Spis treści
- Kolejność ma znaczenie
- Dach z blachodachówki – sprawdź wkręty i blachę
- Obróbki komina, kosze, kalenica – uszczelnienia
- Komin – skontroluj wnętrze
- Okna dachowe – sama regulacja nie wystarczy
- Ocieplenie dachu – może trzeba uzupełnić lub wymienić
- Rynny, deski czołowe i podbitka – drobne naprawy są bez sensu
- Elewacja – zwróć uwagę szczególnie na cokół
- Taras i balkon – wróg czai się pod płytkami
- Instalacja elektryczna - naprawa, wymiana, remont
- Instalacja wodna, kanalizacyjna i ogrzewanie
Każdy kto ma dom wie, że okresowo, najlepiej dwa razy w roku na wiosnę i przed zimą należy przeprowadzić kontrolę elementów i instalacji. To rutyna. Oczywiście trzeba wykonywać także okresowe przeglądy budowlane. Te działania zapobiegają większym awariom i uszkodzeniom oraz poprawiają komfort mieszkania. Dom eksploatowany jest przez dziesięciolecia i oprócz tych rutynowych kontroli po wielu latach trzeba się bliżej przyjrzeć różnym miejscom. Warto zajrzeć głębiej, bo często naturalnych uszkodzeń, które przychodzą z wiekiem nie widać od razu.
Kolejność ma znaczenie
Najważniejsze jest ustalenie kolejności. Najpierw należy usuwać problemy, które mogą powodować dalsze niszczenie domu albo wpływać na bezpieczeństwo mieszkańców.
W pierwszej kolejności warto zająć się nieszczelnym dachem, obróbkami i rynnami, kominami, zawilgoceniem fundamentów oraz instalacją elektryczną. Następne są instalacje wodne i grzewcze, stolarka oraz problemy z wentylacją. Dopiero później warto planować prace czysto estetyczne – malowanie elewacji, nowe okładziny czy wykończenie wnętrz.
Dach z blachodachówki – sprawdź wkręty i blachę
Blachodachówka może po 20 latach nadal wyglądać dobrze, ale jej trwałość zależy nie tylko od powłoki. Ważne są także wkręty mocujące arkusze do łat. Ich podkładki z uszczelką EPDM odpowiadają za szczelność otworów w blasze.
Po dwóch czy trzech dekadach trzeba sprawdzić, czy wkręty nie są skorodowane, poluzowane, a uszczelki sparciałe, spękane lub zdeformowane. Jeżeli uszkodzenia występują punktowo, można wymienić pojedyncze mocowania. Jeśli problem dotyczy dużej części połaci, powinno rozważyć się wymianę wkrętów, zamiast czekać na pierwsze przecieki.
Przy tej okazji trzeba obejrzeć także zakłady arkuszy, krawędzie ciętej blachy i miejsca, w których pojawiają się pierwsze ogniska korozji.
Skorodowane, zniszczone arkusze można wymienić na nowe, ale ze szkodą dla estetyki. Nowe elementy nawet w tym samym kolorze będą miały inny bardziej intensywny kolor. Być może będzie trzeba zastosować arkusze tylko zabezpieczone ocynkiem, a cały dach po ich założeniu pomalować.
Obróbki komina, kosze, kalenica – uszczelnienia
Najbardziej narażone na przecieki są wszystkie miejsca, w których ciągłość połaci zostaje przerwana: okolice kominów, kosze dachowe, kalenice, okapy, przejścia wentylacyjne i instalacyjne.
Po kilkudziesięciu latach stare obróbki mogą być skorodowane, zdeformowane albo nieszczelne. Częstym błędem jest dokładanie kolejnej warstwy silikonu czy masy dekarskiej. To rozwiązanie awaryjne, ale nie docelowe.
Przy przeglądzie dachu trzeba sprawdzić obróbki komina, kosze, pasy nadrynnowe i podrynnowe, wiatrownice oraz wszystkie przejścia przez dach. Jeśli blacha jest skorodowana albo połączenia były wielokrotnie łatane, zazwyczaj rozsądniejsza będzie wymiana całej obróbki.
Komin – skontroluj wnętrze
Komin może wyglądać dobrze z zewnątrz, a mimo to mieć uszkodzenia wewnątrz przewodów. Spaliny, kondensat, sadza i zmiany temperatury przez dziesięciolecia wpływają na stan cegieł, spoin i wkładów kominowych.
