„Zamykam” ogród na zimę. 7 ważnych rzeczy, które robię, zanim nadejdą mrozy

Jesień to czas, kiedy mój ogród powoli zmienia swoje oblicze – kolorowe kwiaty ustępują miejsca opadającym liściom, a chłodne poranki przypominają, że zima jest coraz bliżej. Choć sezon ogrodniczy dobiega końca, przede mną jeszcze kilka ważnych obowiązków, których nie warto odkładać na ostatnią chwilę. W końcu ogród potrzebuje odpowiedniego przygotowania do zimowych miesięcy, żeby wiosną znów zachwycać zielenią i pięknymi kwiatami.

Jesień w ogrodzie to dla mnie czas ostatnich porządków, zabezpieczania roślin i przygotowań do zimowego odpoczynku. Choć najchętniej zaszyłabym się już w domu z kubkiem gorącej herbaty, wiem, że zostało mi jeszcze trochę pracy. Zanim na dobre pożegnam się z ogrodem na kilka miesięcy, muszę wykonać 7 ważnych czynności. Dzięki nim moje rośliny mają większe szanse przetrwać mrozy, a ja wiosną będę miała znacznie mniej pracy. Co dokładnie robię?

Grabię liście, ale nie wyrzucam wszystkich

Jesienią mój ogród dosłownie tonie w liściach. Są wszędzie – na trawniku, rabatach, ścieżkach i pod krzewami. Choć wyglądają pięknie, nie mogę zostawić ich zupełnie bez kontroli.

Przede wszystkim grabię liście z trawnika. Jeśli zostawię na nim grubą, mokrą warstwę, trawa nie będzie miała dostępu do światła i powietrza. W efekcie może zacząć gnić, a wiosną zamiast zielonego dywanu zobaczę brzydkie, żółte plamy.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie liście lądują w workach. Zdrowe liście wykorzystuję do kompostowania albo pozostawiam pod krzewami i na rabatach. Tworzą tam naturalną warstwę ochronną, która pomaga zatrzymać wilgoć i chroni ziemię przed mrozem. W spokojnym zakątku ogrodu zostawiam też niewielką stertę liści dla jeży i pożytecznych owadów.

Grabienie liści
Autor: Getty Images Jesienne grabienie liści

Wykonuję ostatnie koszenie trawnika

Zanim schowam kosiarkę do garażu, sprawdzam, czy trawnik nie potrzebuje jeszcze jednego strzyżenia. Wszystko zależy od pogody. Jeśli jesień jest ciepła, trawa potrafi rosnąć nawet w listopadzie.

Na ostatnie koszenie trawnika wybieram suchy dzień, najlepiej przed nadejściem silniejszych przymrozków. Nie ścinam jednak trawy bardzo krótko. Zostawiam źdźbła o wysokości mniej więcej 4–5 cm. Zbyt krótki trawnik będzie bardziej narażony na uszkodzenia spowodowane mrozem, a zbyt wysoki może się pokładać pod śniegiem i sprzyjać rozwojowi chorób.

Koszenie trawnika
Autor: Sachko/ Getty Images Kiedy ostatni raz kosić trawę przed zimą?

Zabezpieczam wrażliwe rośliny przed mrozem

W ogrodzie mam rośliny, które świetnie radzą sobie z polską zimą, ale są też takie, którym trzeba trochę pomóc i zabezpieczyć je przed mrozem. Szczególną uwagę poświęcam młodym krzewom, różom oraz roślinom posadzonym w tym roku. U podstawy wrażliwych róż usypuję kopczyki z ziemi lub kompostu. Dzięki temu ich dolne części są lepiej chronione przed niską temperaturą. Delikatniejsze krzewy okrywam białą agrowłókniną zimową, która przepuszcza powietrze i pomaga ograniczyć działanie mroźnego wiatru. 

Ważne jest jednak wyczucie odpowiedniego momentu. Nie okrywam wszystkich roślin już przy pierwszym chłodniejszym wieczorze. Czekam, aż temperatura zacznie regularnie spadać poniżej zera i nadejdą pierwsze lekkie przymrozki. Zbyt wczesne okrywanie może roślinom bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Zabezpieczenie roślin na zimę
Autor: Ludmila Kapustkina/ Getty Images Krzew róży przygotowany na zimowe mrozy

Porządkuję rabaty i przycinam tylko to, co trzeba

Jesienią zawsze mam ochotę złapać za sekator i przyciąć wszystko, co wygląda nieestetycznie. Z czasem nauczyłam się jednak, że nie każda roślina potrzebuje jesiennego cięcia.

Z rabat usuwam przede wszystkim chore, gnijące i mocno uszkodzone części roślin. Wyrywam też chwasty, żeby nie zostawiać im dobrego startu na wiosnę. Zdrowe, suche pędy wielu bylin pozostawiam na zimę. Niektóre wyglądają przepięknie pokryte szronem, a ich nasiona są pożywieniem dla ptaków.

Nie przycinam też jesienią na zapas wszystkich krzewów. Wiele z nich lepiej znosi cięcie wiosenne, a niektóre kwitną na pędach wytworzonych w poprzednim sezonie. Gdybym przycięła je teraz, mogłabym pozbawić się kwiatów w przyszłym roku.

Na koniec rozsypuję na wybranych rabatach cienką warstwę dojrzałego kompostu. To prosty sposób, żeby poprawić jakość gleby bez przekopywania całego ogrodu.

