Błękitna kuchnia, oliwkowa zieleń i szachownica. Zobacz kolorowe 82 m² w Gdańsku

Błękitne szafki, oliwkowa zieleń, bordowe detale i podłoga w drobną szachownicę – na 82 m² w Gdańsku dzieje się dużo, a mimo to wnętrze nie jest chaotyczne. Zobacz, jak kolor wykorzystano do połączenia kuchni, salonu, sypialni i dwóch zupełnie różnych łazienek.

Najpierw wzrok zatrzymuje się na kuchni: błękitne dolne szafki, oliwkowe fronty nad blatem, drewno i drobna brązowo-kremowa szachownica na podłodze. Chwilę później zauważa się lustrzane szafki pod sufitem, bordowe lampy, czerwienie powracające przy stole i zieleń za dużymi oknami. Kolorów jest tu sporo, ale żaden nie wydaje się przypadkowy.

Tak urządzono 82-metrowe mieszkanie w Gdańsku zaprojektowane przez Annę Baranowską i Joannę Felczuk z Butterfly Studio. Poza otwartą strefą dzienną trzeba było znaleźć miejsce na sypialnię, garderobę, dwa gabinety do pracy oraz dwie łazienki. Wnętrze jest lekkie i otwarte.

Błękitna i zielona kuchnia, która nie przytłacza wnętrza

Kuchnia jest najbardziej charakterystycznym elementem strefy dziennej. Dolne szafki mają jasny, przygaszony odcień błękitu, a nad blatem pojawia się oliwkowa zieleń. Z obu stron zabudowę zamykają wysokie meble wykończone ciepłym drewnem. To dość odważne połączenie, ale proste fronty utrzymują całość w ryzach. Nie ma tu dekoracyjnych frezów ani nadmiaru dodatków. Na błękitnych szafkach pojawiają się niewielkie uchwyty w ciepłym metalicznym odcieniu, który powtarza się również przy armaturze.

Tło dla kolorowej zabudowy stanowią niewielkie jasne płytki nad blatem. Wyraźne podziały fug tworzą regularną siatkę i dobrze współgrają z geometryczną formą mebli. Warto spojrzeć także wyżej. Pas zabudowy tuż pod sufitem ma lustrzane fronty. Odbijają światło, okna, ogród i bordowe plafony, przez co wysoka kuchnia wydaje się lżejsza. Ten zabieg daje szczególnie ciekawy efekt z perspektywy salonu.

Szachownica na podłodze wyznacza granicę kuchni

W otwartym wnętrzu kuchni nie oddzielono ścianką ani wyspą. Jej granicę wyznacza podłoga. Brązowo-kremowa szachownica biegnie wzdłuż całej zabudowy, a następnie ustępuje drewnianej posadzce w salonie i jadalni. Dzięki temu strefa robocza jest czytelnie zaznaczona, choć nadal pozostaje częścią większego pomieszczenia. Motyw drobnej kratki pojawia się zresztą także nad blatem. Podłoga i płytki nie są identyczne, ale ich regularny rytm sprawia, że kuchnia wygląda spójnie od góry do dołu.

Salon uspokaja kolorową kuchnię

Tuż obok kuchni aranżacja staje się znacznie spokojniejsza. Duża jasna sofa zajmuje sporą część salonu i tworzy neutralne tło dla mocniejszych kolorów. Bordo, róż czy czerwień pojawiają się już tylko punktowo – na krzesłach, poduszkach, dekoracjach i niewielkich przedmiotach. Dzięki temu barwna kuchnia pozostaje najmocniejszym elementem otwartej strefy dziennej, ale nie wygląda jak osobny fragment mieszkania. Ważną rolę odgrywa też drewno. Pojawia się na podłodze, kuchennej zabudowie, stole i dużym regale. Jego ciepły odcień łagodzi chłodniejszy błękit oraz zieleń.

Duży regał w salonie został zaprojektowany na wymiar. Wypełnia znaczną część ściany, ale dzięki otwartym półkom nie wygląda jak masywna zabudowa. Drewniane półki oparto na jasnych pionowych elementach, a dolne szafki mają łagodnie zaokrąglone zakończenia. Widać tu wyraźne zamiłowanie do miękkich linii – podobne obłości pojawiają się przy stole, lampach czy lustrze w sypialnianej części mieszkania. Na półkach znalazło się miejsce nie tylko na książki, ale również rośliny, ceramikę, dekoracje i osobiste drobiazgi. Regał nie jest więc wyłącznie miejscem do przechowywania. Buduje tło całej jadalni.

Przy oknie stanął owalny drewniany stół, otoczony krzesłami w ciemnych odcieniach czerwieni i różu. To właśnie tutaj najmocniej powraca kolor widoczny wcześniej na kuchennych plafonach. Nad stołem zawieszono dużą białą lampę z papierowym kloszem. Jej nieregularna, przestrzenna forma mocno przyciąga uwagę, ale dzięki jasnej barwie nie konkuruje z kolorowymi meblami.

Duże przeszklenie prowadzące do ogrodu dodatkowo otwiera tę część mieszkania. Zieleń za oknem staje się naturalnym tłem dla oliwkowych tonów obecnych we wnętrzu.