W starszym domu warto sprawdzić nie tylko drożność przewodu, ale również jego szczelność i stan powierzchni wewnętrznych. Szczególnie ważne jest to przed wymianą urządzenia grzewczego.
Starego komina często nie trzeba rozbierać. Można go uszczelnić, wyposażyć we wkład albo dostosować do nowego źródła ciepła.
Okna dachowe – sama regulacja nie wystarczy
Okna połaciowe pracują w trudniejszych warunkach niż zwykłe okna pionowe. Są stale narażone na deszcz, śnieg, słońce i duże różnice temperatury. Zużywają się nie tylko uszczelki i okucia, ale także kołnierze uszczelniające oraz izolacja wokół ościeżnicy.
Po latach eksploatacji trzeba sprawdzić:
- stan drewnianej ramy, zwłaszcza jej dolnej części,
- uszczelki,
- kołnierz uszczelniający,
- połączenie z pokryciem i membraną,
- stan ocieplenie wokół okna.
Jeżeli rama jest zdeformowana, drewno zniszczone, szyby mają słabe parametry, a wokół okna regularnie pojawiają się zawilgocenia, czeka nas w najbliższym czasie wymiana całego okna – to będzie bardziej racjonalne niż kolejna naprawa.
Ocieplenie dachu – może trzeba uzupełnić lub wymienić
Wełna mineralna nie ma określonej „daty ważności”. Jeśli przez cały okres użytkowania pozostawała sucha, nie osunęła się i nie została zniszczona, może nadal spełniać swoją funkcję.
Problemem bywają jednak ocieplenia wykonywane 20–30 lat temu. Warstwa wełny z pewnością jest za cienka w stosunku do dzisiejszych standardów, mogą występować szczeliny spowodowane np. obsuwaniem się pod ciężarem mimo mocowania, mostki cieplne i miejscowe zawilgocenia.
Przy remoncie poddasza, pokrycia warto więc odsłonić fragment przegrody i sprawdzić stan izolacji. Mokra, zagrzybiona albo zdeformowana wełna kwalifikuje się do wymiany. Jeżeli jest sucha i w dobrym stanie, częściej wystarczy uzupełnienie lub dołożenie dodatkowej warstwy. Nie jest to jednak tylko kosmetyczna zmiana i najczęściej wiąże się z remontem na większą skalę – trzeba się do niego przygotować.
Rynny, deski czołowe i podbitka – drobne naprawy są bez sensu
Rynny przez lata są poddawane oddziaływaniu słońca, mrozu, śniegu i rozszerzalności cieplnej. Zimą i w czasie wichur przechodzą prawdziwy test wytrzymałości. Po kilkudziesięciu latach mogą pojawić się pęknięcia, korozja, odkształcenia, nieszczelne połączenia i poluzowane uchwyty.
Jeżeli uszkodzone są pojedyncze fragmenty, system można naprawić. Gdy jednak przecieków i deformacji jest dużo, wymiana całego orynnowania bywa bardziej opłacalna niż łatanie.
Przy okazji trzeba sprawdzić, gdzie trafia woda z rur spustowych. Nowe rynny niewiele pomogą, jeśli deszczówka będzie odprowadzana za blisko opaski i fundamentów.
Drewniane deski czołowe i podbitki wymagają odnawiania powłok ochronnych. Już po 10 – 15 latach nieokute elementy od czoła i na szczytach są bardzo mocno zniszczone i malowanie ich niewiele pomoże. Po kilkudziesięciu latach szczególnie dokładnie trzeba obejrzeć strefę przy rynnach i narożnikach. Warto zainwestować w nowe deski czołowe i szczytowe oraz w ich lepsze zabezpieczenie nie farbą a okuciem z blachy.
Jeżeli drewno jest zdrowe, wystarczy je oczyścić i ponownie zabezpieczyć. Fragmenty miękkie, przegniłe albo zniszczone przez owady trzeba wymienić. Warto też zajrzeć pod podbitkę i wymienić zniszczone, np. przez podciekanie elementy.
