Spis treści
W jednym domu uwagę przyciągają intensywnie niebieskie ściany, w drugim malowano niemal wszystko – od mebli i drzwi po kominki. Choć Casa Azul w Meksyku i angielskie Charleston dzielą tysiące kilometrów, łączy je swobodne podejście do urządzania wnętrz. To właśnie te dwa miejsca zainspirowały Annie Sloan do wyboru kolorów roku 2027.
Brytyjska ekspertka od farb dekoracyjnych postawiła na Frida Blue i Firle. Oba odcienie były już wcześniej dostępne w jej kolekcji farb kredowych (spore grono wielbicieli w Polsce zawdzięczają swojej jakości), teraz zostały wyróżnione jako kolory nadchodzącego roku. Warto przyjrzeć się im bliżej, bo oba kolory mogą stać się ciekawym punktem wyjścia do zmian ww wnętrzach.
Frida Blue – intensywny błękit inspirowany domem Fridy Kahlo
Casa Azul, czyli Niebieski Dom, to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc związanych z Fridą Kahlo. Artystka spędziła w nim znaczną część życia, a dziś mieści się tam jej muzeum. Charakterystyczny błękit ścian kontrastuje z zielenią roślin i kolorowymi elementami wyposażenia.
To właśnie ten obraz zainspirował Annie Sloan. Frida Blue jest mocnym, nasyconym niebieskim odcieniem, który trudno pomylić z delikatnym błękitem czy przygaszonym granatem. Przyciąga wzrok, ale odpowiednio zestawiony z innymi barwami nie musi przytłaczać wnętrza.
Gdzie najlepiej wykorzystać Frida Blue?
Dobrym miejscem na taki kolor będzie pojedynczy mebel. Wyobraźmy sobie salon z jasną drewnianą podłogą, beżową sofą i kremowymi ścianami. Niebieska komoda albo witryna może całkowicie zmienić odbiór tej przestrzeni, choć pozostałe wyposażenie zostanie bez zmian.
Frida Blue warto zestawiać z ciepłą bielą, naturalnym drewnem i piaskowymi odcieniami. Takie spokojne tło podkreśli intensywność błękitu. Jeśli lubimy bardziej kolorowe wnętrza, możemy dodać akcenty ochry, terakoty albo ciepłego różu.
Nie trzeba jednak wprowadzać wszystkich tych barw jednocześnie. Czasem wystarczy jeden niebieski mebel i niewielki dodatek, na przykład poduszka z niebieskim wzorem, aby aranżacja wyglądała spójnie.
Frida Blue może też efektownie prezentować się na ścianie za biurkiem lub w jadalni. Na dużej powierzchni będzie jednak znacznie mocniej wpływać na wygląd pomieszczenia, dlatego przed malowaniem warto wypróbować podobny odcień w konkretnym wnętrzu.
Firle – soczysta zieleń z angielskiego domu artystów
Drugi kolor roku 2027 ma równie ciekawą historię. Firle to świeża, jasna zieleń z lekko żółtawą nutą. Nie przypomina popularnej, przygaszonej szałwii ani ciemnej oliwki. Jest wyrazista, wiosenna. Nazwa pochodzi od miejscowości Firle w południowej Anglii, w pobliżu której znajduje się Charleston – dawny dom malarzy Vanessy Bell i Duncana Granta, związanych z Grupą Bloomsbury.
Artyści zamieszkali tam w 1916 roku i stopniowo przekształcili wiejską posiadłość w niezwykłe miejsce. Malowali ściany, meble, drzwi i kominki, eksperymentując z kolorami oraz wzorami. Co ciekawe, zieleń Firle nawiązuje do konkretnego elementu tego domu – koloru ściany wokół kominka w gabinecie Clive'a Bella. Annie Sloan opracowała ten odcień wcześniej, w ramach współpracy z Charleston.
Jak wykorzystać Firle w mieszkaniu?
Ta zieleń może szczególnie dobrze wyglądać na meblach o prostych formach. Pomyślmy o niewielkiej kuchni z drewnianym blatem i kremowymi szafkami. Pomalowana na Firle wolnostojąca witryna albo kredens stanie się najmocniejszym akcentem, a jednocześnie będzie dobrze współgrać z naturalnymi materiałami.