Jesienne porządki w ogrodzie
Autor: PavelRodimov/ Getty Images Jesienne porządki w ogrodzie

Przygotowuję do zimowania wrażliwe na mróz rośliny uprawiane w donicach

Rośliny w donicach to osobny punkt mojej jesiennej listy. Latem stoją niemal wszędzie – na tarasie, schodach i przy wejściu do domu. Niestety, nie wszystkie rosnące w nich rośliny mogą spędzić zimę na zewnątrz. Pelargonie, fuksje czy inne rośliny, które chcę przechować do następnego sezonu, przenoszę do odpowiedniego, chłodnego pomieszczenia, zanim zaszkodzi im mróz. Wcześniej sprawdzam, czy nie mają szkodników lub objawów chorób.

Nieco inaczej postępuję z roślinami mrozoodpornymi. Te mogą zostać na tarasie, ale ich korzenie wymagają dodatkowej ochrony. W donicy ziemia przemarza znacznie szybciej niż w gruncie. Dlatego ustawiam pojemniki na drewnianych podkładkach lub styropianie, a ich boki owijam matą jutową albo innym materiałem izolacyjnym.

Zabezpieczanie roślin tarasowych na zimę
Autor: Piotr Gorączko Mniejsze donice można wstawić razem do styropianowego pudła i przestrzenie między nimi wypełnić na przykład suchymi liśćmi

Zakręcam wodę i porządkuję narzędzia

To chyba najmniej romantyczna część przygotowań do zimy, ale jednocześnie jedna z najważniejszych. Woda pozostawiona w ogrodowym kranie, wężu czy instalacji nawadniającej może zamarznąć i spowodować poważne uszkodzenia. Dlatego przed nadejściem mrozów zakręcam dopływ wody do zewnętrznych kranów, jeśli nie są przystosowane do zimowania, i opróżniam instalację zgodnie z jej instrukcją. Odłączam wąż ogrodowy, wylewam z niego resztki wody, zwijam i chowam do pomieszczenia gospodarczego. Opróżniam również konewki, beczki i inne zbiorniki, które mogłyby popękać na mrozie.

Przy okazji robię przegląd narzędzi. Oczyszczam łopaty, grabie i motyki, a metalowe części w razie potrzeby zabezpieczam przed korozją. Sekator myję, dezynfekuję i sprawdzam, czy wymaga ostrzenia. Dokładnie czyszczę kosiarkę i inne urządzenia ogrodowe. Sprawdzam ich stan techniczny, a w przypadku sprzętu spalinowego wykonuję zalecane przez producenta czynności konserwacyjne, żeby wiosną były gotowe do pracy.

Nie zapominam też o meblach ogrodowych. Poduszki i tekstylia chowam w suche miejsce, a stoły oraz krzesła zabezpieczam odpowiednio do materiału, z którego zostały wykonane.

Czyszczenie łopaty
Autor: Hanna Taniukevich/ Getty Images Czyszczenie łopaty

Podlewam rośliny zimozielone i przygotowuję ogród na spokojny sen

Na koniec zostawiam czynność, o której bardzo łatwo zapomnieć. Chodzi o podlewanie roślin zimozielonych, czyli takich, które nie tracą liści ani igieł na zimę. Mam na myśli między innymi rododendrony, bukszpany, tuje i inne iglaki. Wiele osób uważa, że jesienią ogród nie potrzebuje już wody. Tymczasem rośliny zimozielone tracą ją również zimą, a kiedy ziemia zamarznie, ich korzenie nie będą mogły pobierać wilgoci. Dlatego podczas suchej jesieni, zanim grunt zamarznie, podlewam je obficie, ale bez zalewania korzeni.

Sprawdzam też, czy młode drzewka są dobrze przymocowane do podpór i czy mocny wiatr nie uszkodzi ich zimą. Gdy zapowiadane są obfite opady śniegu, pamiętam również o delikatnych gałęziach krzewów, które mogą się pod jego ciężarem połamać.

Na sam koniec przechodzę się jeszcze po ogrodzie i sprawdzam, czy czegoś nie przeoczyłam. Chowam ostatnie drobiazgi, odstawiam grabie i zamykam szopę. Wiem jednak, że „zamknięcie” ogrodu nie oznacza, że przez całą zimę nie będę musiała do niego zaglądać. Podczas dłuższych okresów bez mrozu i deszczu sprawdzę jeszcze, czy rośliny zimozielone nie potrzebują wody. Po intensywnych opadach mokrego śniegu delikatnie otrząsnę go z gałęzi, jeśli będzie groził ich połamaniem.

Zabezpieczenie roślin przed zimą
Autor: Getty Images Iglaki o kolumnowym pokroju wymagają przed zimą specjalnego zabezpieczenia
#MuratorOgroduje: Sposoby na zabezpieczenie roślin przed zimą

Zobacz galerię zdjęć: Dom przysłupowy w Szklarskiej Porębie

Oryginalny budynek zbudowany z kamienia, drewna i gliny z charakterystyczną izbą zrębową i drewnianymi zdobieniami okien to jeden z najlepiej zachowanych domów przysłupowych w Szklarskiej Porębie. – Ten dom mnie wybrał, a ja go sobie wymarzyłam – mówi właścicielka. Czytaj więcej...

ROLKI