W otulinie salonu. Wnętrza, które koją i dodają sił

2021-12-30 12:01 Materiał sponsorowany
Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pojęcie klasycznego salonu, a co za tym idzie jego wygląd, uległy pewnej zmianie. Współczesny living room to przestrzeń wielofunkcyjna, sprawnie dostosowująca się do dynamicznie zmieniających się potrzeb jego użytkowników.

Wbrew pozorom wystrój wnętrz nie jest kwestią małej wagi. Już w trzecim kwartale 2021 roku najważniejsze imprezy targowe prezentujące główne kierunki w myśleniu o naszych mieszkaniach, udowodniły, że w niepewnych czasach okołopandemicznych, nasze domy naprawdę są miejscem, które musi spełniać coraz więcej funkcji, a do tego dodawać nam siły i energii. Dziś patrzymy na trendy i propozycje designerów nie tylko jako na modę. Staramy się wyciągnąć z nich jak najwięcej praktycznych rozwiązań, które uczynią nasze życie łatwiejszym i wygodniejszym – w czasach, gdy tych wartości potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek.

Zgodnie z eksperckimi zestawieniami trendów (m.in. raportem wzorniczym Supersalone 2021 Domoteki) salon nadal pozostaje strefą wypoczynku, relaksu, obszarem korzystania z kultury, miejscem spotkań i podtrzymywania więzi z domownikami i przyjaciółmi. Do tego dochodzą jednak kolejne zadania: praca, zawodowa i kreacyjna, twórcza, łącząca się ze spotkaniami – online – ze współpracownikami i kontrahentami, dbałość o zdrowie, co wymaga miejsca do utrzymania sprawności fizycznej i podtrzymania kondycji (a więc mini-siłownia – ze sprzętem do ćwiczeń cardio lub z matą i wałkami do jogi), wreszcie – miejsce do refleksji i medytacji. To naprawdę wiele, jak na jedną przestrzeń. Designerzy podpowiadają, co zrobić, by salon w najlepszy sposób mógł spełniać te rosnące i zróżnicowane wymagania.

Natural basic

Podstawową kwestią jest stworzenie odpowiedniej bazy, na której w prosty sposób, niewielkimi ruchami, będzie można organizować poszczególne strefy wspomagające nasze rozmaite aktywności. Tą bazą, najmocniej podkreślaną w trendach, jest powrót do natury, do tych jej aspektów, które kojarzą się z łagodzeniem, uspokajaniem, kojeniem, siłą i bezpieczeństwem. Oznacza to zwrot ku naturalnym surowcom lub materiałom, które do nich nawiązują, są nimi inspirowane. Kamień, drewno, sklejka, bambus, ratan, juta, rozmaite plecionki albo przynajmniej ich doskonałe odwzorowania – powierzchnie, które ukoją nasze oczy, wpłyną dobroczynnie na nasz układ nerwowy, pozwolą odpocząć i cieszyć się kontaktem z przyrodą. Co ciekawe, może nam się wydawać, że po miesiącach tkwienia w zamknięciu i w „trybie zdalnym” będziemy raczej łaknąć towarzystwa, gwaru i dekoracji kojarzących się z miejscami tętniącymi wielkomiejskim życiem. Jednak projektanci podpowiadają co innego, przekonując, że to, co naprawdę jest nam potrzebne to spokój i wyciszenie, a na bombardowanie bodźcami przyjdzie jeszcze czas. Na zachętę wskazują nurty, przede wszystkim minimalizm i country, dzięki którym łatwiej przekonać się do ich pomysłów. Aranżacja wnętrza w stylu country odzwierciedla nasze pragnienie kontaktu z przyrodą, ale również współczesne zainteresowanie ekologią i zdrowym trybem życia. A jak pokazują chociażby jej realizacje w kolekcji Mood Stories firmy Pfleiderer – jest wprost idealna do przyjmowania członków rodziny i innych gości, pozwala stworzyć intrygujące wnętrze pełne ciepła – przytulne i kameralne oraz wpisujące się w trend domu za miastem. Z kolei wielbicieli większego minimalizmu z nutą chłodu zaspokoją dekory stworzone z myślą o nastroju Loft firmy Pfleiderer, odwołujące się do powierzchni naturalnego kamienia i betonu. Będą dobrze współgrały z ciepłem nut country, ideą „natural wood”, czyli strukturami do złudzenia przypominającymi prawdziwe drewno, z wyczuwalnymi pod palcami jego porami, usłojeniem i nierównościami.

Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

Barwy natury

Modyfikujemy podejście do palety kolorystycznej. Owszem, barwy wyraziste, konkretne, mocne dodają energii, ale mogą też zbytnio pobudzać, wprowadzać niepokój. Tymczasem projektanci zainspirowani badaniami nad psychologią koloru, mają coraz lepszą wiedzę i świadomość tego, jakie odcienie najlepiej na nas wpływają, szczególnie w czasie, gdy potrzebujemy poczuć się bezpiecznie i pewniej. To barwy bezpośrednio zaczerpnięte z otaczającego nas naturalnego środowiska. Tym bardziej atrakcyjne i pożądane, że przez długi czas byliśmy ich pozbawieni. I choć to lockdownowe odcięcie – póki co – się skończyło, to przecież pamięć o nim jest wciąż aż nadto żywa. Dlatego to, co z natury, oddziałuje na nas silniej. Na pierwszym miejscu plasuje się zieleń w każdym wymiarze i tonacji – szczególnie efektywna w miejscu pracy i relaksu, jednocześnie dbająca o poczucie równowagi i odpoczynek dla zmęczonych oczu. Zieleń w każdym wydaniu – jasna i ciemna, czysta i z dodatkami, klarowna lub przełamana kroplą bieli albo złamana szarością. Na ścianach, powierzchniach mebli i sprzętów, tkaninach, tekstyliach, ale też w naturalnym wydaniu roślinnym. Tuż za nią podążają odcienie ziemi, w tym nieco żywsza ochra, a także tonacje lawendy i fioletu. Nowa, wysubtelniona paleta barw widoczna jest w propozycjach wielu firm, choćby Magis, dostępnej w NAP w Domotece, czy Pfleiderer w kolekcji dekorów Mood Stories). Nie brakuje w niej też pastelowych akcentów świeżości i pogody (na przykład w produktach Kartell czy Thonet, dostępnych w ofercie Domoteki).

Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

Komfort dla każdego

Ku naturze ciągnie nas również forma mebli, zwłaszcza tych do odpoczynku. Można w niej widzieć pragnienie jak największego zespolenia z przyrodą i upodobnienia naszych siedzisk do spotykanych w naturze form – kamieni, trawników, połaci zieleni, albo też tęsknotę za wyciszeniem i kojącym spokojem płynącym z medytacji i podejścia zen. Bardzo charakterystyczne w propozycjach wielu firm obłości dają poczucie bezpieczeństwa, nie prowokują ani nie niepokoją kantami i ostrymi formami. Doskonale wpisują się w naszą potrzebę wyciszenia, a miękkość i „kulistość” czynią z nowych mebli element wyjątkowo przytulnego wnętrza. Najmodniejsze siedziska są więc przepastne, nisko zawieszone i rozłożyste, często bez nóżek, modułowe, miękkie, pluszowe, zamszowe, boucle – te ostatnie cechy zdają się wychodzić naprzeciw zwiększonej potrzebie doznań sensorycznych, która została w nas po zamknięciu w czterech ścianach (nawet po odwołanym lockdownie część społeczeństwa pozostała w tym niewygodnym przyczajeniu, ograniczyła swoje outdoorowe aktywności).

Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

Odpowiedź na aktualne potrzeby

Na szczęście i na to projektanci znaleźli rozwiązanie: postanowili wprowadzić outdoor do naszych domów. A to za sprawą mebli i sprzętów jeszcze do niedawna przeznaczonych na tarasy i do ogrodów (albo stylizowane na takie). Oznacza to meble plecione, drewniane, metalowe, z tapicerowanymi poduszkami, ale też… dmuchane. Nie w ogrodzie czy na plaży, ale właśnie w salonie.

Zacieranie granic między przestrzenią mieszkalną a tym, co na zewnątrz oraz wzajemne przenikanie się funkcji poszczególnych stref przestrzeni mieszkalnej jest jednym z kolejnych znaków czasu. Wartością dodaną wynikająca z tego zjawiska jest migracja trendów, swobodne ich rozlewanie się po wszystkich pomieszczeniach domu czy też strefach jednego pomieszczenia. Gorączkowe wykorzystywanie przypadkowych sprzętów do nowych zadań w nagłej, kryzysowej sytuacji, zostaje za nami. Projektanci mieli dość czasu, by przemyśleć kwestie optymalnego używania jednej przestrzeni do różnych czynności. Nie chodzi przecież o to, by pracować gdzie popadnie, ale stworzyć jak najwygodniejszy i najbardziej funkcjonalny home office – im bardziej mobilny, tym ciekawiej, bo przecież nie urządzamy gabinetów czy pracowni, a chcemy uczynić poszczególne strefy salonu wygodnymi dla wielu użytkowników-domowników. Wielką popularność zyskują wszelkiego rodzaju przegrody i parawany, które pozwalają podzielić wnętrze na strefy – tymczasowe i zbudowane na miarę chwilowych potrzeb, dopasowanych do sytuacji.

Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

Jak dzielić przestrzeń?

Trwałe przegrody to już przeszłość. Po pierwsze nowe popularne mieszkania bywają coraz mniejsze i deweloperzy ratują się przed wrażeniem przytłoczenia mniejszą liczba ścian. Po drugie, mieszkania muszą obsługiwać coraz większą liczbę różnorodnych aktywności swoich użytkowników, a te zmieniają się dość dynamicznie w ciągu dnia. Zatem wydzielanie przestrzeni i stref w mieszkaniu odbywa się na dwa główne sposoby: miękko, umownie – kolorem, światłem, roślinnością, oraz czasowo, okresowo – za pomocą rozmaitych mechanicznych przegród, takich jak wspomniane już parawany, mobilne moduły, przesuwne sprzęty.

Niczego nie marnujemy

Zrównoważony rozwój nie bierze jeńców! Hasło jest na ustach wielu firm, a co ważniejsze, jego realizacja widoczna jest również w wielu projektach. Biodegradowalna tapicerka, poduszki z przetworzonych butelek PET, blaty i płytki z recyklingu, przedmioty nadające się do upcyklingu – by w jak najzdrowszy sposób zamknąć obieg – idea-kreacja-produkcja-eksploatacja-utylizacja. To np. oprawy świetlne (jednocześnie akustyczne, wpisujące się w trend eco oraz coraz powszechniejszy office nomad, czyli przenośnego miejsca pracy), wykonane z przetworzonych surowców, jak chociażby lampy Haloo zaprojektowane przez Macieja Karpiaka dla polskiej marki Labra. Oprócz recyklingu równie istotna jest oszczędność, np. wody, która jest dziś bardzo cennym zasobem. Z tego też powodu na popularności zyskują elementy wyposażenia, które pozwalają ją oszczędzać. Wśród polskich marek na szczególną uwagę zasługują rozwiązania FDesign, w ofercie której znajdziemy nowoczesne, wysokiej jakości baterie kuchenne i łazienkowe zgodne z podejściem prośrodowiskowym. Co więcej ich atrakcyjne wzornictwo idealne wpasowuje się w bieżące trendy. To szczególnie ważne, jeśli decydujemy się połączyć kuchnię z salonem, gdzie wszystkie elementy wyposażenia kuchni będą na widoku.

Intrygujące w tegorocznych zestawieniach trendów jest to, że jedne łączą się z innymi, wypływając z nich i stanowiąc bazę dla kolejnych – chyba jak nigdy wcześniej pokazując, że wnętrze, w którym żyjemy, jest całością. Zero waste wiąże się z pragnieniem natury i wyciszenia, modułowość z poszukiwaniem mobilności, naturalne formy z kojącymi kolorami, a sensoryczne powierzchnie z higieną. I nie są to wyłącznie subiektywne impresje, potwierdzają je bowiem kolejne, przygotowane przez ekspertów Domoteki specjalistyczne raporty, dotyczące projektowania wnętrz, prezentowania i promowania elementów wyposażenia wnętrz, a także perspektywy na przyszłość, jakie stoją przed branżą. A to znaczy – przed nami wszystkimi, bo przecież urządzając swoje salony będziemy korzystać z tego, co branża wnętrzarska zaoferuje.

Piękny salon od Pfleiderer
Autor: Pfleiderer

Czy staliśmy się już tak wygodni, wybredni i wymagający? Czy też okazało się, że styl życia, do którego w pewien sposób zostaliśmy zmuszeni wymaga większej wygody, byśmy w ogóle byli w stanie jakoś funkcjonować… Z pewnością nowe trendy noszą na sobie ślady pandemii i wszystkiego, co z nią związane, a czego doświadczaliśmy przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Ale prześwieca przez nie także pewna lekkość i prostota. W cenie są wnętrza poprawiające samopoczucie, dbające o dobrostan użytkowników – czy nie jest to najbardziej optymistyczny opis futurystycznego, idyllicznego i krzepiącego nasze dusze lokum?

Więcej interesujących informacji na www.pfleiderer.pl

Partnerzy
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE