Moc kominka z płaszczem wodnym. Czasami lepiej wybrać kominek o mniejszej mocy

2010-12-06 11:09
Moc kominka z płaszczem wodnym. Dlaczego czasami lepiej wybrać kominek o mniejszej mocy?
Autor: Andrzej Szandomirski

Kominek z płaszczem wodnym powinien działać z mocą nominalną, dopasowaną do najczęściej występującego zapotrzebowania na ciepło.. Dobranie wkładu o mocy większej niż nominalna, nie jest racjonalne i podnosi koszty eksploatacyjne. Dlatego czasami lepiej kupić wkład o mniejszej mocy, a gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej 0 st.C, uruchamiać inne ogrzewanie.

Wkład kominkowy to mimo wszystko nie kocioł – ma drzwi z szybą. By cieszyć się widokiem płomieni, trzeba dbać o jej czystość. Wiąże się to z koniecznością utrzymywania w komorze spalania temperatury 350°C, co jest możliwe przy dość intensywnym paleniu – z doprowadzeniem znacznej ilości powietrza. Drewno pali się wtedy szybko, a nie jest to korzystne, jeśli zależy nam na długotrwałym ogrzewaniu domu bez konieczności dokładania paliwa. W dodatku wytwarza się wtedy dużo ciepła, a przecież nie zawsze na dworze jest duży mróz i w domu robi się wtedy gorąco.

W praktyce ogranicza się dopływ powietrza do kominka, by spalanie było mniej intensywne. To z kolei oznacza niecałkowite spalanie, czego widocznym efektem jest brudzenie się szyby, a jednocześnie całego wkładu i komina, bo w dymie znajdują się niespalone cząstki smoliste. Nie są one obojętne dla zdrowia, więc stają pod znakiem zapytania ekologiczne walory kominka. Do tego w kominie w wyniku obniżenia temperatury spalin wykrapla się sporo pary wodnej, co prowadzi do zniszczenia muru.

Tak więc najlepiej jest, gdy kominek działa z mocą nominalną.Powinna ona być zatem dopasowana do najczęściej występującego (mniejszego od maksymalnego) zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania. Jeżeli byłaby na tyle duża, by pokryć całkowite obliczeniowe (podane w projekcie) zapotrzebowanie na nią, przez większą część sezonu grzewczego konieczne byłoby jej ograniczanie, a to oznacza niezupełne spalanie.

Można się pogodzić z przegrzewaniem pomieszczeń, jednak jest to nie tylko niekomfortowe, ale przede wszystkim nieracjonalne – zużywa się więcej paliwa, a to podwyższa koszty eksploatacji. Dlatego lepiej kupić wkład o mniejszej mocy i gdy temperatura na zewnątrz spadnie znacznie poniżej zera, uruchamiać inne urządzenie grzewcze albo... trochę zmarznąć.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE