Spis treści
Domy do 150 tys. zł. Przegląd ofert
Wyobraź sobie malowniczą wieś zaledwie kilka kilometrów od Przeworska na Podkarpaciu – a w niej 80-metrowy drewniany dom z dachówką, który kryje w sobie kawałek historii. Wnętrze? Wysłużony piec kaflowy, drewniane drzwi z przeszkleniami i firankami, meble rodem z epoki Polski Ludowej, a podłoga z desek przykryta dywanami. Co ciekawe, mimo retro klimatu jest podłączenie do gazu. Ta perełka z lat 40. XX wieku, wraz z murowanym budynkiem gospodarczym i 15 arami działki, wystawiona jest za jedyne 135 tys. zł. Brzmi jak okazja?
Ale uwaga – za podobne pieniądze, około 150 tys. zł, można upolować też znacznie świeższe kąski. Na przykład w powiecie bielskim na Podlasiu niedawno pojawił się na sprzedaż 70-metrowy murowany dom z 2017 r.
– Dom jest nieduży, ale w sam raz dla dwojga lub nawet dla rodziny z dzieckiem. Na parterze wszystko zostało zrobione, potrzebne tylko odświeżenie. Do zrobienia zostało poddasze – pisze ogłoszeniodawca.
Ciekawostka: czasem taka cena kryje za sobą domy, które wciąż pachną nowością... ale nie są skończone! Weźmy choćby ofertę za 149 tys. zł – to dom łączący mieszkanko z funkcją usługową, w budowie, położony we wsi w województwie lubelskim, jakieś 30 km od Białej Podlaskiej. Idealny dla tych, co lubią dokończyć dzieło po swojemu.
A jednak, w tej cenowej strefie, większość wolnostojących domów to prawdziwe podróż w czasie – głównie z lat 50.–80. Co je łączy? Zazwyczaj ukryte w małych wsiach czy miasteczkach, i zamiast gotowe do wejścia, wołają o solidny remont. Nawet jeśli z zewnątrz prezentują się dobrze, w środku mają na ogół stare instalacje wymagające wymiany i wnętrza do odświeżenia czy nawet większej przebudowy.
i
Dom tańszy niż kawalerka w mieście, ale tylko w niektórych regionach
Jak wynika z raportu serwisu nieruchomosci-online.pl, ponad 40 proc. ofert domów do 150 tys. zł w tym serwisie pochodzi z trzech województw: podlaskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Na przeciwległym biegunie są regiony, w których takie nieruchomości należą do rzadkości: zachodniopomorskie, lubuskie, wielkopolskie, śląskie. Najtańsze domy trafiają do sprzedaży głównie tam, gdzie w porównaniu z resztą kraju rynek nieruchomości przeżywa zastój.
Na pewno we wschodnich regionach presja popytowa jest znacznie niższa niż w Polsce centralnej czy zachodniej. Mniej osób rywalizuje o te same nieruchomości, więc ceny nie „podkręcają się” tak jak na Mazowszu czy w Wielkopolsce. Swoje robi też migracja młodych do większych miast i ogólnie wyludnianie się wsi. W wielu miejscowościach domy po rodzicach czy dziadkach stoją puste i czekają na nabywcę. Pamiętajmy też, że wiele domów wymaga dużego remontu, przez co nie stanowią one już tak atrakcyjnej alternatywy dla mieszkania w mieście. W efekcie właściciele wystawiają je w niższej cenie, licząc na szybszą sprzedaż – mówi Rafał Bieńkowski ze wspomnianego serwisu.
Jak podano w raporcie, popyt na domy w cenie samochodu jest na ogół wśród osób szukających „projektu życia” – malowniczo położonego domu do remontu, którego przywracanie do świetności zajmie lata. Nabywcami bywają też osoby z miast poszukujące domu weekendowego oraz inwestorzy myślący o wynajmie krótkoterminowym czy agroturystyce albo chcący wykorzystać działkę w innym celu (nieraz jest cenniejsza niż stojący na niej budynek). Jest też oczywiście popyt lokalny – mieszkańcy danej okolicy szukający czegoś taniego na własne potrzeby.
Zdaniem ekspertów tylko część domów do 150 tys. zł może liczyć na znalezienie nabywcy, remont i nowe życie. To te atrakcyjnie zlokalizowane i z potencjałem. W wyludniających się wsiach takie budynki nieraz czeka niestety popadnięcie w ruinę i rozbiórka.
Materiał powstał przy wykorzystaniu AI.
- Przejdź do galerii: 9 metamorfoz starych domów, które robią wrażenie