Właściciele tego 65-metrowego mieszkania, w starej kamienicy, na warszawskiej Pradze od początku wiedzieli, jak ma wyglądać. Chcieli wnętrza przypominającego loft, czyli przestronnego i otwartego, kojarzącego się z architekturą poprzemysłową. Wszystko sobie obmyślili. Nie mieli jednak pomysłu na kuchnię i łazienkę.
O zaprojektowanie ich poprosili więc architekta. Wspólnie osiągnęli mistrzostwo świata w funkcjonalnym i niebanalnym wykorzystaniu powierzchni. Stworzyli dom nowoczesny, wygodny i, co nie mniej ważne, o indywidualnym charakterze.
Bez ścian
W mieszkaniu pozornie dużym brakowało przestrzeni. – Postanowiłem wyburzyć niektóre ściany – mówi Oiko – i wtedy natknąłem się na przeszkody. Okazało się, że jedna z nich, choć była działowa, pełniła funkcję ściany nośnej, gdyż strop powyżej – kiedyś strop strychu – nie został odpowiednio wzmocniony. Po wyburzeniu trzeba było szybko zamontować stalową belę podtrzymującą. Na szczęście idealnie wpasowała się ona w wymarzony przeze mnie klimat wnętrza. Dziś nie wyobrażam sobie bez niej tej przestrzeni.
Przeszklony kubik
Zaczyna się dosyć poważnie – na podłodze gres przechodzący w czarne, matowe deski, na ścianie oryginalne 70-letnie cegły. Im głębiej, tym weselej i bardziej kolorowo. Wiszą light-boxy (zdjęcia z cyklu „Guys. From Poland with Love”) autorstwa właściciela domu, barwne tapety, obraz „Basen” Anny Waligórskiej i tak aż po czerwoną mozaikę w łazience. Swoje niezwykłe widzenie przestrzeni gospodarz udowodnił też, rezygnując z tradycyjnego (wydzielonego) przedpokoju i „zwykłej” łazienki.
Na kuchnię i łazienkę nie miał jednak pomysłu. Katarzyna zaproponowała więc częściowo przeszklony kubus. – Ustawiłam go niczym kostkę w miejsce wyburzonych ścian – objaśnia architektka. – Konstrukcja powstała z płyty gipsowo-kartonowej. Wraz z szafą tworzą sporą sześcienną formę, jakby wrzuconą w tę przestrzeń. Tu kryje się też łazienka o powierzchni 4 m2. Z jednej strony jest przeszklona (dzięki temu wpada do niej dzienne światło), z drugiej – „oderwana” od sufitu. Straciła nieco na wysokości, ale niekorzystny efekt zniwelowano, naklejając czarną folię (barrisol). Daje ona wrażenie nieskończonej głębi. Kubiczna konstrukcja to jednak nie tylko łazienka i szafa: kryje ona w sobie nawet urządzenia kuchenne!