Spis treści
To był eksperyment. Wprowadzili tu 4-osobową rodzinę
Ten nowoczesny budynek stojący w Berlinie to nie tylko dom mieszkalny, ale także swojego rodzaju małe laboratorium. Został otwarty uroczyście w grudniu 2011 r. przez kanclerz Angelę Merkel. „Effizienzhaus Plus mit Elektromobilität” to projekt niemieckiego Federalnego Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Rozwoju Miast.
W Niemczech, w kraju, który w polityce wewnętrznej i zewnętrznej dużą wagę przywiązuje do ochrony środowiska, od razu szukano rozwiązań na szczeblu centralnym. Dlatego w ramach projektu rządowego Zukunft Bau (Budownictwo przyszłości) stworzono budynek, który sam produkuje energię potrzebną do jego eksploatacji. Jest on pod ciągłą kontrolą ekspertów badających skuteczność wprowadzonych rozwiązań technologicznych. Na czas eksperymentu w domu zamieszkała czteroosobowa rodzina. Sprawdzała nie tylko to, czy przewidywania dotyczące produkcji energii i jej eksploatacji okażą się realne, ale także to, na ile funkcjonalne są przyjęte rozwiązania.
Trzyczęściowy dom pasywny
Ze względu na swoją specyficzną funkcję budynek składa się z trzech głównych części. Od wschodu (od strony ulicy) znajduje się witryna z monitorami umożliwiającymi odwiedzającym śledzenie danych dotyczących tego, ile energii produkuje oraz ile zużywa się jej podczas jego eksploatacji. Jest tu też parking i stacja ładowania dla elektrycznych samochodów i rowerów. Pośrodku bryły znajduje się tak zwane jądro elektroniczne – pomieszczenie, w którym mieszkańcy mogą regulować i kontrolować zużycie energii. Od strony zachodniej mieści się prywatna część mieszkalna. Sypialnie są na pierwszym piętrze, a pokój dzienny i kuchnia – na parterze. Z pokoju można wyjść na drewnianą werandę, a z niej przejść do prywatnego ogrodzonego ogrodu. Dzięki takiemu zaplanowaniu przestrzeni rodzina, mimo że mieszka w budynku stale poddawanym monitoringowi i badaniom, może się czuć komfortowo.
Przeczytaj także: Nie wygląda jak pałac, no i co? Jego utrzymanie niewiele kosztuje. Dom autonomiczny po 7 latach. Było warto? Bilans kosztów użytkowania
Przemyślana lokalizacja domu
Bryłę budynku usytuowano tak, by jak najbardziej ograniczyć utratę ciepła i dzięki panelom słonecznym pozyskać jak najwięcej energii. Wcześniejsza symulacja potwierdziła, że moduły fotowoltaiczne najlepiej umieścić na ścianie południowej. Znajdują się tu panele cienkowarstwowe o wydajności około 12%. Na dachu, na powierzchni 98 m², zamontowano panele monokrystaliczne o wydajności około 15%. Ściana północna jest całkowicie zabudowana (pozbawiona okien), co chroni dom przed utratą ciepła, natomiast ściany wschodnia i zachodnia są zupełnie przeszklone. Ogromne okna zapewniają mieszkańcom wrażenie otwartej przestrzeni i wpuszczają do domu światło dzienne. Ściany są pokryte włóknem celulozowym i dodatkowo wzmocnione izolacją z konopi. Okna wyposażono w trzyszybowe szklenie. Przestrzeń między szybami jest wypełniona argonem.
Przeczytaj także: Dom pasywny - jak zbudować? Jakie powinien spełnić wymagania?
Plany domu produkującego energię w Berlinie
Zrównoważone budownictwo to nie tylko energooszczędność, lecz także materiały budowlane przyjazne środowisku. Ściany i podłogi zostały zbudowane z materiałów odnawialnych i bez użycia klejów, by można je było z łatwością wykorzystać ponownie. Ponieważ ten dom to eksperyment i po zrealizowaniu projektu musiał zostać rozebrany, nie było w nim ani piwnicy, ani fundamentu. Cała konstrukcja opierała się na płycie fundamentowej.
- Powierzchnia całkowita - 181 m².
- Powierzchnia netto - 147 m².
- Zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania - 21,1 kWh/(m²·rok).
- Prognozowana produkcja energii - 16,625 kWh.
- Przewidywane zużycie energii - 16,210 kWh.
