Według regulacji, które będą obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku, współczynnik przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych nie będzie mógł przekraczać 0,23 W/(m2·K). W roku 2021 nastąpi kolejne zaostrzenie wymagań i wartość graniczna spadnie do 0,20 W/(m2·K). Taki wynik można stosunkowo łatwo otrzymać w ścianach dwuwarstwowych. Przykładowo wystarczy zastosować bloczek z betonu komórkowego o grubości 24 cm i przeciętnej jakości styropian o grubości 12 cm.
Czy ściana jednowarstwowa spełni nowe wymagania?
Ten sam efekt jest jednak możliwy do uzyskania także przy ścianie jednowarstwowej. Stosując bloczek z betonu komórkowego o grubości 40 cm i współczynniku przewodzenia ciepła λ (lambda) równym 0,095 W/(m·K) otrzymamy ścianę o współczynniku U równym 0,227 W/(m2·K). Taka przegroda spełnia zatem wymagania na rok 2017. Możemy się jednak pokusić o podwyższenie poprzeczki i spróbować dostosować się do wymagań już na rok 2021. Jak się okazuje, zadanie to nie jest trudne i sprowadza się jedynie do zastosowania bloczka o grubości 48 cm. W efekcie, nasza ściana będzie charakteryzować się znakomitym współczynnikiem U, wynoszącym 0,191 W/(m2·K).
Po co budować ściany jednowarstwowe?
Takie rozwiązanie jest szczególnie polecane inwestorom, którym zależy na skróceniu czasu budowy domu. Ściany z betonu komórkowego muruje się bardzo szybko dzięki użyciu zaprawy cienkowarstwowej, którą można rozkładać w prosty sposób za pomocą specjalnej kielni zębatej. Roboty dodatkowo ułatwia wysoka dokładność wymiarowa bloczków oraz system pióro-wpust, który pozwala zrezygnować ze spoiny pionowej. Również dzięki niewielkiemu ciężarowi bloczków, ekipa murarska będzie pracować szybciej i wydajniej. Jednak w przypadku ściany dwuwarstwowej, skończoną przegrodę należy jeszcze ocieplić. To powoduje wydłużenie czasu budowy i zostawia wykonawcy duże pole do popełnienia błędów. Niepoprawne przymocowanie płyt lub zły dobór elementów systemu ocieplenia spowoduje, że elewacja bardzo szybko będzie wymagała kosztownego remontu.
Gdy natomiast zrezygnujemy z warstwy izolacji termicznej i zastosujemy grubszy bloczek z betonu komórkowego, nasza ściana po wymurowaniu wymaga jedynie otynkowania. W takim wariancie należy jednak zwrócić uwagę na staranne wykonanie spoin, aby mieć pewność, że w każdym punkcie przegroda będzie jednakowo ciepła. Konieczne jest także zadbanie, aby każdy żelbetowy element (wieniec, słupek) był odpowiednio docieplony. W ścianie dwuwarstwowej, izolacja niweluje różnicę w przewodzeniu ciepła pomiędzy żelbetem a materiałem, z którego wykonana jest ściana. W przegrodzie jednowarstwowej, nieocieplony element żelbetowy może stanowić potężny mostek termiczny, który spowoduje niepotrzebne podwyższenie kosztów ogrzewania.