Pozwolono jej zostać wśród bloków za zasługi właściciela. Willa Bolesława Pietrusińskiego w Warszawie

To jedyna w okolicy pamiątka po dawnej zabudowie Targówka. Choć po wojnie dookoła wyrosło wielkie blokowisko, willa architekta Bolesława Pietrusińskiego stoi do dziś. Jeszcze kilkanaście lat temu, opustoszała i demolowana przez chuliganów, popadała w ruinę. Dziś, zadbaną i dobrze utrzymaną, można wynająć za 18 tys. zł miesięcznie.

Weekend Architektury 2026. Piotr Sawicki: Czy urbanistyka ma sprawić, by ludziom żyło się wygodnie?

Willa Bolesława Pietrusińskiego, czyli właściwie kogo?

O projektancie i pierwszym właścicielu tej willi wiemy niewiele. Nie mamy nawet pewności, kiedy dokładnie żył. Przybliżone daty podaje varsavianista Jerzy Kasprzycki w artykule z serii „Warszawskie pożegnania”: polski architekt Bolesław Pietrusiński miał urodzić się między 1880 a 1883 r., a umrzeć między 1972 a 1975 r., w wieku 92 lat. Przed wojną prowadził przedsiębiorstwo budowlane noszące jego nazwisko, realizujące m.in. domy jednorodzinne. Po wojnie uczestniczył w odbudowie warszawskiej Starówki, w tym Barbakanu, Starego Miasta i kościoła Sakramentek na Nowym Mieście. Nie znajdziemy jednak nazwiska Pietrusińskiego w popularnych opracowaniach na temat odbudowy. Jeśli faktycznie tam był i pomagał, to w większości o nim zapomniano.

Według Kasprzyckiego to jednak właśnie za zasługi przy odbudowie Warszawy pozwolono willi Pietrusińskiego przetrwać, gdy w latach 70. dookoła burzono zabudowę i stawiano bloki osiedla Targówek Mieszkaniowy (projektu Małgorzaty Handzelewicz-Wacławek, Zbigniewa Wacławka i Jana Kalinowskiego). Jeśli faktycznie tak było, to wdzięczność władz PRL nie sięgała zbyt daleko, gdyż po wojnie Pietrusińskiemu ocalały dom odebrano. Przez krótki czas w willi urzędował komitet Polskiej Partii Robotniczej, zaś później przekształcono ją w przedszkole, a po latach w placówkę ZUS. W ramach ciekawostki warto dodać, że wnętrza willi zagrały w filmie Andrzeja Wajdy „Dyrygent” z 1979 roku.

W latach 90. w ramach reprywatyzacji willę odzyskali potomkowie dawnych właścicieli. Przez wiele lat niszczał, porzucony i zapomniany. Mimo wpisania budynku do rejestru zabytków w 2009 r. rok później serwis tustolica.pl pisał: „Pootwierane na oścież okna, powybijane szyby, powyrywane klamki i wszystko co dało się sprzedać, do tego do późnego wieczora odbywają się tam jakieś libacje”. Ostatecznie w 2012 r. willę nabyła spółka Grudnik Nieruchomości, która przeprowadziła generalny remont. Od tamtej pory budynek znów zmienił właściciela i dziś jest przeznaczony na wynajem.

Willa Bolesława Pietrusińskiego przy ul. Tykocińskiej 15 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Neobarokowy dom z ogrodem wśród bloków

Jednopiętrowa neobarokowa willa została wzniesiona w 1930 r. jako dom własny i pracownia jej architekta. Fasadę zwieńczono wysokim szczytem z kartuszem zawierającym rok budowy oraz inicjały Pietrusińskiego.  Budowla powstała na zakupionej w 1930 r. parceli przy ul. Tykocińskiej – wówczas jednej z najważniejszych ulic Targówka, mieszczącej m.in. siedzibę urzędu dzielnicy. Pierwotnie rejon ul. Tykocińskiej był częścią dawnej kolonii Pracówka, jednak w latach 30. XX w. było to już miasto pełną gębą: dookoła powstawała zabudowa mieszkalna (w tym kamienice czynszowe) oraz funkcjonowały zakłady przemysłowe.

Ze współczesnego ogłoszenia o wynajmie dowiadujemy się, że willa ma powierzchnię 440 m², wysokie sufity (nawet 3,5 m) oraz dużą piwnicę. Stoi na działce o powierzchni 1678 m². Po remoncie oferuje liczne pokoje (w tym z garderobami), samodzielną 17-metrową kawalerkę oraz reprezentacyjny hol z kręconymi schodami. Zachowały się oryginalne okna i drzwi. Wnętrza są jasne, urządzone w klasycyzującym stylu. Jak podaje agencja nieruchomości:

IDEALNE DLA: branży filmowej reklamowej, (...) galerię sztuki lub dom aukcyjny, kancelarii prawnej, biura doradczego, agencji kreatywnej, przedstawicielstwo firmy lub na jako nietuzinkową willę do zamieszkania.

Willa Bolesława Pietrusińskiego przy ul. Tykocińskiej 15 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Przed willą, od strony ulicy, zachował się (również zabytkowy) teren, na którym przed wojną mieścił się reprezentacyjny, geometryczny ogród. Na zdjęciach lotniczych z 1935 r. widać symetryczne rabaty przedzielone jasnymi ścieżkami oraz znajdującą się pośrodku fontannę. Ta ostatnia istnieje nadal, zaś pierwotny układ ścieżek przywrócono po 2012 r.

Murowane starcie
Prawdziwa cegła czy imitacje? MUROWANE STARCIE