O nowoczesnym wyrazie domu decyduje zarówno jego wygląd zewnętrzny, jak i sposób urządzenia wnętrz. Właścicielka domu, projektantka wnętrz, wyszła z założenia, że nowoczesne wnętrza powinny być bezpretensjonalne i na luzie – nie chciała, żeby jej dom krzyczał: „Tu mieszka projektant!”.
Skromnie i nowocześnie
Do wirtualnego ustawiania mebli i sprzętów gospodyni zabrała się jeszcze na niezaawansowanym etapie budowy – dzięki temu dużo wcześniej wiedziała, co gdzie ma stać. W efekcie wszystko jest tu poustawiane jak w pudełeczku i nie ma miejsca na żadne meblowe fanaberie.
Konsekwentne realizowanie swojej wizji przyniosło inwestorce sporo satysfakcji. Cieszą ją zarówno białe designerskie lampy z motywem kwiatowym „ustrzelone” na wyprzedaży w markowym sklepie, jak i wyrafinowane czarne płytki o fakturze przypominającej skórę węża, którymi ozdobiła m.in. przedsionek.
Białe wnętrza "z pazurem"
Biel ścian, drzwi i dodatków w połączeniu z ciepłym drewnianym wykończeniem schodów i wnęk daje jasne, czyste wnętrza sprzyjające kreatywności. Indywidualny charakter nadają im grafiki – kobiece akty autorstwa pani domu, które są jednocześnie wyrazem jej tęsknoty za powrotem do sztalug.
Na tak neutralnym tle można też dostrzec kilka drobiazgów „z pazurem”, takich jak enerdowskie karminowe fotele odziedziczone po rodzinie. W tym domu nie ma bibelotów. Dlaczego? Właścicielka domu stara się ich nie zbierać, bo wie, że później bardzo trudno je wyrzucić. Od początku chciała, żeby wnętrza jej domu były estetyczne – to było dla niej najważniejsze niż sentymenty, przytulność czy domowe ciepełko.