
Architekt krajobrazu ze specjalizacją "zieleń zabytkowa". Pisała i redagowała teksty o zakładaniu, urządzaniu i pielęgnacji ogrodów. Fascynowało ją tradycyjne ogrodnictwo i rolnictwo, bo zapomniane dziś metody uprawy roślin - nawet w naszym "zchemizowanym" trującym świecie - pozwalają nieco lepiej żyć.
Aby poprawić strukturę i żyzność takiej gleby należy dodać do niej gruboziarnistego piasku, odkwaszonego torfu i dobrze rozłożonego kompostu (można kupić w kompostowni) w proporcjach 1:1:1 i przekopać (lub przeorać) mieszając z istniejącą gliną. Dzięki temu powstanie podłoże bardziej chłonne, z dużą zawartością próchnicy, ale przepuszczalne. Można całość, albo fragmenty terenu obsiać roślinami na zielony nawóz (przed kwitnieniem albo tuż u jego schyłku należy rośliny ściąć, pociąć na kawałki, pozwolić im zwiędnąć i przykopać, czyli wymieszać lekko z glebą) - to także dostarcza próchnicy i poprawia strukturę gleby. W kolejnych sezonach trzeba obserwować podłoże i dodawać piasek lub próchnicę. Można oczywiście przywieźć ziemię urodzajną i rozłożyć warstwą 20 cm. Ale i tu warto dodać piasek, bo najpiękniejsze trawniki rosną na podłożu przepuszczalnym (o dużej zawartości piasku). Na tak przygotowanym podłożu można siać trawę, a nawożenie odłożyć do wiosny. W sprzedaży są różne nawozy wieloskładnikowe przeznaczone do trawników. Można też rozsypać dobrze rozłożony kompost (warstwą 1,5-2 cm) i powtórzyć zabieg w sierpniu.
Inne porady tego eksperta