Elewacja – zwróć uwagę szczególnie na cokół
Odpadający tynk, wykwity soli, wilgotne plamy i pleśń w dolnej części ścian mogą świadczyć o problemach z izolacją przeciwwilgociową albo o złym odprowadzeniu wody wokół domu. To nie dotyczyć całych ścian, a np. tylko fragmentów pod koszami dachowymi lub w okolicy rur spustowych.
Warto skontrolować stan cokołu oraz części ścian stykających się z gruntem. Jeśli występuje stałe zawilgocenie, samo skucie tynku i pomalowanie ściany nie rozwiąże problemu. Czasem konieczne jest odkrycie fundamentów, odtworzenie izolacji pionowej, poprawienie drenażu albo zabezpieczenie ścian przed podciąganiem kapilarnym.
Na elewacji często pojawiają się glony, zabrudzenia, spękania tynku, odspojenia i uszkodzenia strefy cokołowej.
Jeżeli problem jest powierzchniowy, elewację można oczyścić, naprawić drobne pęknięcia i pomalować. Jeżeli jednak tynk odspaja się większymi fragmentami albo system ocieplenia wydaje głuchy odgłos przy opukiwaniu, trzeba sprawdzić również warstwę zbrojoną i mocowanie termoizolacji.
Nie można przykrywać starego, uszkodzonego systemu nową warstwą ocieplenia bez wcześniejszej oceny jego nośności.
Taras i balkon – wróg czai się pod płytkami
Na tarasach i balkonach po wielu latach eksploatacji pojawiają się pękające fugi, odspajające się płytki i przecieki. Często przyczyną nie jest sama okładzina, lecz uszkodzona hydroizolacja pod nią.
Jeśli co kilka lat trzeba przyklejać kolejne płytki, może to oznaczać, że potrzebny jest remont całego układu warstw. Szczególnie ważne jest to w przypadku tarasu nad ogrzewanym pomieszczeniem. W takim przypadku może być konieczne zdjęcie warstw do płyty konstrukcyjnej, odtworzenie spadku, hydroizolacji i ewentualnie termoizolacji.
Instalacja elektryczna - naprawa, wymiana, remont
Instalacja elektryczna może cały czas działać, ale np. światło w pomieszczeniach przygasa przy włączeniu kolejnego odbiornika lub często musimy „restartować” system bezpieczników w rozdzielnicy.Instalacja elektryczna mogła być projektowana w czasach, gdy w domu działało znacznie mniej urządzeń niż obecnie.
Po takim okresie warto zlecić pomiary i sprawdzić:
- stan przewodów,
- materiał żył,
- jakość izolacji,
- rozdzielnicę,
- zabezpieczenia różnicowoprądowe,
- uziemienie i ochronę przeciwporażeniową,
- liczbę i obciążenie obwodów.
Szczególnie niepokojące są przewody aluminiowe, przegrzewające się gniazda, stare zabezpieczenia oraz częste wyłączanie bezpieczników. Jeśli planujemy większy remont można wykonać instalację od nowa a nie dokładać kolejne obwody do starego układu.
Instalacja wodna, kanalizacyjna i ogrzewanie
W przypadku instalacji wodnej i kanalizacyjnej wykonanej ze stali po 20-30 latach z pewnością rozwija się korozja i narasta osad zmniejszający średnicę rur. W kanalizacji mogą pojawiać się rozszczelnienia, pęknięcia i trwałe zwężenia.Przy częstych awariach warto wykonać próbę szczelności lub inspekcję kamerą. Jeśli planowany jest generalny remont łazienki czy kuchni, to dobry moment, aby wymienić stare rury ukryte w ścianach.
Rury i grzejniki centralnego ogrzewania mogą pracować przez wiele dziesięcioleci, ale wewnątrz instalacji gromadzą się osady, produkty korozji i szlam.
Przy modernizacji ogrzewania warto instalację wypłukać, sprawdzić stan zaworów, pomp, naczynia przeponowego oraz armatury bezpieczeństwa. Stare zawory termostatyczne i elementy regulacyjne mogą nadawać się już do wymiany.
Jeśli planuje się przeprowadzenie termomodernizacji domu to audyt energetyczny może wykazać czy istniejące grzejniki i źródło ciepła będą spełniać swoje zadanie. Najczęściej grzejniki mogą zostać, ale źródło ciepła będzie kwalifikować się do wymiany.