Spis treści
Szklane kury - ceny w 2026 roku
Wysokość: 13,5 cm, długość: 13,6 cm, szerokość: 10,6 cm, przeźroczyste szkło, cena: 560 zł. Błękitna, nieprzeźroczysta, o wymiarach 12,7 cm x 10 cm - 550 zł. Ale są i błękitne za 1500 zł w serwisie OLX. Są różowe, mleczne, bursztynowe (również 1500 zł w tym samym serwisie). Kobaltowa kosztuje 1999 zł. Czarna oferowana jest za... 3999 zł, a biało-miodowa nawet nie ma ceny. I choć ceny ofertowe niekoniecznie odzwierciedlają prawdziwą wartość, trzeba przyznać: żaden wyrób z Ząbkowic nie zrobił takiej kariery, jak szklana kura. A przecież z tej huty pochodzi mnóstwo szklanych przedmiotów, które uchodzą dziś za ikony dizajnu. A kura - wcale nie. Co więcej, przez antykwariuszy jeszcze niedawno uważana była za kiczowatą.
Sprawdziłam ceny, bo przyjaciółka niefortunnie stłukła koszyczek swojej kury, która na co dzień stoi dumnie w witrynie. Jest mlecznobiała, duża, zatem stratę można oszacować na ok. 100-200 zł. Uff. Na szczęście białe kury nie są rzadkością.
Jak bardzo można pokochać kolorowe, szklane kury? Bardzo!
Kolekcjonerka Barbara Konarska miała ponad 140 takich kur we wszystkich kolorach, odcieniach i rozmiarach. Kolekcjonerka przyznała w w filmie o kurach na You Tube, że za rzadką, czerwoną kurę oferowano jej... kilka tysięcy euro.
Z kolei magazyn "Magazif" opisał kilka lat temu liczącą 50 sztuk kolorowa kolekcję Elżbiety Kucharskiej. Było ich tyle, że w kuchni trzeba było skonstruować specjalną, zbrojoną półkę - to zresztą był centralny punkt w tym pomieszczeniu.
Kura - bomboniera z Ząbkowic. Metody produkcji
Pojemnik w kształcie kury - bomboniery - tak kochany obecnie przez miłośników polskiego dizajnu, rzeczywiście jest najbardziej charakterystycznym projektem Huty Szkła Gospodarczego w Ząbkowicach (dziś to dzielnica Dąbrowy Górniczej w woj. śląskim). Przez lata huta specjalizowała się w wyrobach ze szkła prasowanego. Kura służyła jako pojemnik np. na słodycze. Jednak nie tylko ząbkowicka huta produkował kury. Są nawet kury angielskie czy amerykańskie.
Kalina Bańka z ASP we Wrocławiu (Wydział ceramiki i szkła) w publikacji "Renesans szkła prasowanego na tle historii Huty Szkła Gospodarczego w Ząbkowicach" o ząbkowickim szkle i kurach pisała tak:
Polskie szkło prasowane szybko zyskało dużą popularność, stając się łatwo dostępnym i tańszym odpowiednikiem szkła kryształowego. Popularnym dla Ząbkowic wzorem były pojemniki w kształcie kury – wytwarzane techniką prasowania już na początku XX wieku – wraz z dzikiem, lisem, gęsią czy łabędziem. Naczynia miały różne kolory i wielkości, wszystkie posiadały wytłoczony na podstawie znak „XXX”. Motyw kury jest niezaprzeczalnie bardzo charakterystycznym projektem HSG, jego początki jednak nie są do końca znane. Kolekcjonerzy szkła przez lata starali się ustalić miejsce pochodzenia tych naczyń. Spekulacji na temat daty i miejsca pierwszej produkcji jest bardzo wiele, ponieważ kilka zakładów produkowało ten wzór. Wzór kury produkowany był w Ząbkowicach aż do upadku Huty z czasem kolekcję rozszerzono o różnej wielkości naczynia i wprowadzono malatury.
i
Głowa, tułów, skrzydła, no i pleciony koszyk
Czas na opis, opracowany przez muzealników z Katowic. Tak, bo biała kura z Ząbkowic jest m.in. w zbiorach Muzeum Historii Katowic. Oto opis: część dolna pojemnika w kształcie owalnym, zdobiona wklęsło-wypukłym ornamentem imitującym plecionkę. Nakrywę stanowi wyobrażenie kury z wymodelowaną głową, tułowiem, skrzydłami oraz ogonem, z plastycznymi reliefowymi wzorami. Projekt - zmodyfikowany wzór z 1910 r.
Modyfikację kura przeszło już w 1920 roku. Kura przedwojenna nie ma kołnierza z piór wokół szyi. Różnice między kurami z różnych lat dobrze poznacie, oglądając wideo "Kurnik" z Ząbkowic w serwisie You Tube.
Czytaj też:
Ceny szkła i porcelany w styczniu 2026
Natomiast w innym muzeum w woj. śląskim zobaczyć możecie i porównać kilka kur. Mowa o Pałacu Schoena - Muzeum Sosnowca, które ma największą w Polsce kolekcję szkła. Oto jedna z ich kur:
i
Bomboniery były w kształcie kur różnej wielkości, są też bomboniery-dziki czy liski. Ale to wcale nie jest całkiem nowy projekt (tzn. z drugiej połowy XX wieku). Pierwsze kury pojawiły się w katalogach ząbkowickiej huty szkła w 1910 roku. Potem kura została przeprojektowana w latach 60. XX wieku przez słynne małżeństwo: Jana Drosta i Erykę Trzewik-Drost. Kura po tuningu pojawiła się w katalogu z roku 1971. Zyskała wówczas nową formę, różne wielkości i kolorystykę, a na jej podstawie pojawił się znak „XXX”. Uwaga - brak tego znaku nie zawsze oznacza, że kura nie jest autentyczna.
Ale też nie wszystkie szklane kury są z Ząbkowic, co więcej, są produkowane również współcześnie. Jak zatem rozpoznać oryginał? Zobaczcie wideo ekspertów z facebookowego profilu Lampa Loft i czytajcie dalej.
Oto kilka faktów, które świadczą o tym, że kura jest oryginalna:
- Piórka tworzące kołnierz wokół szyi są wyraźne i fantazyjnie zawinięte zawsze w prawą stronę
- ogon ma po 6 piór po obu stronach, a gdy się patrzy od tyłu, boki ogona układają się w trójkąt
- na kurze średniego rozmiaru i małej znajdziemy oznaczenie XXX, na dużej go nie ma
Jak widać, choć szkło prasowane, uważane było za "gorszego brata" kryształu, to ma dziś jednak wielka wartość. Katarzyna Jasiołek w książce "Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym" pisała o nim tak:
- Wytwarzanie szkła polega na wlaniu szklanej masy do formy i dociśnięciu jej wytłocznikiem. Metoda ta sprawdza się przy produkcji większych serii naczyń, jednak przez projektantów postrzegane są one jako gorsza odmiana szkła (...). Kolejne dekady pokażą jednak, że dzięki odpowiednim projektom kryształy dla ubogich mogą okazać się dla odbiorców równie ciekawe jak te szlifowane.
To co, może warto zajrzeć do kredensów naszych babć?
Zobacz na zdjęciach projekty Jana Sylwestra Drosta: