Rynek meblarski w Polsce opiera się europejskiej recesji. Eksperci ostrzegają jednak przed nowym zagrożeniem

Polska branża meblarska notuje wzrosty i opiera się spowolnieniu, które pogrąża jej zachodnich konkurentów, w tym Niemcy. Jednak dotychczasowa odporność sektora może nie wystarczyć w starciu z nowym, fundamentalnym zagrożeniem – rosnącym importem z Azji. To wyzwanie zdominowało ostatni Ogólnopolski Kongres Meblarski w Poznaniu.

Ręce stolarza w zielonym ubraniu tnącego deskę na pile. O polskiej branży meblarskiej przeczytasz na Muratordom.
Autor: Nanci Santos / iStock / Plus/ Getty Images

Europejski rynek meblarski stoi w obliczu fundamentalnej zmiany, w której rosnąca konkurencja z Chin zaczyna wypierać lokalnych producentów. Chociaż polski sektor wykazuje ponadprzeciętną odporność na spowolnienie, utrzymanie tej pozycji staje się kluczowym wyzwaniem. Zagadnienie to zdominowało dyskusje podczas XI Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego, który odbył się 9 września 2026 roku Poznaniu.

Polecamy: Nieruchomości handlowe. Rekordowa fala nowej podaży, deweloperzy budują 770 tys. mkw.

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Polska branża meblarska rośnie wbrew europejskim trendom

Dane przedstawione przez organizatorów wydarzenia wskazują, że polscy producenci radzą sobie znacznie lepiej niż ich zachodni konkurenci. W 2025 roku krajowa produkcja mebli wzrosła o 3% w ujęciu rocznym, niemal wracając do wolumenu z rekordowego 2021 roku. To wyraźny sygnał siły sektora w trudnym otoczeniu gospodarczym.

Wynik ten stoi w ostrej sprzeczności z sytuacją w Niemczech, kluczowym rynku dla polskich eksporterów. W ciągu ostatnich czterech lat niemiecka produkcja w segmentach drzewnym i meblarskim skurczyła się o około jedną czwartą. Pokazuje to, jak głęboki kryzys dotyka największe gospodarki Unii Europejskiej, podczas gdy Polska wciąż utrzymuje zdolności produkcyjne.

Azjatycka konkurencja staje się głównym zagrożeniem dla producentów z UE

Dotychczasowa odporność nie gwarantuje jednak bezpieczeństwa w przyszłości. Europejski sektor nie mierzy się już tylko ze słabym popytem wewnętrznym czy presją kosztową. Głównym zagrożeniem staje się import z Azji, który redefiniuje zasady gry na rynku.

2026 rok coraz wyraźniej pokazuje, że konkurencja ze strony dostawców niskokosztowych to nie tymczasowe zjawisko, lecz trwała zmiana strukturalna. Utrzymanie konkurencyjności będzie wymagało od polskich firm poszukiwania nowych przewag technologicznych, logistycznych i jakościowych.

Polecamy: Prawie 60 mld zł w nowe drogi. Tak zmieni się logistyczna mapa Polski

Ekspert o punktach zwrotnych dla branży

Szczegółową analizę tych wyzwań przedstawił Krzysztof Mrówczyński, Menedżer ds. analiz sektorowych w Banku Pekao S.A.  W swoim wystąpieniu „Nadzieja kontra rzeczywistość. Branża meblarska nadal szuka punktu zwrotnego” wskazał na rosnącą presję importową jako kluczowy czynnik ryzyka.

Debata odbyła się 9 września podczas XI Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego, zorganizowanego na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Uczestnicy szukali odpowiedzi na pytania o to, jak duże jest zagrożenie ze strony importu z Azji, czy europejski rynek ma jeszcze przestrzeń do odbicia i gdzie w tej nowej układance znajduje się Polska.

Artykuł powstał przy wsparciu AI

Podcast Architektoniczny
Michał Sikorski: Przedprojektowanie. Niewidzialny fragment każdej dobrej architektury