Energia odnawialna
Prąd pochodzi z paneli słonecznych, energia cieplna – z nowoczesnej pompy typu powietrze-woda. Całości dopełnia bateria, która gromadzi nadmiar energii wyprodukowanej przez panele fotowoltaiczne. Jest ona ekologiczna, bo do jej budowy wykorzystano stare baterie z samochodów na prąd. Te, których wydajność spadła poniżej 80%, nie nadają się do dalszego używania w pojazdach, natomiast, jak dowiedziono, doskonale sprawdzają się jako baterie stacjonarne. Prototyp zainstalowany w „Effizienzhaus Plus mit Elektromobilität” składa się z 7250 pojedynczych baterii samochodowych dostarczonych przez BMW.
Według szacunków budynek w ciągu roku produkuje znacznie więcej energii, niż wynosi jego zapotrzebowanie. Na wszelki wypadek jednak zamkniętą sieć domową połączono z siecią publiczną. Panele na dachu i fasadzie bryły produkują na tyle dużo energii, że wystarcza jej również do ładowania dwóch samochodów i dwóch rowerów zasilanych na prąd. Przed domem, od strony ulicy, znajduje się podjazd z indukcyjnym systemem ładowania.
High-tech i design
Wewnątrz budynku uwagę zwracają jasne, przestronne pokoje oraz proste, funkcjonalne wyposażenie. Ponieważ ten dom jest przeznaczony do celów badawczych i będzie zamieszkiwany przez testujące go rodziny o różnych potrzebach, zadbano przede wszystkim o to, by z łatwością dało się go dostosować do oczekiwań jego mieszkańców.
Parter, oprócz części kuchennej, przylegającej bezpośrednio do „jądra elektronicznego”, został zaprojektowany na planie otwartym. Piętro podzielono na trzy sypialnie, ale w razie potrzeby można się pozbyć ścian działowych. Toalety, łazienki oraz kuchnia są zlokalizowane przy ścianie wschodniej, blisko pomieszczenia technicznego, w którym jest gromadzona i dystrybuowana energia. Dzięki temu można było skrócić większość instalacji dostarczających ciepłą wodę oraz prąd do urządzeń kuchennych. Dom został w pełni umeblowany. Ze względu na zmieniających się mieszkańców postawiono na proste i funkcjonalne wyposażenie.
Tam, gdzie to możliwe, wykorzystano ekologiczne materiały oraz produkty nadające się do recyklingu. Wyposażenie wnętrza jest estetyczne. Odzwierciedla przewodnią myśl architektów, że energooszczędne rozwiązania nie muszą negatywnie wpływać na wygląd i wygodę mieszkania w domu. Projektanci zadbali również o komfort termiczny i akustyczny, jakość powietrza, a nawet o takie detale jak miejsce na dziecięcy wózek obok drzwi wejściowych.
Zdaniem mieszkańców
Aby test budynku był wiarygodny i pełny, w ramach eksperymentu zamieszkała w nim czteroosobowa rodzina. Eksperyment trwał do czerwca 2013 r. Swoje uwagi i spostrzeżenia notowali na blogu. Mieszkańcy z zadowoleniem opisywali komfortowy standard życia bez konieczności martwienia się o zużycie energii i wynikające z tego szkody dla domowego budżetu oraz środowiska naturalnego. Jedną z największych niespodzianek okazał się indukcyjny system ładowania samochodów elektrycznych. – Nic nie muszę robić. Wystarczy, że po prostu zaparkuję samochód, a następnego dnia jest już załadowany – chwalił wygodne rozwiązanie Jörg Welke.
W czasie testowania zdarzały się też nieprzewidywane trudności. Podczas wakacyjnego wyjazdu do Lychen (100 km od Berlina) trzeba było doładować samochód szybciej, niż się tego spodziewali. Okazało się, że przyczyną większego zużycia energii był bagażnik z rowerami, który znacznie zmniejszył aerodynamiczność auta. Dzięki takim informacjom projektanci tak zwanych domów plus energetycznych i konstruktorzy elektrycznych pojazdów mogą zwrócić uwagę na drobne niuanse, które nie były brane pod uwagę podczas symulacji.
Po wyprowadzce pierwszej rodziny dom był dostępny dla zwiedzających. Od maja 2014 r. testowała go kolejna rodzina. Budynek został wyremontowany w latach 2016-2017 i obecnie pełni funkcję federalnego centrum informacyjnego.