Innym pomysłem jest odnowienie krzeseł w jadalni, starego stolika lub szafki nocnej. Firle ciekawie komponuje się z jasnym dębem, ciepłą bielą i naturalną ceramiką. Pasuje też do wnętrz z dużą ilością roślin doniczkowych. Jeśli chcemy uniknąć zbyt słodkiego, wiosennego efektu, warto połączyć tę zieleń z ciemniejszymi kolorami. Granat, grafit albo bordo nadadzą aranżacji bardziej zdecydowany wygląd.
Czy Frida Blue i Firle można połączyć w jednym wnętrzu?
Na pierwszy rzut oka zestawienie intensywnego błękitu z soczystą zielenią może wydawać się ryzykowne. Oba odcienie są mocne, dlatego trudno oczekiwać od nich spokojnego, niemal niewidocznego tła. Nie oznacza to jednak, że trzeba wybierać tylko jeden. Najlepiej zdecydować, który kolor ma odgrywać główną rolę, a który będzie go uzupełniał.
W salonie niebieska komoda może stanąć obok fotela z zieloną poduszką lub stolika z zieloną podstawą. W jadalni z kolei zieleń Firle może pojawić się na kredensie, a Frida Blue w dekoracyjnej ceramice czy wzorze na zasłonach. Ważne, by pomiędzy mocnymi akcentami zostawić trochę spokojniejszej przestrzeni. Jasna ściana, drewniany blat czy jednolita tapicerka pozwolą obu kolorom wybrzmieć, zamiast ze sobą konkurować.
A co z małymi mieszkaniami? Nie trzeba rezygnować z intensywnych barw tylko dlatego, że salon ma kilkanaście metrów kwadratowych. Dużo zależy od proporcji, oświetlenia i liczby przedmiotów. Jeden wyrazisty mebel w niewielkim pokoju może wyglądać znacznie lepiej niż kilka drobnych dekoracji w przypadkowo dobranych kolorach.
Jak wprowadzić kolory roku 2027 do wnętrza bez kosztownego remontu?
Frida Blue i Firle to kolory z kolekcji farb kredowych Annie Sloan, przeznaczonych między innymi do dekoracyjnego odnawiania mebli. Można więc zacząć od przemalowania przedmiotu, który już mamy, zamiast wymieniać całe wyposażenie.
Stara komoda, prosty drewniany stolik albo krzesło mogą zyskać nowy wygląd dzięki zmianie koloru. Trzeba jednak pamiętać, że malowanie mebli wymaga odpowiedniego przygotowania powierzchni. Sposób postępowania zależy między innymi od materiału i rodzaju wcześniejszej powłoki.
W przypadku farb kredowych ważne jest również zabezpieczenie pomalowanego mebla. Do przedmiotów dekoracyjnych można zastosować odpowiedni wosk, natomiast na intensywnie użytkowanych powierzchniach, takich jak blaty czy fronty kuchenne, lepszym rozwiązaniem może być kompatybilny lakier ochronny.
Jeżeli planujemy podobny odcień na ścianach, wybierzmy farbę przeznaczoną do malowania ścian i sprawdźmy próbkę w domowym oświetleniu. Kolory oglądane na ekranie komputera czy telefonu mogą różnić się od rzeczywistych. Frida Blue i Firle pokazują, że nie zawsze trzeba przemalowywać cały pokój, żeby zauważalnie zmienić jego wygląd. Czasem wystarczy jeden dobrze wybrany kolor.
A może właśnie to jest najciekawsze w propozycji Annie Sloan na 2027 rok? Nie chodzi o wierne kopiowanie domów Fridy Kahlo czy artystów z Charleston. Raczej o odwagę, by urządzać własne mieszkanie nieco mniej zachowawczo – po swojemu.
Znasz inne kolory roku 2027?
- Organiczne, ciepłe, łagodne - producenci farb ogłaszają, że te odcienie zieleni będą modne we wnętrzach w 2027 roku
- Kolor Roku Tikkurila 2027 już wybrany. Heartland to ciepły odcień ziemi, który ma uspokajać wnętrza