Załadujesz w domu, zapłacisz mniej. Domowa stacja ładowania samochodu to wygoda, ale ma wymagania. Opłaca się, ale może będą potrzebne dodatkowe inwestycje

Samochód elektryczny warto mieć. To komfortowe rozwiązanie dla osób, które mają własny dom i muszą przemieszczać się codziennie po mieście w drodze do pracy. Jest również idealny poza miastem na dystansach, które nie wymagają międzyładowania baterii. Takie wykorzystanie gwarantuje minimalne koszty, dużo niższe w porównaniu z autem tradycyjnym.

Samochód elektryczny ładowany przed domem jednorodzinnym. O zaletach wallboxa przeczytasz na Muratordom.
Autor: 24K-Production/ Getty Images Czy można naładować samochód elektryczny z gniazdka w mieszkaniu w bloku?

Jeśli mamy dom jednorodzinny, warto zainwestować w domową stację ładowania samochodów elektrycznych. Wygoda użytkowania będzie jednak gwarantowana, jeśli dla tego urządzenia zastosujemy osobny obwód. To zagwarantuje bezpieczeństwo i większą efektywność procesu. Montaż takiego urządzenia musi jednak poprzedzić wnikliwa analiza dotychczasowego zapotrzebowania domu na energię, typu instalacji elektrycznej w domu czy mocy ładowarki w samochodzie. Zakup ładowarki dopiero na końcu.

Przed zakupem wallboxa

Dla sprawnego i bezpiecznego działania trzeba zapewnić odpowiednią moc. W przypadku, kiedy dom został zaprojektowany z małym przydziałem mocy, może się okazać, że nawet jeśli wystarczy on do montażu ładowarki o małej mocy, to może powodować problemy przy jednoczesnym korzystaniu z niej oraz urządzeń domowych o wyższym zapotrzebowaniu, takich jak piekarnik, pralka, zmywarka czy czajnik elektryczny. Przegrzewanie się obwodów i częste wyłączenia oznaczają obniżenie bezpieczeństwa i komfortu zamieszkania.

Zanim więc zapadnie decyzja o zakupie domowej stacji ładowania, którą nazywa się angielskim terminem wallbox trzeba sprawdzić:

  • czy dysponujemy odpowiednią mocą
  • czy nasza sieć domowa pozwoli na dodatkowe obciążenie
  • czy istnieje możliwość rozbudowy przyłącza

Jaką moc ma dom?

W przypadku domów jednorodzinnych, w których prąd używany jest do zasilania oświetlenia, urządzeń audio-wideo oraz małego i dużego AGD, powinno wystarczyć 10 kW i instalacja jednofazowa. Przy planowaniu elektrycznej kuchni i piekarnika potrzeba przyłącza trójfazowego o mocy przynajmniej 15 kW. Jeśli jednak w domu energia elektryczna będzie wykorzystywana także do ogrzewania i przygotowywania ciepłej wody użytkowej, to przyłącze musi zapewnić jeszcze większy pobór mocy i warto się zdecydować na przyłącze o mocy 30 kW lub większe. Wiąże się to z kosztami, ale należy pamiętać, że urządzeń pobierających prąd wciąż przybywa i warto rozważyć zwiększenie przydziału w rozsądnym zakresie. Prosty rachunek sumujący wszystkie potrzebne i potencjalnie możliwe odbiorniki energii pozwoli określić szacunkowe zapotrzebowanie. Nie będą one włączane jednocześnie, więc sumę można pomniejszyć, stosując współczynnik 0,6–0,7, co da przybliżoną wartość zapotrzebowania.

Domowa stacja ładowania – moc ma znaczenie

Samochody elektryczne mają w standardowym wyposażeniu ładowarki o mocy 2,3–3,7 kW. Są łatwe w zastosowaniu, bo wystarczy je podpiąć do dowolnego gniazdka elektrycznego. Przy takiej mocy akumulatory małego auta elektrycznego będą ładować się 8 i więcej godzin. Prawdopodobnie moc przyłączeniowa domu wystarczy do pokrycia zapotrzebowania, ale warto już rozważyć przeróbkę części domowej sieci w garażu, aby bezpiecznie podłączyć do niej ładowarkę.

Aby ładowanie było sprawniejsze i szybsze oraz nie obciążało przez tak długi czas domowej instalacji, potrzebna jest ładowarka o większej mocy. Tego typu urządzenia przystosowane do prądu zmiennego występują w wariantach o mocy:

  • 7,4 kW do instalacji jednofazowej 16 A,
  • 11 kW do instalacji trójfazowej 16 A,
  • 22 kW do instalacji trójfazowej 32 A.

Sprawdź ograniczenie ładowania w samochodzie

Wybór mocy stacji zależy m.in. od ograniczenia mocy ładowarki w samochodzie. Ogranicznik to rodzaj zaworu, który decyduje, z jaką największą mocą można naładować baterie. To ochrona akumulatorów i sposób na przedłużenie ich żywotności. Kontroluje prąd i napięcie ładowania. Urządzenie do ładowania, jakim jest stacja ładowania, służy jako „podajnik” energii, a ładowarka pokładowa dobiera parametry zasilania. Samochody europejskich producentów oraz te przeznaczone na rynek Starego Kontynentu mają ładowarki pokładowe o mocy 11 kW. Spotyka się również ładowarki o mocy 7,4 kW, a w najnowszych modelach także 22 kW.

W przypadku gdy stacja zapewnia większą moc, ładowarka automatycznie obniża ją do swojej wartości maksymalnej. Jeśli więc mamy samochód z ładowarką 7,4 kW, to energia ze stacji ładowania o większej mocy zostanie ograniczona właśnie do takiej wartości.