Kolorowe mieszkanie w Gdańsku
Autor: Kroniki Hanna Połczyńska, projekt: Butterfly Studio/Anna Baranowska & Joanna Felczuk, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska/ Materiały prasowe

Modne bordo pojawia się w różnych częściach mieszkania

Jednym z ciekawszych zabiegów jest powtarzanie tych samych kolorów w kolejnych pomieszczeniach. Kolor bordowy widać na lampach w kuchni, krzesłach, poduszkach i dekoracjach regału. W sypialni przybiera postać listew biegnących po ścianach i pod sufitem. W łazience pojawia się już w znacznie większej ilości. Dzięki takim powtórzeniom poszczególne wnętrza nie sprawiają wrażenia projektowanych osobno. Nie trzeba przy tym stosować wszędzie tych samych mebli czy materiałów.

Sypialnia w różu, bordo i zieleni

W sypialni kolor został wykorzystany inaczej niż w kuchni. Zamiast wielobarwnej zabudowy uwagę przyciągają ściany. Dolną część pomalowano na zgaszony róż, a nad łóżkiem pojawia się zielony akcent – tapicerowany zagłówek o łagodnej, zaokrąglonej linii. Charakter wnętrza budują przede wszystkim bordowe listwy. Biegną poziomo po ścianach, przechodzą pod sufitem, a miejscami miękko zakręcają. To właśnie one nadają kompozycji wyrazistość. Sypialnia pozostaje spokojniejsza od strefy dziennej, a kolory znane z salonu i kuchni zostały tu użyte w innych proporcjach.

Dwie łazienki: w różu i zieleni

Pierwsza z dwóch łazienek ma ciepłą paletę opartą na różu, czerwieni i drewnie. Jednym z najmocniejszych elementów jest duże okrągłe lustro z podświetleniem, niemal wypełniające ścianę nad umywalką. Towarzyszą mu trzy niewielkie lampy wiszące na różnych wysokościach. Blat ma wzór przypominający terrazzo, a poniżej znajduje się drewniana szafka z prostymi frontami. Z boku zaprojektowano wysoką zabudowę w zgaszonym różowym odcieniu oraz mocniejszy, ciemnoczerwony fragment przy toalecie. Duża ilość zabudowy pozwala schować kosmetyki i pozostałe łazienkowe drobiazgi, dzięki czemu nawet przy rozbudowanej palecie kolorów pomieszczenie pozostaje uporządkowane.

Druga łazienka idzie w przeciwnym kierunku. Jest ciemniejsza, bardziej graficzna i opiera się przede wszystkim na głębokiej oliwkowej zieleni. Najbardziej przyciąga wzrok ściana za wanną. Ułożono na niej wąskie zielone i jasne płytki, które tworzą regularny, pionowy wzór. Zieleń przechodzi także na boczne ściany oraz sufit nad wanną. Przy tak mocnym tle pozostałe elementy są spokojniejsze. Biała wanna i toaleta rozjaśniają wnętrze, a drewniana szafka dodaje mu ciepła. Choć łazienka jest niewielka, nie zrezygnowano tu z praktycznych schowków. W zabudowie znalazło się między innymi miejsce na pojemniki do segregowania prania.

Światło zmienia kolory po zmroku

Oświetlenie nie pełni w tym mieszkaniu wyłącznie praktycznej funkcji. Jest częścią aranżacji. W kuchni światło liniowe pod górnymi szafkami równomiernie oświetla blat i podkreśla strukturę drobnych płytek. Na suficie pojawiają się bordowe plafony, których odbicia widać w lustrzanych frontach.

W jadalni główną rolę przejmuje duża papierowa lampa, a w łazienkach zastosowano kilka źródeł światła o różnych funkcjach. Szczególnie efektownie wygląda okrągłe podświetlane lustro w różowej łazience. Wieczorem ciepłe światło zmienia też odbiór drewna, zieleni i czerwieni. Wnętrze staje się bardziej nastrojowe, choć paleta kolorystyczna pozostaje ta sama.

Jak łączyć kilka mocnych kolorów w jednym mieszkaniu?

Ta realizacja pokazuje, że kolorowe wnętrze nie musi oznaczać ścian i mebli w przypadkowych barwach. Tutaj mocniejsze odcienie mają swoje stałe miejsca. Błękit i oliwkowa zieleń budują kuchnię, róż i bordo mocniej zaznaczają sypialnię oraz jedną z łazienek, ciemna zieleń definiuje drugą łazienkę. Pomiędzy nimi powtarzają się drewno, jasne ściany i drobne czerwone akcenty.

Równie ważne jest to, że najbardziej dekoracyjne wzory mają wyraźne granice. Szachownica kończy się razem z kuchnią, wzorzyste płytki znajdują się tylko przy wannie, a bordowe listwy porządkują sypialnię zamiast pokrywać wszystkie jej ściany jednolitym mocnym kolorem.

Dzięki temu 82-metrowe mieszkanie może pomieścić błękit, oliwkę, bordo, róż, czerwień i kilka różnych wzorów, a mimo to nie sprawia wrażenia przeładowanego. Kolor nie jest tu dodatkiem położonym na gotowe wnętrze. Od początku tworzy jego architekturę i pomaga połączyć pomieszczenia o bardzo różnych funkcjach.

Kolorowe mieszkanie w Gdańsku
Autor: Kroniki Hanna Połczyńska, projekt: Butterfly Studio/Anna Baranowska & Joanna Felczuk, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska/ Materiały prasowe
Murator Remontuje #3: Hydroizolacja w kuchni – jak zabezpieczyć ścianę przy zlewie i położyć płytki na lata!