Adres czy metraż? To potwierdzone, Polacy coraz częściej rezygnują z mieszkań w mieście

2026-03-05 9:19

Coraz więcej Polaków rezygnuje z prestiżowego adresu w centrum na rzecz większego metrażu poza miastem. Ceny nowych mieszkań na przedmieściach są nawet o 30% niższe, a dodatkowo oferują spokojniejsze otoczenie i lepszą przestrzeń dla rodzin. Czy warto zamienić centrum na komfort pod miastem?

Bloki

i

Autor: MarekUsz / iStock Editorial / Plus/ Getty Images

Ceny mieszkań w centrum zmuszają do wyboru. Różnice są znaczące

Rosnące ceny mieszkań w największych miastach sprawiają, że kupujący coraz częściej rozważają alternatywę poza ścisłym centrum. Wybór między prestiżowym adresem a większą przestrzenią staje się codziennym dylematem, zwłaszcza dla młodych nabywców i rodzin z dziećmi. 

– Dysproporcje między miastami a ich obrzeżami są dziś jednymi z największych w historii. Dla wielu kupujących to właśnie cena staje się kluczowym argumentem za wyprowadzką poza metropolię. Na przedmieściach, przy podobnym budżecie, można pozwolić sobie na znacznie większe mieszkania, często w spokojniejszym otoczeniu i z rozwijającą się infrastrukturą – komentuje Emil Basta, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A. 

Według danych Rynku Pierwotnego z początku 2026 r., w Warszawie średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania wyniosła 19,1 tys. zł, podczas gdy w miejscowościach podmiejskich 11,8 tys. zł. W Krakowie różnica wynosi ponad 5 tys. zł za metr, we Wrocławiu – blisko 5 tys., a w Trójmieście – 6 tys. zł. Dla dwupokojowego mieszkania w Warszawie oznacza to oszczędność rzędu 240 tys. zł, które pozwalają kupić większy lokal lub segment poza miastem.

Przeczytaj także: Innowacje na rynku nieruchomości: jak deweloperzy próbują zwiększyć sprzedaż mieszkań w 2026

Przestrzeń i komfort poza centrum. Mieszkania na przedmieściach

Dla wielu nabywców kluczową barierą finansową pozostaje budżet na poziomie 500 tys. Zł. Taka kwota w centrum często pozwala jedynie na niewielkie mieszkanie do 40 m², natomiast w podmiejskich lokalizacjach można za tę samą cenę nabyć trzypokojowe lokum lub segment domu. Dla nabywców kluczowa staje się nie tylko powierzchnia, ale i komfort życia: spokojna okolica, zieleń oraz lepsza infrastruktura lokalna. 

Kwota około 500 tys. zł we Wrocławiu zazwyczaj pozwala na zakup niewielkiego mieszkania z rynku pierwotnego o metrażu poniżej 40 mkw. Tymczasem w podwrocławskiej Lutyni za podobną sumę można nabyć trzypokojowy lokal o powierzchni blisko 60 mkw., a w Miękini – nawet cały segment w cenie trzy- lub czteropokojowego mieszkania w mieście. Co istotne, wiele z tych miejscowości bywa lepiej skomunikowanych z centrum niż peryferyjne dzielnice metropolii – dodaje Emil Basta, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A.

Trend na przedmieścia – czy będzie się utrzymywał?

Eksperci przewidują, że rosnące dysproporcje cenowe między miastem a jego obrzeżami będą napędzać migrację na przedmieścia. Lepsza dostępność cenowa, większy metraż i rozwijająca się infrastruktura sprawiają, że obrzeża stają się realną alternatywą dla kosztownych mieszkań w centrach miast. Dla coraz większej liczby Polaków zakup mieszkania poza metropolią to nie kompromis, lecz świadomy wybór łączący przestrzeń, komfort i atrakcyjną cenę.

Murowane starcie
Dom – ekologiczny czy tradycyjny? MUROWANE STARCIE
Murator Remontuje #2: Malowanie ścian
Murator Google News (desktop)