Spis treści
„Mały Belweder na Czerniakowie”, czyli willa Podgórskich przy Powsińskiej 104
Zdecydowanie nie pasuje dziś do okolicy – z dwóch stron ujęta w kleszcze ruchliwych arterii, za sąsiadów mająca mniejsze i większe bloki z wielkiej płyty. To pamiątka czasów, gdy jeszcze nie było tu miasta, tylko droga wylotowa z Warszawy i pola po horyzont. Podmiejska willa stanęła tu w 1926 r. Dziś to pogranicze gęsto zabudowanych części stolicy – Czerniakowa i Sadyby. O tym, jak mocno zmieniła się ta część miasta, świadczy choćby zmiana numeru willi: przed wojną była to Powsińska 24, dziś już aż 104.
Budynek stanowi przykład popularnej w międzywojniu architektury dworkowej, ale ujętej nieco inaczej, z domieszką klasycyzmu, widoczną zwłaszcza w środkowej części fasady. To zapewne ów bardziej reprezentacyjny charakter budynku sprawił, że przylgnęła do niego nazwa „Mały Belweder”. 18 maja 1990 r. budynek wpisano do rejestru zabytków, w którym znajduje się nadal.
- Czytaj też: Pozwolono jej zostać wśród bloków za zasługi właściciela. Willa Bolesława Pietrusińskiego w Warszawie
Arch. Władysław Borawski i nietypowe zlecenie
Dom przy ul. Powsińskiej 104 w Warszawie powstał dla Witalii Anny Podgórskiej, działaczki niepodległościowej i nauczycielki, a także jej męża i piątki dzieci. Projektantem budynku był Władysław Borawski, wykształcony w Petersburgu i Warszawie polski inżynier oraz architekt, który został zapamiętany jako specjalista od projektowania warszawskich szpitali. Spod jego ręki wyszły projekty placówek medycznych m.in. przy ul. Lindleya, Madalińskiego, Książęcej i Wolskiej. Jego dziełem jest także Szpital Powszechny im. Przemysława II w Kaliszu. Po wojnie pomagał również (wraz z synem Ludwikiem, też architektem) w odbudowie Warszawy.
Willa Podgórskich była więc dla Borawskiego zleceniem nietypowym. Mimo to architekt wywiązał się z niego znakomicie. Bryła domu składa się z parterowych części bocznych oraz wyższej, dwukondygnacyjnej części środkowej. Powierzchnia domu to ok. 148 m², zaś powierzchnia działki – ok. 495 m². Dom przykrywa rozbudowany, stromy dach pokryty czerwoną dachówką ceramiczną. Kształt dachu optycznie obniża boczne części willi i nadaje jej dworkowy charakter. Elewacje są otynkowane, niemal pozbawione dekoracji. Najbardziej widowiskowym elementem willi jest centralny ryzalit wejściowy. W jego dolnej części znajduje się wysokie wejście zamknięte półkoliście, natomiast bezpośrednio nad nim umieszczono balkon z lekką, metalową balustradą. Na balkon prowadzą wysokie przeszklone drzwi, które dodatkowo podkreślają reprezentacyjną oś fasady. Górną część ryzalitu zamyka trójkątny fronton, a w jego polu umieszczono niewielkie półkoliste okno.
Burzliwa historia domu przy Powsińskiej 104
Na swój sposób to cud, że willa Podgórskich przetrwała do dziś, gdyż znalazła się w samym centrum walk, ledwie powstała. W tym samym roku, gdy ją ukończono, nastąpił przewrót majowy, a dom przy Powsińskiej został zajęty przez wojska i ostrzelany. Było to spowodowane jego lokalizacją – budynek był znakomitym punktem obserwacyjnym, pozwalającym mieć oko na ruchy wojsk w pobliżu. Uszkodzenia były tak poważne, że budynek wymagał szeroko zakrojonego remontu.
Po raz kolejny budynek ucierpiał w 1939 r., kiedy to mieścił się tu sztab wojsk polskich broniących południa stolicy. Wskutek niemieckiego bombardowania i ostrzału runęła frontowa ściana willi. Podgórscy ponownie dokonali napraw, jednak w 1944 r. przyszedł kolejny trudny dla budynku moment. Powstańcy warszawscy poprosili właścicieli domu o możliwość umieszczenia w nim sztabu, na co Podgórscy z miejsca się zgodzili. Ponownie zaważyło strategiczne położenie domu – u zbiegu ważnych dróg i z widokiem na wszystkie strony świata.
Komendant „Jaszczur”, zważywszy wszystkie te okoliczności, (...) zdecydował, że będzie tu można ulokować sztab i zaraz tego wieczora zajęto jeden pokój na dole na jego potrzeby. Tymczasem w odległości około stu metrów od domu, tuż za zabudowaniami Langów od strony Sadyby, Niemcy gorączkowo wznosili umocnienia dla działka przeciwlotniczego i reflektora
– wspominała po latach Maria Piskorska, powstanka warszawska i córka Podgórskich.
Na skutek ciężkich walk dom został częściowo zniszczony. Jego odbudową – w podstawowym zakresie – zajęła się w 1948 r. wspomniana Maria Piskorska. Rodzina nie wróciła już jednak do budynku, w którym wg whu.org.pl zamieszkali samowolni lokatorzy, którym urząd kwaterunkowy następnie pozwolił tu zostać.
W 1973 r., w wyniku budowy Wisłostrady i poszerzania ul. Powsińskiej, dom stracił większość dużego ogrodu i znalazł się tuż przy ruchliwej arterii. Dwa lata później ówczesna właścicielka willi, rzeźbiarka i medialierka Katarzyna Piskorska, urządziła w niej prywatną galerię sztuki. W 1982 r. w piwnicy budynku działała podziemna drukarnia drukująca niezależne książki i czasopisma.
W latach 90. budynek trafił do rejestru zabytków i został gruntownie wyremontowany przy wsparciu finansowym Ministerstwa Kultury. W domu nadal działała galeria, którą Piskorska prowadziła do 2010 r., kiedy to zginęła w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Rzeźby artystki znajdują się w ogrodzie willi do dziś.
Po śmierci Katarzyny Piskorskiej galeria zakończyła działalność, a budynek zmienił właścicieli i odzyskał funkcję mieszkalną, którą pełni do dziś. W 2019 r. budynek został częściowo zalany wodą w trakcie awarii sieci wodociągowej. Obecnie, wciąż zadbany i zamieszkały, przypomina o przeszłości tej części Warszawy.
- Przejdź do galerii: Zrujnowany dom Wedla w Otwocku