pompą ciepła jest trudniej. Nowoczesne urządzenia pracują najefektywniej przy stabilnym obciążeniu, dlatego nie zawsze opłaca się wyłączać je w drogich godzinach i mocno dogrzewać budynek nocą. Pewną elastyczność daje jednak bezwładność ogrzewania podłogowego.
G12w może być interesująca dla rodzin, które dużo energii zużywają w weekendy. Do tańszej strefy można wtedy przenieść także pracę pralki, suszarki, zmywarki czy ładowanie samochodu elektrycznego.
- Sprawdź też: Pellet jest bardzo drogi. Ten opał kosztuje 600–800 zł za tonę. Czy można nim ogrzewać dom?
Jak sprawdzić, czy warto zmienić taryfę przed zimą?
Najlepszą podstawą są dane z licznika zdalnego odczytu lub aplikacji operatora. Warto przejrzeć zużycie godzinowe z chłodniejszych tygodni poprzedniego sezonu. Następnie trzeba policzyć, ile kilowatogodzin przypadłoby na poszczególne strefy G12 lub G12w i uwzględnić ceny energii oraz zmienne opłaty dystrybucyjne.
Nie wystarczy założenie, że „prąd w nocy jest tańszy”. W drugiej strefie cena jest niższa, ale w godzinach szczytu może być wyższa niż w G11. Jeśli dom zużywa dużo energii rano i wieczorem, zmiana może więc podnieść rachunki.
Zmiana taryfy przed sezonem grzewczym. O tym trzeba pamiętać
Odbiorca może wystąpić o zmianę grupy taryfowej co do zasady nie częściej niż raz na 12 miesięcy. URE wskazuje wyjątek: po zmianie stawek opłat można zrobić to w ciągu 60 dni od wejścia w życie nowej taryfy. Szczegółowe warunki określa umowa ze sprzedawcą.
Dla domu z pompą ciepła, ogrzewaniem akumulacyjnym czy elektrycznym podgrzewaniem wody G12 albo G12w może przynieść realne oszczędności. Największe będą tam, gdzie dużą część poboru można przesunąć na noc, weekendy i inne godziny z niższą stawką.
Artykuł powstał przy wykorzystaniu AI.
Źródła:
Urząd Regulacji Energetyki
https://www.enea.pl/dla-domu/oferta/mozliwe-grupy-taryfowe-i-strefy-godzinowe
- Przejdź do galerii: Ekologiczne urządzenia grzewcze