Spis treści
Ceny materiałów budowlanych w maju 2026 roku były średnio o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej, co jest drugim z rzędu miesiącem potwierdzającym nową tendencję wzrostową na rynku. Według najnowszych danych Grupy PSB, po wielu miesiącach spadków i stagnacji, dynamika cen wyraźnie przesunęła się w stronę wartości dodatnich. To mocny sygnał dla deweloperów i inwestorów, że okres tanich zakupów dobiega końca.
Liderem wzrostów, podobnie jak w poprzednim miesiącu, pozostają izolacje termiczne, które podrożały aż o 17 proc. rok do roku. Na drugim miejscu uplasowały się płyty OSB i drewno ze wzrostem na poziomie 8 proc. Umocnienie trendu jest widoczne w całej branży – podwyżki odnotowano aż w czternastu grupach towarowych. Poniżej pełna lista:
- Izolacje termiczne: 17%
- Płyty OSB, drewno: 8%
- Izolacje wodochronne: 7%
- Dachy, rynny: 7%
- Sucha zabudowa: 4%
- Płytki, łazienki, kuchnie: 4%
- Farby, lakiery: 3%
- Ściany, kominy: 3%
- Instalacje, ogrzewanie: 2%
- Chemia budowlana: 2%
- Motoryzacja: 2%
- Stolarka: 1%
- Narzędzia: 1%
- Oświetlenie, elektryka: 1%
- Cement, wapno: 0%
- Dekoracje: 0%
- Ogród, hobby: 0%
- Wyposażenie, AGD: -1%
- Wykończenia: -1%
- Otoczenie domu: -1%
Średnio ceny materiałów budowlanych wzrosły w analizowanym okresie o 3%.
W ten sposób trwający od wielu miesięcy okres cenowej stagnacji został z dużym prawdopodobieństwem zakończony. Rynek materiałów budowlanych wszedł w fazę umiarkowanych, ale coraz wyraźniejszych wzrostów
– mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Wzrosty w hurcie wyprzedzają sprzedaż detaliczną
Kluczowym wskaźnikiem ożywienia jest rosnąca rozbieżność między cenami w kanale hurtowym a detalicznym. W maju ceny w hurcie wzrosły o 5 proc. rok do roku, podczas gdy w detalu podwyżka wyniosła zaledwie 1,4 proc. Taka różnica sugeruje, że producenci szybciej przenoszą rosnące koszty na dużych odbiorców, a także wskazuje na poprawę aktywności inwestycyjnej w budownictwie.
W praktyce rynkowej kanał hurtowy często wyprzedza detaliczny, co może oznaczać, że obecne wzrosty są zapowiedzią dalszego umacniania się trendu w kolejnych miesiącach. Wyższy popyt ze strony firm wykonawczych i deweloperów jest pierwszym sygnałem powrotu koniunktury.
Większość grup towarowych notuje podwyżki
Majowy wzrost cen nie był zjawiskiem punktowym. Podwyżki w ujęciu rocznym zanotowano w czternastu kategoriach produktów. W trzech grupach ceny pozostały na niezmienionym poziomie, a w zaledwie trzech odnotowano kosmetyczne spadki.
Największe obniżki, rzędu 1 proc., dotyczyły takich kategorii jak wyposażenie i AGD, wykończenia oraz otoczenie domu. To pokazuje, że presja cenowa koncentruje się obecnie na materiałach kluczowych dla wznoszenia konstrukcji i poprawy efektywności energetycznej budynków.
Wyższe koszty produkcji i ożywienie inwestycyjne napędzają ceny
Za umocnieniem tendencji wzrostowej stoją dwa główne czynniki. Po stronie kosztowej producenci coraz mocniej odczuwają skutki wyższych cen energii, gazu i paliw. Wpływa to szczególnie na materiały energochłonne, takie jak izolacje termiczne, chemia budowlana czy dachy. Rosną również koszty transportu, które mają istotne znaczenie w tej branży.
Jednocześnie widoczne są sygnały ożywienia popytu. Według danych GUS, produkcja budowlano-montażowa w maju była o 4,8 proc. wyższa niż rok wcześniej, po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych. Największy wzrost aktywności odnotowano w segmencie robót specjalistycznych oraz wznoszenia budynków, co bezpośrednio przekłada się na większe zapotrzebowanie na materiały.
Inwestycje z KPO i funduszy UE mogą dodatkowo zwiększyć presję na ceny
Co istotne, wzrost cen na rynku budowlanym następuje w otoczeniu relatywnie niskiej inflacji konsumenckiej. Pokazuje to, że branża reaguje na własne, wewnętrzne czynniki, a nie tylko na ogólną sytuację w gospodarce.
W tle pozostaje kwestia uruchomienia dużych projektów infrastrukturalnych finansowanych ze środków unijnych i Krajowego Planu Odbudowy. Jeśli popyt z tego segmentu nałoży się na trwające ożywienie w budownictwie mieszkaniowym, presja na wzrost cen cementu, stali, izolacji czy chemii budowlanej może okazać się w kolejnych kwartałach znacznie silniejsza niż obecnie.
Artykuł powstał przy wsparciu AI