Zamontuj AI na ścianie domu, a obniżysz rachunki? Tak obiecuje firma z USA

To opcja dostępna na razie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale jeśli się sprawdzi, może zawędrować także do Polski. Firmy Nvidia i SPAN chcą, żeby na domach montować nieduże skrzynki. To miniaturowe centra danych, czyli urządzenia niezbędne m.in. do obsługi sztucznej inteligencji (AI). W zamian właściciel domu może liczyć na rozmaite korzyści.

Wizualizacja mini data center na ścianie domu

i

Autor: SPAN/ Materiały prasowe
Murator Remontuje #3: Tania metamorfoza łazienki
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany

Małe centrum danych na domu. Czemu to może być rewolucja?

Rozwój sztucznej inteligencji ułatwia wielu osobom życie, ale ma swoją cenę. Żeby technologia AI działała poprawnie, musi błyskawicznie przetwarzać tony informacji. Zajmują się tym tzw. centra danych (data centers), najczęściej mające postać ogromnych budynków wypchanych po brzegi tysiącami serwerów. To prawdziwe giganty zużywające bardzo dużo prądu i wody, dlatego ich budowa i utrzymanie to dla firm AI spory koszt. Co więcej, uzyskanie zgody na postawienie takiego molocha i jego rozruch nieraz potrafią zająć kilka lat.

Wspólny projekt firm Nvidia i SPAN ma to zmienić. Proponują one, żeby zamiast stawiać jedno duże centrum danych, zbudować setki miniaturowych. Każde małe centrum danych ma postać skrzynki montowanej na ścianie domu. Jest ona zasilana nadwyżkami z lokalnej sieci elektrycznej (mieszkańcy na ogół zużywają tylko część dostępnej w sieci energii). Dzięki okablowaniu może też wymieniać się danymi ze wszystkimi innymi „skrzynkami AI” w okolicy. W efekcie powstaje sieć zdolna przetworzyć tyle informacji, co ogromne centrum danych, a za to znacznie tańsza i szybciej dostępna. To korzyść nie tylko dla firm AI, ale też dla osób korzystających na co dzień ze sztucznej inteligencji – więcej mocy obliczeniowej to szybszy rozwój technologii AI i ich większa dostępność.

Korzyści dla właścicieli domów, którzy zgodzą się na „skrzynkę AI”

Dlaczego jednak właściciele domów mieliby się zgadzać na montaż centrów danych na swoich nieruchomościach? Ano dlatego, że obiecuje im się w zamian rozmaite korzyści:

  • skrzynki montowane są całkowicie za darmo,
  • każda skrzynka wyposażona jest w baterię, która np. w razie awarii prądu zasili przez pewien czas nie tylko samą skrzynkę, ale też dom, na którym jest zamontowana,
  • część właścicieli domów może liczyć na montaż darmowej małej instalacji fotowoltaicznej,
  • osoby, które zgodzą się na montaż skrzynki, mogą liczyć na niższe opłaty za prąd i Internet.

Firma SPAN twierdzi też, że w dłuższej perspektywie czasowej masowy montaż „skrzynek AI” przełoży się na dalsze obniżenie rachunków za elektryczność. Jak argumentuje firma, miniaturowe centra danych zużyją na bieżąco nadwyżki prądu istniejące w sieci, dzięki czemu ta energia nie będzie się marnować, jak to ma miejsce dziś. Sprawi to, że dostarczanie energii stanie się dla dystrybutorów bardziej opłacalne, co długofalowo może się przełożyć na obniżki cen dla klientów. Warto jednak pamiętać, że to na razie tylko spekulacje.

Projekt znajduje się obecnie na etapie pilotażowym, czyli nowe rozwiązanie jest dopiero testowane w praktyce. Firmy zaangażowane w projekt zakładają montaż 100 skrzynek na nowych domach w USA w 2026 r. (w tym celu nawiązano współpracę z deweloperem PulteGroup) i rozszerzenie projektu w 2027 r. W trakcie pilotażu to właściciele domów będą pokrywać koszty prądu i Internetu potrzebnego „skrzynce AI” do pracy. To wydatek ok. 150 dolarów miesięcznie. W zamian obiecano im zniżkę na prąd i Internet oraz wspomniane korzyści z baterii, w którą wyposażone jest każde małe centrum danych. O tym, czy nowe rozwiązanie rzeczywiście się sprawdza, dowiemy się w ciągu kilku lat, gdy etap testowy się zakończy.

Niejasności i potencjalnych problemów jest sporo

Jak widać, na obecnym etapie nowe rozwiązanie oznacza dla właścicieli domów pewne bonusy, ale i zwiększone wydatki. Czy w przyszłości korzyści rzeczywiście będzie więcej, to się dopiero okaże. Jest też za wcześnie, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości związane z nową technologią – a tych jest sporo.

Najważniejsze z nich omawia Vanessa Bates Ramirez w artykule dla „Scientific American”. Naukowcy, z którymi rozmawia, zwracają uwagę na następujące kwestie:

  • nadwyżki energii w sieci, które będą zużywać „skrzynki AI”, istnieją nie bez powodu: mają służyć mieszkańcom w razie zwiększonego zapotrzebowania na prąd, a także stanowić zapas na przyszłość (zakłada się, że zapotrzebowanie domów na prąd, tak jak dotąd, będzie z czasem tylko rosło);
  • niższe stawki za prąd i Internet, które obiecuje się właścicielom nieruchomości, obecnie „na zachętę” mają stałą wysokość, ale w przyszłości będą zależeć od tego, w jakim stopniu dana „skrzynka AI” jest wykorzystywana, a więc przy słabym wykorzystaniu korzyści dla właściciela byłyby nikłe;
  • rozproszone centra danych nie sprawdzą się do wszystkich zadań, gdyż przesyłanie danych pomiędzy poszczególnymi oddalonymi od siebie skrzynkami potrwa dłużej niż w ogromnym centrum danych, gdzie serwery są tuż obok siebie;
  • na ten moment nie jest pewne, czy koszt montażu, konserwacji i obsługi miniaturowych centrów danych rzeczywiście będzie na tyle niski, żeby cała operacja się opłacała.

Warto również zwrócić uwagę na kwestie praktycznego użytkowania. Firma SPAN podaje, iż małe centra danych nie zużywają wody, a dzięki chłodzeniu płynem nie są hałaśliwe (brak warczących wentylatorów). Jednak dopóki nie zostaną przeprowadzone praktyczne testy, tak naprawdę nie wiemy, jak bardzo „skrzynki AI” będą hałasować, ile ciepła będą wytwarzać i jaką będą mieć awaryjność oraz żywotność. Nie mamy też pewności, czy urządzenia rzeczywiście będą pracować w sposób nieodczuwalny dla domowników.

Warto również zauważyć, że „skrzynki AI” stanowią konkurencję dla magazynów energii. Właściciel domu wyposażonego w fotowoltaikę i magazyn energii może przechować nadwyżkę energii w magazynie (który w praktyce jest dużą baterią) i wykorzystać ją, gdy fotowoltaika nie pracuje, np. w nocy. Można jednak zakładać, że gdyby na tym samym domu znajdowało się miniaturowe centrum danych, to po prostu zużyłoby ono tę nadwyżkę prądu. Czy obiecywane przez Nvidię i SPAN korzyści z montażu „skrzynki AI” rzeczywiście okażą się na tyle duże, żeby zrównoważyć tę stratę? Pozostaje czekać na wnioski z etapu pilotażowego.

Murowane starcie
Fotowoltaika – na dachu czy na działce? MUROWANE STARCIE