Kiedy instalacja „da radę”?

W przypadku auta z ładowarką 7,4 kW wystarczy zakup stacji o takiej samej mocy. Zasilana jest z instalacji jednofazowej 16 A. Jeśli przyłącze w domu ma 10 kW i nie mamy poza pralką, czajnikiem czy zmywarką innych energożernych urządzeń, to taka moc wystarczy do zaspokojenia wymagań związanych z ładowaniem samochodu, tym bardziej że najczęściej proces ten przebiega w nocy.

W razie potrzeby można w takim przypadku rozbudować domową sieć o dodatkowy obwód zasilający stację ładowania. To zwiększy komfort użytkowania i odciąży pozostałą część instalacji. Taką przeróbkę musi wykonać i odebrać osoba z uprawnieniami.

Wariant na przyszłość

Domowe stacje 11 i 22 kW potrzebują instalacji trójfazowej, obecnie powszechnie już stosowanej, ale dawniej nie. Rozwój elektromobilności upowszechnia zastosowanie w samochodach ładowarek pokładowych większych mocy, więc należy się spodziewać, że kiedyś standardem będzie 22 kW, a 11 kW staje się nim już obecnie. Oczywiście stacja ładowania mniejszej mocy będzie wciąż użyteczna, ale nie zapewni w pełni optymalnych warunków, m.in. wydłuży proces.

Jeśli w domu jest instalacja jednofazowa lub trójfazowa, ale o mniejszej mocy, np. 15 kW, a w domu jest płyta grzewcza i piekarnik elektryczny oprócz innych urządzeń AGD, to chęć zamontowania ładowarki nawet 11 kW będzie wymagać zwiększenia przydziału.

W przypadku zmiany instalacji jednofazowej na trójfazową dojdzie do tego gruntowna przeróbka instalacji elektrycznej. W przypadku ładowarki o największej mocy 22 kW i przy braku ogrzewania na prąd potrzebna jest moc przyłączeniowa ok. 30 kW.

Rozbudowa przyłącza

Rozbudowa przyłącza do domu wiąże się z przejściem procedury takiej jak w przypadku występowania o nowe przyłącze.

Na początku procesu należy wystąpić do zakładu dystrybucji energii elektrycznej o warunki techniczne rozbudowy. Tutaj można natrafić na pierwsze przeszkody. Może bowiem okazać się, że zakład energetyczny nie będzie miał aktualnie możliwości technicznych zwiększenia mocy. Jeśli jednak okaże się, że można zwiększyć moc przyłącza i zmienić zasilanie na trójfazowe, zakład energetyczny pobierze opłatę za różnicę mocy pomiędzy mocą już zainstalowaną a tą zgłaszaną w zapotrzebowaniu. Zwiększenie mocy przyłączeniowej nie musi wiązać się z przebudową przyłącza. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba lub będziemy chcieli je przebudować, opłata będzie odpowiednio wyższa i powiększona o udział w rzeczywistych nakładach, jakie musiał ponieść zakład energetyczny (według zatwierdzonej taryfy). Samo zwiększenie przydziału kosztuje 100 - 00 zł za każdy 1 kW, w zależności od operatora.

Proces przyłączania obejmuje:

  • złożenie wniosku o określenie warunków przyłączenia,
  • uzyskanie warunków przyłączenia,
  • zawarcie umowy o przyłączenie,
  • realizację postanowień umowy o przyłączenie,
  • aktualizację umowy regulującej dostarczanie energii elektrycznej.

Modernizacja instalacji

Cały proces rozbudowy przyłącza może potrwać nawet ponad pół roku. Dopiero kiedy zawrzemy umowę o przyłączenie większej mocy, otrzymujemy podstawę do rozpoczęcia prac projektowych i budowlano-montażowych. Zarówno projekt, jak i prace dostosowujące wewnętrzną instalację elektryczną do poboru zwiększonej mocy mogą wykonywać jedynie osoby z uprawnieniami.

Zmiana przyłącza na trójfazowe pociąga za sobą konieczność wymiany przewodu zasilającego między licznikiem a domem i całkowitej przebudowy rozdzielnicy głównej. Linia zasilająca trójfazowa składa się z kabla 5-żyłowego zamiast 2- lub 3-żyłowego dla instalacji jednofazowej. Rozdzielnica trójfazowa ma większe rozmiary od jednofazowej. Potrzebne jest wygospodarowanie miejsca o większej powierzchni na jej montaż. Montuje się nowy główny wyłącznik trójfazowy, trójfazowe zabezpieczenia różnicoprądowe i ochronniki przepięć.

Nie można wszystkich odbiorników podłączyć pod jedną fazę. Elektryk rozdziela dotychczasowe domowe obwody jednofazowe na trzy nowe fazy – np. jedna dla gniazdek i włączników w kuchni, druga dla łazienki, pokoju dziennego i jadalni, trzecia dla pokoi na piętrze i garażu. Równomierne rozłożenie obciążenia zapobiega przeciążeniu jednej z faz i wyłączaniu bezpieczników przy jednoczesnym włączeniu pralki i czajnika elektrycznego.

Nowe urządzenia dużej mocy, których montaż wymaga sieci trójfazowej, muszą posiadać własne obwody, a więc domowa stacja ładowania będzie miała osobny obwód, niezależny np. od włączników i gniazdek w garażu.

Często zdarza się, że zakład dystrybucyjny wymaga także przeniesienia licznika do skrzynki na elewacji lub na granicy działki, jeśli dotychczasowy znajdował się w domu.

Architektura. Czy dobre osiedle może przestać działać? Kamil Iwanicki o nowych nawykach w starej zabudowie I Kongres Nowej Mobliności
ROLKI